Reklama

Przemyśl to nie tylko Twierdza… Salezjańskie Lato Muzyczne [ZDJĘCIA]

18/08/2017 15:30

Międzynarodowy Przemyski Festiwal Salezjańskie Lato Muzyczne stał się swoistym zjawiskiem artystycznym. Przesądzają o tym dwie rzeczy – wysoko postawiona przed laty poprzeczka, co się nie zmienia, a jednocześnie za każdym razem nowa jakość. Rozmowa z Tomaszem Ślusarczykiem, dyrektorem artystycznym przedsięwzięcia.

Założeniem tegorocznej edycji festiwalu było, aby pokazać najróżniejsze formy muzyki, znakomitych znanych i mniej znanych mistrzów, artystów z najwyższej półki oraz tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją karierę. Stąd pełen wachlarz wydarzeń muzycznych. Sięgnijmy jednak do początków, 17 lat wstecz...

– Zaczynaliśmy, nawiązując do tradycji salezjańskiej szkoły organistowskiej. Salezjanie bowiem jako pierwsi zaczęli organizować w Przemyślu po I wojnie światowej szeroko rozumiane życie muzyczne – koncerty dla miasta, wspólnie z zespołami Towarzystwa Muzycznego i ówczesnych orkiestr wojskowych. Szereg zabytków muzycznych o rodowodzie przemyskim zachowało się do dzisiejszych czasów. Prezentowaliśmy w poprzednich latach skarby muzyczne sióstr benedyktynek, muzyki cerkiewnej „szkoły przemyskiej”, salezjańskich kompozytorów. Obecnie poszerzamy spektrum, pokazując także muzykę europejską. Staramy się również, aby co roku miało miejsce jakieś prawykonanie. W tym roku zaprezentowaliśmy niedawno odkryte i przygotowane specjalnie na potrzeby festiwalu Te Deum laudamus Crato Butnera, gdańskiego kompozytora tworzącego w połowie XVII w. 

Reklama

Co ponadto było wyróżnikiem tegorocznego festiwalu?

– Pierwszy raz wystawiona została opera. Myśleliśmy o tym od dawna. Niestety, możliwości finansowe nie pozwalały na realizację zamierzenia. Aż do tego roku. Udało się, dzięki współpracy z naszymi przyjaciółmi z Białegostoku, pokazać przemyskiej publiczności operę komiczną La serva padrona Giovanniego Battisty Pergolesiego, z czego jesteśmy niezwykle uradowani


Niezwykle cenny jest dorobek słynnej „szkoły przemyskiej”, której założycielem był ks. Michał Werbicki, podobnie muzykalia z Krasiczyna i wiele, wiele innych zabytków muzyki. Nadmienić wreszcie trzeba o działalności w XIX wieku Teatru Fredreum oraz Towarzystwa Muzycznego. To były znakomite przedsięwzięcia. Nie możemy o nich zapominać, zasklepiać się wyłącznie na jednym aspekcie przeszłości, związanym z I wojną światową. Tymczasem mam wrażenie, że tak właśnie się dzieje.

Reklama

Jak odbierany jest festiwal? Z pewnością informacja zwrotna trafia do organizatorów oraz muzyków… czy to w formie podziękowań, czy też innych uwag.

– Festiwalu nie robi się dla siebie, dla własnej chwały, ale przede wszystkim dla publiczności. Muzycy, którzy tu przyjeżdżają, podkreślają, że Przemyśl ma znakomitą publiczność. Przyjmowani są ciepło, wręcz entuzjastycznie.

Aby osiągnąć taki efekt, trzeba wszystko dopracować w najmniejszym szczególe. Jak długo trwają zazwyczaj przygotowania do festiwalu?

Reklama

– Rok. Już myślimy o przyszłorocznej edycji. Trwają pierwsze rozmowy dotyczące prawykonanań, kierunku, w którym będziemy szli. Mamy pewne plany, ale nie będziemy ich zdradzać.

Dziękuję za rozmowę.

Międzynarodowy Przemyski Festiwal Salezjańskie Lato Muzyczne to wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz imprez kulturalnych miasta i regionu. W tym roku podczas czterech tygodni publiczność miała okazję wysłuchać 13 koncertów. W wydarzeniu wzięło udział ponad 120 artystów. Byli to wykonawcy bardzo utytułowani, wybitni, ale także młodzi, utalentowani muzycy, którzy przybyli z różnych stron świata – z Polski, Wielkiej Brytanii, Japonii, Meksyku, Niemiec, Węgier oraz Ukrainy. Festiwal przebiegał pod hasłem „Wielcy Mistrzowie znani i nieznani”. Publiczność miała okazję wysłuchać muzyki świeckiej i sakralnej, dawnej i współczesnej. Zwieńczeniem przedsięwzięcia był koncert finałowy. I tak 12 sierpnia, na zakończenie Muzycznego Lata, zagrali artyści tworzący Polską Orkiestrę XVIII w. – na co dzień wykładowcy czołowych akademii muzycznych, muzycy współpracujący z licznymi orkiestrami symfonicznymi i kameralnymi w Polsce. Wystąpiły również dwa znakomite zespoły wokalne – Oktawa Ensemble pod dyrekcją Zygmunta Magiery oraz A Capella Leopolis ze Lwowa pod dyrekcją Ludmyły Kapustiny. Organizatorem festiwalu było Przemyskie Centrum Kultury i Nauki „Zamek” (na czele z dyrektor Renatą Nowakowską) oraz księża salezjanie, kontynuujący wielkie tradycje szkoły organistowskiej, partnerami – klasztor Karmelitów Bosych oraz parafia greckokatolicka w Przemyślu. Grant na organizację festiwalu przekazało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pozostałe środki pochodziły z budżetu PCKiN „Zamek”.

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama