Przesłuchania policyjne za happeningi i napis na trawie Przemyska policja przesłuchała dwie osoby uczestniczące w pokojowej manifestacji. W tekście: Policja przesłuchuje za happeningi i napis „PiS – rozliczymy was!” autor pisze między innymi: „(...) 13 i 14 grudnia ub.r., pod siedzibą biura poselskiego Andrzeja Matusiewicza (PiS) na placu Na Bramie oraz przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości przy Wybrzeżu Marszałka Józefa Piłsudskiego odbyły się dwa happeningi.
Oficjalnie w rocznicę wybuchu stanu wojennego, nieoficjalnie – w ramach sprzeciwu wobec działań polskich władz w sprawach reformy sądownictwa. 14 grudnia br. na lewym nabrzeżu Sanu, na płytach betonowych pojawił się napis „PiS – rozliczymy was!”, który jeszcze w tym samym dniu został zlikwidowany przez jednego z pracowników służb komunalnych (...)". Wezwane na komendę dwie panie, w tym przemyska radna klubu PO Ewa Sawicka, były pytane o okoliczności happeningu. Kto, kiedy, co robił? Panie były mocno zaskoczone samą koniecznością stawienia się na komendzie, a co dopiero pytaniami. Można było sądzić, że zgłoszenie na policję dotarło od bezpośrednio zainteresowanych, czyli polityków PiS. Otóż nie. Nadgorliwością wykazał się Zarząd Zlewni Sanu z siedzibą w Przemyślu i (prawdopodobnie) administrator budynku przy Piłsudskiego, w którym mieści się siedziba PiS.Z całym szacunkiem dla pierwszej instytucji, usłyszałem o niej pierwszy raz. Co ma piernik do wiatraka?
Czym grupka pokojowo nastawionych ludzi, z odkrytymi twarzami może zaszkodzić Zlewni Sanu?
To chyba trochę za daleko posunięty oportunizm. Nie wiem też, czego obawiał się administrator budynku? Kilkunastu osób ze świeczkami? Zarówno Zlewnia Sanu, jak i administrator budynku mieli prawo do zgłoszenia, więc z niego skorzystali.
Teraz policja musi poświęcać uwagę Bogu ducha winnym osobom, zamiast w tym czasie ścigać prawdziwych przestępców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.>>To chyba trochę za daleko posunięty oportunizm. Nie wiem też, czego obawiał się administrator budynku?<<Słabiutko, za słabo powiedziane Panie Redaktorze.Takie haniebne postępowanie jakieś nieznanej instytucji należało wdeptać w ziemię, imiennie, po nazwiskach też - niech ludzie wiedzą jakich mądrych ludzi mamy w różnych zarządach. Kto to stworzył? Po co na co i dlaczego? Kto ich finansuje? Prywaciarz, polityk czy może My z podatków naszych?Ten kawałek skarpy to ich prywatna własność czy przestrzeń publiczna?Może trzeba złożyć zawiadomienie o bezpodstawnym angażowaniu organów ścigania, jakaś nałożona grzywna może by czegoś nauczyła?
Rozumiem ,ze napiszesz to samo i tak samo , gdy pojawi się podobnej treści napis , ale dotyczących tych , którzy przegrali wybory trzykrotnie/ jesień 2014 - samorządowe, wiosna 2015 prezydenckie , jesień 2015 parlamentarne./ czyli PO I podnóżek PSL
Moim zdaniem wandalizm w każdym wykonaniu należy bezwzględnie zwalczać i nie ma tu znaczenia czyja to jest własność. Napis który widniał na brzegu sanu ktoś kiedyś będzie musiał usunąć a to się wiąże z kosztami które my podatnicy musimy pokryć z naszych podatków. Jestem za tym żeby winni ponieśli zasłużona surową karę finansową a swoja inwencję twórczą powinni realizować na ścianach swoich prywatnych domów i mieszkań itp.
To jak to właściwie było ? Napis był na trawie czy płytach betonowych? W felietonie jest sprzeczność. Obojętnie kto wykonał napis winien pokryć koszty usunięcia napisu, bo to zwyczajnie jest wandalizm i nic więcej. A policja? Ma prawo i obowiązek przesłuchiwać na tę okoliczność i nie ma się co dziwić, że pyta wszystkich, którzy mogą mieć o tym wiedzę. I nie rozumiem, że kogoś to może dziwić. I tak panie redaktorze, policja musi poświęcać czas nawet tym, którzy nie są przestępcami, ale mogli być świadkami lub mieć wiedzę o wykroczeniu czy przestępstwie. Jak policja będzie jasnowidzem i od razu wytypuje przestępcę, to wszyscy Bogu ducha winni ludzie będą spać spokojnie, nikt ich o nic nie będzie pytał.
IV RP będzie kiedyś synonimem państwa policyjnego.
Cała Europa już z nas leje. Dzięki PISoBOLSZEWICKIE miernoty , oszuści i złodzieje.https://amnesty.org.pl/polska-dosc-dlawienia-pokojowych-protestow/
https://oko.press/az-619-udokumentowanych-postepowan-wobec-obywateli-protestujacych-przeciwko-wladzy-niszczeniu-demokracji/Dzisiaj zmierza do dyktatury PISoBOLSZEWICKICH miernot.
Kolejny artykuł pewnie będzie o dzielnym Władysławie zwanym Władkiem.
ajajajaj! Rozstrzelać sprawców! Wbić ich na pal! W ramach zasłużonej kary powinni rozdawać cukierki na rynku albo co! Coś mi się zdaje że ów obrazoburczy napis samby znikną po jakimś czasie i nie trzeba było marnotrawić publicznych środków. No ale,ale kuł w oczy to został szybciutko posprzątany za nasze pieniądze.
Oj Olo, to wykroczenie nie przestępstwo. A jakoś nie zauważyłam takiej gorliwości policji w przypadku innych wykroczeń min. zgłaszanych przeze mnie. Zazwyczaj pies z kulawą nogą się nimi nie zajmuje, po miesiącu przychodzi zawiadomienie o umorzeniu z powodu nie wykrycia sprawców. A o przesłuchiwaniu kogokolwiek nie mam mowy!
Olejcie tę zlewnię Sanu
>>To chyba trochę za daleko posunięty oportunizm. Nie wiem też, czego obawiał się administrator budynku?<<Słabiutko, za słabo powiedziane Panie Redaktorze.Takie haniebne postępowanie jakieś nieznanej instytucji należało wdeptać w ziemię, imiennie, po nazwiskach też - niech ludzie wiedzą jakich mądrych ludzi mamy w różnych zarządach. Kto to stworzył? Po co na co i dlaczego? Kto ich finansuje? Prywaciarz, polityk czy może My z podatków naszych?Ten kawałek skarpy to ich prywatna własność czy przestrzeń publiczna?Może trzeba złożyć zawiadomienie o bezpodstawnym angażowaniu organów ścigania, jakaś nałożona grzywna może by czegoś nauczyła?
Rozumiem ,ze napiszesz to samo i tak samo , gdy pojawi się podobnej treści napis , ale dotyczących tych , którzy przegrali wybory trzykrotnie/ jesień 2014 - samorządowe, wiosna 2015 prezydenckie , jesień 2015 parlamentarne./ czyli PO I podnóżek PSL