W salonie fryzjerskim „Pasja” przy ulicy 3 Maja klienci mogą się poczuć jak miss albo mister Polski. Panie Iwona Draganik i Patrycja Gierczak czesały tegorocznych kandydatów i kandydatki do tytułów Miss Polski oraz Miss i Mister Supranational.
Salon fryzjerski, którego właścicielką jest Iwona Draganik, funkcjonuje od 8 lat. Panie znalazły się w gronie 18 fryzjerów z całej Polski, którzy[paywall] wzięli udział w tym oglądanym przez miliony odbiorców na całym świecie wydarzeniu. Przez 8 dni kreowały wizerunek miss i misterów, nie tylko przy transmisjach na żywo, ale również przy sesjach zdjęciowych i wcześniejszych nagraniach, będących przerywnikami głównego show. Efekty ich pracy mogliśmy podziwiać na ekranie Polsatu.
– Wrażenia są bardzo pozytywne, większość kandydatek i kandydatów do tytułu Supranational było bardzo przyjemnych. Presja czasu była ogromna – mówi Iwona. Wśród kandydatek była spora rywalizacja, w tym względzie zwłaszcza Rosjanka i Greczynka wywarły na naszych fryzjerkach niezbyt dobre wrażenie. „To mi się nie podoba, tamto mi popraw, to zrób jeszcze raz” – domagały się idealnego wizerunku.
Misterzy podchodzili do konkursu piękności bardziej na luzie, a przy czesaniu naszych polskich miss Patrycja i Iwona nie tylko dbały o ich włosy, ale także o samopoczucie, wspierając zestresowane dziewczęta.
– Miały cekinowe suknie i nie mogły się przytulać nawzajem, więc przychodziły do nas – mówi Iwona. Obie panie pracowały także nad fryzurą występującego podczas Miss Supernational wokalisty Michała Szpaka.
Udział w tego rodzaju wydarzeniu to dla przemyskich fryzjerek – Iwony i Patrycji – bez wątpienia ogromne wyróżnienie i powód do dumy. Sprostały przecież wymaganiom najbardziej wymagających klientów. Serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Suuper!! Ale ten pies w salonie kręcący się wśród klientów...bee
Pani redaktor się doinformuje. Nie ma takiego tytułu jak Mister Supernational tylko Mister Supranational. Nie dziękujcie.
Gratulacje i życzymy dalszych sukcesów
Wygląda na to, że przy Miss potrafią się postarać, a z normalnej klientki robią wariata. Jeden jedyny raz oddałam się w ręce Pani Iwony Draganik i nigdy więcej nie pozwolę zrobić sobie takiej krzywdy.
Ludziom nigdy nie dogodzi (każdy ma swoją wizję) ale dziękuję za komentarz każda opinia się liczy, nawet krytyki. Także trzeba pamiętać aby nie zawsze kierować się zazdrością, która to jest wadą nie zaletą. ;)
Suuper!! Ale ten pies w salonie kręcący się wśród klientów...bee
Co ty gadasz. Mega urocza psinka
Pani redaktor się doinformuje. Nie ma takiego tytułu jak Mister Supernational tylko Mister Supranational. Nie dziękujcie.