Wojewódzki Szpital im. św. o. Pio w Przemyślu zawarł dzisiaj (23 kwietnia br.) umowę kredytową na 93 mln złotych z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.
Umowa podpisana została 23 kwietnia br. w przemyskim szpitalu w specjalnie zaaranżowanym otoczeniu, z zachowaniem wszystkich wymaganych zaleceniami procedur. Szpital reprezentowała dyrektor Barbara Stawarz, Region Podkarpacki Banku Gospodarstwa Krajowego – dyrektor Beata Rapa oraz wicedyrektor Konrad Skomra. W imieniu Zarządu Województwa Podkarpackiego podpisy pod poręczeniem kredytu złożyli wicemarszałek Piotr Pilch oraz członek zarządu Stanisław Kruczek, bezpośrednio nadzorujący ochronę zdrowia.
Przypomnijmy, że przemyski szpital rozmowy z BGK w sprawie kredytu rozpoczął jeszcze w 2016 r. Jest to kolejna placówka, która podpisała taką umowę na Podkarpaciu na podobnych, bardzo korzystnych zasadach, jak w przypadku pozostałych szpitali. Jako pierwsze kredyty restrukturyzacyjne w grudniu 2017 r. uzyskały: Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 1 w Rzeszowie (72 mln zł) oraz Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie (135 mln zł). Następnie w 2018 r. kredyt otrzymał Szpital Wojewódzki w Krośnie (43 mln zł) i Szpital Wojewódzki w Tarnobrzegu (36,8 mln zł).
Warunki kredytowania są bardzo korzystne, ponieważ okres kredytowania wynosi 25 lat, z 3-letnią karencją spłaty kapitału, a obecnie oprocentowanie łączne to 1,98 procent. Wszystkie kredyty udzielone przez BGK zostały poręczone przez podkarpacki samorząd. Pozyskane środki finansowe pozwoliły na spłatę całości zobowiązań wymagalnych i odzyskanie płynności finansowej. Dodatkowo po restrukturyzacji zadłużenia szpitale uzyskały m.in. oszczędności wynikających z bardzo niskiego oprocentowania i związanych z tym kosztów finansowych.
– Dzięki wprowadzonym zmianom przemyski szpital jako jeden z dwóch szpitali wojewódzkich został zakwalifikowany do III poziomu tzw. sieci szpitali. Podniosło to prestiż i poziom finansowania procedur medycznych przez NFZ. A teraz w czasach pandemii koronawirusa szpital jako jeden z sześciu na Podkarpaciu posiada oddział obserwacyjno- zakaźny – powiedział członek zarządu S. Kruczek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Podkarpacki PiS narobił gnoju a teraz udają że to nie oni.Za ten gnój zapłacimy my wszyscy ale to zrozumiemy troche później
Szpital nigdy nie wyjdzie z długu jak fundusz płac będzie przekraczał 70%przychodu.
Władza jest dobra, tylko ci pracownicy szpitala z tym funduszem płac przeszkadzają. Jakby tak ich wszystkich na zbity pysk wywalić, toby długów szpital nie miał.
Procedury wymagają założenia rękawiczek a pani po środku nieosłoniętymi łokciami opiera się o stół. Ciekawe kto wprowadza takie procedury?
Masz rację, zwolnić lekarzy, pielęgniarki i salowe!Wtedy na pewno szpital nie będzie miał długów!
Widzę, że to nie jest tylko moje spostrzeżenie. Do zdjęć też trzeba wyglądać i trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść. .
I skończy się jak zwykle na tym, że dyrekcja rozpiepszy kasę i zadłuży szpital do reszty i nikt nie poniesie odpowiedzialności.
Podkarpacki PiS narobił gnoju a teraz udają że to nie oni.Za ten gnój zapłacimy my wszyscy ale to zrozumiemy troche później
Szpital nigdy nie wyjdzie z długu jak fundusz płac będzie przekraczał 70%przychodu.
Władza jest dobra, tylko ci pracownicy szpitala z tym funduszem płac przeszkadzają. Jakby tak ich wszystkich na zbity pysk wywalić, toby długów szpital nie miał.