Kolejny wstydliwy przykład złej opieki (lub jej braku) w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Wojewódzkiego Szpitala im. św. o. Pio w Przemyślu każe się zastanowić nad poważnymi zmianami na tym bardzo ważnym dla pacjenta oddziale i wdrożeniu wreszcie skutecznego planu naprawczego.
Kilka dni temu dostaliśmy od jednego z naszych Czytelników dość porażający opis przypadku, który miał miejsce na SOR-ze 18 października br. „W tym dniu, około godziny 12, na SOR w Przemyślu zgłosił się mój teść z bólem żołądka, zgłaszając jednocześnie pojawiające się od trzech dni krwawienie z odbytu. Przyjechałem do niego o godzinie 17, a on nadal czekał na przyjęcie[paywall]. Był osłabiony, spocony, nigdy go nie widziałem w takim stanie. Kilkukrotnie przy okienku w rejestracji zgłaszaliśmy, że ból jest nie do wytrzymania, prosząc o jak najszybszą pomoc. Pani obsługująca pacjentów, nadgryzając pączka, odpowiedziała, iż niestety musi nadal oczekiwać. Do godziny 19 teść nie został przyjęty i mocno zdenerwowany zdecydował o opuszczeniu oddziału, nie otrzymując niezbędnej pomocy. W międzyczasie na pogaduszki do pań recepcjonistek przybył prawdopodobnie lekarz z tego oddziału, nie przejmując się długą kolejką oczekujących do udzielenia niezbędnej pomocy. Oto jak działa Szpitalny Oddział Ratunkowy w Przemyślu. To się nazywa fachowa służba zdrowia” – napisał nasz Czytelnik.
Zadaliśmy dyrektorowi przemyskiego szpitala przy Monte Cassino Piotrowi Ciompie trzy pytania, dotyczące funkcjonowania tego oddziału. Poniżej rozmowa z nim.
Rozmowa z dyrektorem Wojewódzkiego Szpitala im. św. o. Pio w Przemyślu Piotrem Ciompą.
Od dłuższego czasu, systematycznie, otrzymujemy sygnały od naszych Czytelników, a pacjentów Wojewódzkiego Szpitala im. św. o. Pio w Przemyślu, skarżących się na funkcjonowanie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Kiedy przyjdzie moment, że potencjalni pacjenci przestaną narzekać?
– Funkcjonowanie SOR w szpitalu przemyskim nie odbiega od poziomu innych szpitali. Poprawa będzie możliwa po zmianach organizacyjnych wynikających ze zmiany przepisów. W przeliczeniu na 100 tysięcy mieszkańców Polska ma więcej SOR-ów niż państwa Unii Europejskiej. Także w tak geograficznie trudnym obszarze, z uwagi na położenie na wielu wyspach, jak Dania. Tam jest ich mniej, ale funkcjonują lepiej, ich finansowanie nie jest bowiem rozpraszane na wiele „dziadowskich” SOR-ów. Społeczności lokalne zażarcie bronią gęstej sieci słabych SORów i to jest główna przyczyna niemożności ich uzdrowienia.
Co – pana zdaniem – przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu SOR-u w przemyskim szpitalu?
– Brak wystarczającej liczby lekarzy, ale także nadużywanie skierowań do szpitali bez badań diagnostycznych przez lekarzy rodzinnych. Niedawno pewien rekordzista skierował do nas w tygodniu jedenastu pacjentów bez badań diagnostycznych, z których – po ich wykonaniu przez szpital – dziesięciu odprawiono do domu. Pacjenci ci „zamulają” SOR, tworząc sztuczną kolejkę, bo nie są prawidłowo diagnozowani na wcześniejszym etapie przez lekarzy rodzinnych.
Przemyski szpitali wciąż jest w stanie restrukturyzacji. Z wieloma problemami udało się uporać. Biorąc pod uwagę, że właśnie o nim otrzymujemy najwięcej skarg, SOR wciąż jest „czarną owcą” szpitala na Monte Cassino. Czy ma pan jakiś pomysł, aby tę sytuację uzdrowić? Aby przemyślanie, i nie tylko, nie obawiali się wizyty na tym oddziale, wiedząc co ich tam czeka?
– W porównaniu do funkcjonowania sprzed trzech lat, SOR przemyskiego szpitala wykonał duży postęp w szczególności w zajmowaniu się przypadkami w stanie zagrożenia życia. Nie od razu Kraków zbudowano – poza systematyczną i niespektakularną poprawą dokonywaną własnymi siłami poważniejsze zmiany są uzależnione od zmian centralnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Normalne w Przemyślu. Nawet gdyby umierała osoba na poczekalni to by mieli to gdzieś. Ważne że interesują się sobą i swoją rodziną a reszta niech sobie sama radzi. Strajkuja bo chcą podwyżki, dostali i dalej to samo jest. Zero szacunku dla pacjentów. Jakoś czas temu też byłam zmuszona żeby zgłosić się na SOR po tym jak zostałam potraktowana przez służby to odechciało mi się wszystkiego.
W tym szpitalu nie zmieni się nic dopóki dopóty będzie rządzić P.C....a. Ale cóż ten wybitny polski manager (patrz: Wikipedia) zawsze ma wspaniałą wymówke.Najlepiej mu wychodzi tylko rozdawanie kasy swoim i udawanie że coś się robi. Jak długo to jeszcze będzie trwało
Kochani nie oszukujmy się, bo jeśli Wy sami nie zadbacie o swoje zdrowie, to nikt inny za Was tego nie zrobi, nie miejcie co do tego żadnych złudzeń !!!YOUTUBE.COM - JAK BYĆ ZDROWYM CAŁE ŻYCIE CZ 1. - RYSZARD PIOTRNIE DAJ ZAROBIĆ LEKARZOM - WOLNA-POLSKA.PLPs. A ten pan ze zdjęcia i cały ten personel tzw. szpitala mają Was i Wasze zdrowie głęboko w dupie, liczy się tylko kasa, nic więcej.
To powinno znaleźć się w sądzie! To jest jawne narażanie człowieka i jego zdrowia.
Burdel jak zwykle-czy nikt nie wyciąga wniosków?Dyrektorze!
Ja byłam w lipcu na sor z kółka nerkowej też nie otrzymałam pomocy
Ciompa to bliska rodzina Ortyla -a reszta już wiadoma?
3 dni tak chodził??A był u lekarza rodzinnego z tym ??Czyli mógł poczekać ...
W SOR byłem kilka razy, owszem czekałem kilka godzin, ale czy ktoś zastanowił się nad tym, dlaczego tak się dzieje? Żeby to zmienić, należałoby powiększyć SOR i zatrudnić dodatkowe osoby, żeby rozładować kolejki. Czy są jednak chętni, by pracować w SOR? Pacjenci przychodzą z różnymi dolegliwościami, jedni z błahymi, drudzy z poważnymi, a każdy oczekuje na swoją kolejkę. Być może gdyby przed SOR "segregowano" pacjentów według stopnia zagrożenia życia , a nie czasu rejestracji, ci z poważnymi dolegliwościami byliby szybciej obsłużeni. Innym problemem jest to, że trudno jest też ustalić, czy np. ból brzucha to zwykłe zatrucie pokarmowe czy np. sepsa. To wszystko wymaga czasu i przeprowadzenia badań, także ambulatoryjnych. A pozostali pacjenci czekają i się irytują ....
Ręce opadają, na tym SORze człowiek jest zupełnie bezradny! Skoro nie ma na to rady to może pora posiłkować się innymi służbami - telefon na policję że te konkretne osoby które mają dyżur stwarzają w danym momencie zagrożenie dla zdrowia i życia pacjenta który czeka na pomoc w nieskończoność. Za nieudzielenie pomocy jest przecież paragraf. Raz, drugi i może by się coś tam w końcu ruszyło. Tak, wiem pomysł może być kontrowersyjny ale co innego pozostaje robić???Najfajniejsze że za przeproszeniem oszczanego lumpa przywiezionego przez policję obsługują odrazu - nie raz to widziałam.
Tak wygląda kraj pod nierządem PISoBOLSZEWIIWażne że żer w korycie a broszka wozi zad na dwa auta.
Po co było lekwidować szpital przy ul. Słowackiego ,miało być lepiej a jest tak jak jest.
Nie tylko SOR tak robi , również ordynator ginekologii , nie robiąc badań podsuwa papier do podpisania i bierze na operacje , a później bierze wolne na czas pobytu pacjenta na oddziale bo się boi .
Opowiadasz dur noty , natomiast prawda jest taka ze na SOR-e siedzą leniwe tłuste baby którym w ogóle praca nie jest w głowie. Sama byłam świadkiem jak podczas przyjęcia pacjenta trzy kobitki wprowadzały dane pacjenta zastanawiając po pierwsze nad ortografią a po drugie czy w odpowiednie rubryki wpisują. Ponadto każda z nich trzymała w ręce żarcie lub picie . Zero profesjonalizmu i empatii dla pacjentów. Szpital jest pilna potrzeba oczyścić z pseudo pracowników jak i pseudo lekarzy. Jedni i drudzy zwalają winę na system lub wymyślają głupawe historie . Kompletny brak nadzoru powoduje ze panie na SOR czują się kompletnie nie zagrożone i dyrekcje maja daleko w swojej mrocznej części ciała . Wychodzą one z założenia ze jak dyrekcja cos fiknie to natychmiast organizują strajk.
Dobrze uważali na SORrze.Tam się ma ratować życie, a nie diagnozować chorych od kilku dni, którzy przychodzą na SOR, bo u rodzinnego są kolejki.. i nie chcą czekać.Taka prawda. Pozdrawiam
Pani Magdo, każdy ma swoje doświadczenia z SOR, więc nie muszą być one tożsame. Skoro pani przeszkadza nawet tusza u kobiet ("tłuste baby"), to może niech pani zgłosi Dyrekcji Szpitala wniosek, by zatrudniać tylko modelki, a lekarzom nakazać nosić krawaty, są mniej awanturujący, jak wszystkim wiadomo. Z jednym się z panią zgadzam, problemem zawsze jest człowiek i to po każdej stronie barykady.
Bezczelny urzędas. Byle do 4.11 dotrwać. Niedługo was pogonimy, panie Ciompa. Razem z rodziną i przydatkami. Razem z cała ferajną doradców z Rzeszowa i pseudolekarzami. Niedługo już, bo mamy was serdecznie dość.
Trzy lata temu trafiłam na sor ostrym zapaleniem wyrostka robaczkowego. Czekałam na korytarzu od 10:00 do 21:30 . Jak widać przez te trzy lata nic się nie zmieniło w kwestii dbania o pacjenta.
Norma ostatnio znajomy z ojcem był który miał ewidentnie objawy zawału A siedział tam z nim 6 h zanim to przyjęto bez jedzenia picia bo kazała my pielęgniarka do badania być na czczo A chłop cukrzycę miał już to prawie nogami do przodu wywiezli
Gdyby zależało to odemnie zwolnił bym wszystkich ...I zatrudnij młodych lekarzy pielęgniarki niezmanierowanych ludzi którzy z chęcią idą do pracy zajmują się pacjentami a nie stare prukwy które mają wszystko gdzieś byle odbebnic swoje i wyjść do domku bo na działce trzeba buraki posadzić ...
Oszczanego lumpa przyjmuja w pierwszej kolejnosci poniewaz jesli jest zgloszenie i jada do tego sluzby to taka osoba musi byc przyjeta poza kolejka.
Więc wniosek taki, żeby zamiast jechać na SOR samemu - lepiej od razu wzywać radiowóz.... Drodzy pacjenci to trzeba zacząć stosować!
I gdyby nawet ciężarówkami tam pchali kasę to tego badziewia nic nie wypleni !UMIERALNIA !!!
Przypominam się, panie Ciompa. Wróżba sie spełniła( co do daty i wyników głosowania). Jaki bedzie ciag dalszy?????
Mialam skierowanie na oddział chirurgii do szpitala w Przemyslu! Pogotowiem przybyłam na SOR szpitala! Juz kilka razy nie zgadzalam sie jechać do szpitala z powodu nieodpowiednego zachowania pracowników SORu! Nieprofesjona obsługa,brak odpowiedzialności,lekceważenie chorych i ich stanu! Mialam OB 116, powinnam -15,ale od dłuższego czasu zyje z 40!W organizmie byl stan zapalny i to dosc poważny! Rodzinny doktor i ja sama myslelismy,ze to problem w woreczkiem żółciowym! Lekarz na SORze nie zareagował na moje słowa,ze miejsce przypuchliny brzusznej mam powiększone minimum w 2 razy..Robi USG ,ale nie bada brzucha!Wpisuje,ze wszystko ok!Daja rozkurczowe,ale OB wysokie! Z takim OB wracam do domu!Pielęgniarki bez masek,pani doktor tez,brak środków dezynfekcji,krzykliwe ,traktuja chorego z pogarda!Pani doktor daje wypis z myslami "szybciej wynos"!Ledwo stoje na nogach-nogach-wychodzę!Za 4 godziny pobytu przyjeto 4-5 osob!Na korytarzu z 40 chorych w oczekiwaniu!Pracownicy pija kawke,opowiadają kawaly,smiech,brakuje tylko muzyki i tańców! Uciekałam z tego SORu kilka razy widząc zachowanie pracowników,bo pod taka opieka medyczna boje sie byc! Czy kiedys ktos zajmie sie tym w szpitalu czy na SORze? Czy kiedykolwiek chorzy,zacznie byc tu traktowany z szacunkiem, z odpowiedna uwaga! Po 40 latach pracy w szkole w tym miejscu czuję sie,jakby trafila do krainy znieczulicy, obojętności i lekceważenia chorych!Maja nas tam głęboko w jednym miejscu!
SOR nie dostał podwyżki???
Normalne w Przemyślu. Nawet gdyby umierała osoba na poczekalni to by mieli to gdzieś. Ważne że interesują się sobą i swoją rodziną a reszta niech sobie sama radzi. Strajkuja bo chcą podwyżki, dostali i dalej to samo jest. Zero szacunku dla pacjentów. Jakoś czas temu też byłam zmuszona żeby zgłosić się na SOR po tym jak zostałam potraktowana przez służby to odechciało mi się wszystkiego.
W tym szpitalu nie zmieni się nic dopóki dopóty będzie rządzić P.C....a. Ale cóż ten wybitny polski manager (patrz: Wikipedia) zawsze ma wspaniałą wymówke.Najlepiej mu wychodzi tylko rozdawanie kasy swoim i udawanie że coś się robi. Jak długo to jeszcze będzie trwało