Reklama

Przemyśl wraca do Euroregionu Karpackiego. W 2018 r. się nie opłacało, w 2021 r. już się opłaca

Wówczas obecność miasta Przemyśla w Stowarzyszeniu Euroregion Karpacki była bezzasadna, obecnie ma przynieść korzyści.

Trzynastu radnych był „za” wystąpieniem miasta ze stowarzyszenia (Wojciech Błachowicz, Małgorzata Gazdowicz, Grzegorz Hayder, Monika Jaworska, Monika Kamińska, Dariusz Lasek, Tomasz Leszczyński, Mirosław Majkowski, Bogumiła Nowak, Ewa Sawicka, Tomasz Schabowski, Grażyna Stojak i Andrzej Zapałowski), dwóch wstrzymało się od głosu (Robert Bal, Jerzy Krużel), czterech było przeciwnych (Andrzej Berestecki, Daniel Dryniak, Maciej Kamiński, Wojciech Rzeszutko).

Radni: Marcin Kowalski, Tomasz Kulawik, Janusz Zapotocki i Paweł Zastrowski byli nieobecni. Taki rozkład głosów sprawił, że miasto Przemyśl przestało być członkiem Stowarzyszenia Euroregion Karpacki.

Uzasadnienie było w miarę racjonalne. Chodziło przede wszystkim o[paywall] pieniądze. Wpłaty należnych składek członkowskich kształtowały się na poziomie ponad 30 tys. zł rocznie, np. w 2017 r. miasto musiało uiścić 34 tys. 166 zł.

Reklama

– Ubieganie się o środki finansowe na realizację projektów w ramach programów wdrażanych przez Euroregion Karpacki nie jest uzależnione od członkostwa w stowarzyszeniu. Z dotychczasowej przynależności nie wyniknęły żadne wymierne korzyści. Mimo niemałych jak na miasto przekazanych już funduszy, nie odnieśliśmy i nie odnosimy wymiernych korzyści, które miałyby wpływ na zwiększenie możliwości pozyskiwania zewnętrznych środków pomocowych dla Przemyśla. Członkostwo nie przekłada się choćby na wzrost liczby miejsc pracy w sektorze usług turystycznych czy inne działania promocyjne. Nie gwarantuje też, że miasto ma konkretny wpływ na funkcjonowanie stowarzyszenia czy jego działania i decyzje, generuje natomiast wyłącznie zobowiązania finansowe. W związku z powyższym dalsza kontynuacja członkostwa w stowarzyszeniu staje się bezzasadna – wyjaśnił w 2018 r. prezydent miasta Wojciech Bakun.

Stowarzyszenie Euroregion Karpacki istnieje od 2001 r. Należy do niego 65 miast, powiatów i gmin z Podkarpacia, z naszego regionu m.in. Jarosław, Przeworsk czy powiat przemyski.

Reklama

Co się zmieniło?

Trzy lata później członkostwo w Stowarzyszeniu Euroregion Karpacki ma się stać zasadne i przynosić miastu korzyści. Prezydent W. Bakun chce, aby miasto od 1 stycznia 2022 r. ponownie stało się członkiem tego gremium. Przygotowany został już odpowiedni projekt uchwały. Podczas sesji Rady Miejskiej w Przemyślu 25 listopada br. zaakceptowali go radni.

Za ponownym przystąpieniem było 15 z nich: R. Bal, B. Barczak, A. Berestecki, M. Gazdowicz, M. Jaworska, M. Kamiński, M. Kowalski, J. Krużel, D. Lasek, T. Leszczyński, M. Majkowski, B. Nowak, W. Rzeszutko, E. Sawicka i J. Zapotocki. Od głosu wstrzymał się A. Zapałowski, nie głosowała G. Stojak. Nieobecnych było 6 radnych (Wojciech Błachowicz, D. Dryniak, M. Kamińska, T. Kulawik, T. Schabowski i P. Zastrowski).

Reklama

– Samorządy poszczególnych miast, gmin i powiatów zrzeszone w Euroregionie Karpackim mają możliwość podejmowania wspólnych działań i tworzenia wielopłaszczyznowych wspólnych projektów, a takie mają większą szansę na uzyskanie wsparcia finansowego ze środków unijnych. Stowarzyszenie oferuje członkom kompleksowe wsparcie i pomoc przy przygotowaniu wszelkich innych transgranicznych i międzyregionalnych projektów oraz przedsięwzięć międzynarodowych o charakterze społecznym czy gospodarczym – stwierdził podczas ostatniej sesji prezydent W. Bakun.

Stracone trzy lata?

Zapytaliśmy w rzeszowskiej siedzibie stowarzyszenia, czy ich działalność, polegająca m.in. na pomocy w realizacji projektów unijnych, mikroprojektów o charakterze transgranicznym i międzynarodowym oraz przy pozyskiwaniu dodatkowych funduszy dla miast, gmin czy powiatów, w ciągu trzech lat ewaluowała? Czy w 2018 r. tym się nie zajmowali, a w 2021 r. już tak. Słowem: czy zmienili coś w swojej działalności, że obecnie opłaca się do nich wstąpić?

Reklama

– Absolutnie nie. Od dwudziestu lat realizujemy to samo. Pomagamy między innymi w wyszukaniu odpowiedniego partnera do współpracy na obszarze euroregionu karpackiego, w przygotowywaniu projektów inwestycyjnych, w przygotowywaniu projektów do funduszy, którymi zarządza stowarzyszenie, w organizowaniu i prowadzeniu profesjonalnych zespołów projektowych czy w tworzeniu profesjonalnych instytucji współpracy transgranicznej – usłyszeliśmy w biurze przy ul. Kilińskiego 2.

Skierowaliśmy więc pytanie do przemyskiego magistratu, dlaczego w 2018 r. członkostwo w stowarzyszeniu było bezzasadne i zupełnie nieopłacalne, a od 1 stycznia 2022 r. jest nieodzowne? Co takiego się wydarzyło, skoro zakres działalności stowarzyszenia się nie zmienił, że miasto obecnie stać na płacenie średnio ok. 30 tys. zł rocznie? Czy aby nie stracono trzech lat...?

– Kiedy Przemyśl występował ze stowarzyszenia, było to podyktowane kosztami ponoszonymi z tytułu członkostwa i niewielkimi, w naszej ocenie, korzyściami, jakie to członkostwo przynosiło. W ostatnim czasie przeprowadziłem rozmowy z władzami stowarzyszenia na temat przywrócenia ewentualnej współpracy w jego ramach. Wypadły one pozytywnie, do czego przyczynia się rozpoczęcie nowej unijnej perspektywy finansowej i projekty, szczególnie o charakterze transgranicznym, które zamierzamy realizować w ramach Euroregionu Karpackiego. Zmieniła się więc ocena korzyści, jakie może nam przynieść członkostwo w stowarzyszeniu. Stąd decyzja o ponownym przystąpieniu Przemyśla do tej organizacji – powiedział prezydent miasta Wojciech Bakun.
mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama