Kapela Podwórkowa „Przemyskie Niedźwiadki” jest jedną z kilku, które działają w naszym mieście. – Chcemy pielęgnować tę tradycję – mówi Andrzej Woźniak, kierownik kapeli.
Kapela powstała dokładnie 12 września 2000 r. – Był to dzień, kiedy się spotkaliśmy i stwierdziliśmy, że założymy kapelę podwórkową. Pierwsze próby mieliśmy w garażu i na podwórku, potem spółdzielnia mieszkaniowa udostępniła nam lokal na Kmieciach. Po kilku latach znów wróciliśmy do garażu – opowiada A. Woźniak.
Najmłodszym[paywall] członkiem zespołu jest syn pana Andrzeja – Krystian. Ma dopiero siedem lat i gdy tworzył się zespół, nie było go jeszcze na świecie. Teraz natomiast robi furorę wśród publiczności. – Ma swoją gitarę, na której gra. Poza tym również śpiewa. Jemu zawsze biją największe brawa – chwali syna kierownik zespołu.
Niedawno „Przemyskie Niedźwiadki” otrzymały III nagrodę na Chmielakowym Przeglądzie Kapel Podwórkowych podczas 45. Ogólnopolskiego Święta Chmielarzy i Piwowarów „Chmielaki 2015” w Krasnymstawie.
Są zapraszani na różne imprezy oraz dożynki. Grają też charytatywnie, ze swoim repertuarem docierają zarówno do przedszkolaków, jak i emerytów. – Staramy się dopasowywać utwory zależnie od tego, dla kogo gramy. Jak publicznością są osoby starsze, to są przeboje z lat siedemdziesiątych, osiemdziesiątych, jak dla młodzieży to już trochę inne rytmy. Wszystko zależy od widza – mówi A. Woźniak.
Śpiewają znane lwowskie piosenki, ale w swoim repertuarze mają też kilkanaście własnych kompozycji.
– Chcemy pielęgnować tradycję kapel podwórkowych, których jest coraz mniej. Staramy się utrzymać ją jak najdłużej, a kiedyś może syn przejmie pałeczkę po nas – wyjaśnia szef grupy. – Do kapeli należeli: śp. Bożena Bębnowicz oraz Wojciech Bębnowicz, Adam Wilczyński i Józef Płachta – wymienia A. Woźniak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze