Choć od turnieju finałowego Pekao SA Pucharu Polski minęło już trochę czasu, warto wspomnieć o przemyskich akcentach decydującego rozstrzygnięcia wśród mężczyzn, w którym zmierzyły się zespoły Górnika Wałbrzych i Kinga Szczecin.
Czterodniowe święto polskiego basketu odbyło się z w Arenie Sosnowiec, wchodzącej w skład ArcelorMittal Park. Spotkanie beniaminka ekstraklasy wałbrzyskiego Górnika z aktualnym wicemistrzem Polski zakończyło się trochę sensacyjnym rozstrzygnięciem. Bo to wałbrzyszanie po raz pierwszy w historii zdobyli Puchar Polski, pokonując Kinga 80:78, a decydujące o zwycięstwie punkty zdobył na sekundę przed końcem czwartej kwarty Amerykanin Toddrick Gotcher.
Jak już wspomnieliśmy w finale nie zabrakło przemyskich akcentów. Trenerem Górnika jest bowiem Andrzej Adamek, który występował w barwach nieistniejącej już Polonii w latach 1995 – 1998, przychodząc właśnie z Górnika Wałbrzych. Z Polonią zdobył brązowy medal mistrzostw Polski pod wodzą Bułgara Todora Mołłowa. Trenerem Kinga Szczecin natomiast jest Arkadiusz Miłoszewski, który także występował w Polonii Przemyśl. Trafił do Przemyskich Niedźwiadków sezon wcześniej niż A. Adamek. W sezonie 1994 – 1995 został wicemistrzem Polski pod wodzą trenera Tomasz Służałka, potem, wspólnie z A. Adamkiem, także brązowym medalistą MP.
Komisarzem z ramienia Polskiego Związku Koszykówki w meczu finałowym Pucharu Polski był natomiast przemyślanian z krwi i kości Zbigniew Błażkowski, prezes Podkarpackiego Związku Koszykówki. By dopełnić przemyski wątek, w barwach Górnika występuje Dariusz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze