W ubiegłym tygodniu niepokój wśród mieszkańców Przeworska zasiała informacja o tym, że tutejsza stacja kolejowa ma stracić około połowę połączeń dalekobieżnych PKP Intercity w planowanym, nowym rozkładzie jazdy, który ma zacząć obowiązywać w grudniu br. Likwidacja postojów na stacji w Przeworsku miała być rzekomo spowodowana chęcią skrócenia czasu przejazdu pociągów na trasie Przemyśl – Rzeszów. Zapytane przez nas władze spółki PKP Intercity zapewniły nas, że w nowym rozkładzie jazdy postoje w Przeworsku zostaną utrzymane dla wszystkich pociągów.
Planowana przez PKP Intercity zmiana rozkładów jazdy na Podkarpaciu, o której głośno zrobiło się w sieci, miała rzekomo przynieść zysk dla pasażerów w postaci krótszego czasu podróży na trasie Przemyśl – Rzeszów. Byłby wprawdzie niewielki i ograniczył się do kilku minut, ale mógł się odbić rykoszetem m.in. na mieszkańcach Przeworska. Składy łączące Przemyśl z resztą kraju z Jarosławia miałyby wówczas jechać prosto do Rzeszowa, omijając nie tylko Przeworsk, ale też Łańcut.
Nowe rozwiązania komunikacyjne, o których donosiły lojalne portale, z miejsca wywołały burzę wśród mieszkańców i reakcję lokalnych polityków.
– Przeworsk jest ważnym[paywall] węzłem kolejowym, z którego korzystają nie tylko mieszkańcy naszego miasta i powiatu przeworskiego. To tutaj przesiadają się również pasażerowie podróżujący od strony Leżajska, Nowej Sarzyny, Niska czy Stalowej Woli. Co więcej, liczba podróżnych rośnie – dobowa wymiana pasażerska wzrosła z około 1800 osób w 2023 roku do około 2100 osób w 2025 roku. Rozumiem potrzebę skracania czasu przejazdu i zwiększania konkurencyjności kolei. Ale nie może się to odbywać kosztem mieszkańców miast powiatowych. Pominięcie Przeworska i Łańcuta w przypadku pociągu IC „Ursa” daje oszczędność zaledwie około 3 minut, a dla naszych mieszkańców może oznaczać utratę bezpośrednich połączeń m.in. z Warszawą, Krakowem, Poznaniem czy Wrocławiem. Dlatego stanowczo opowiadam się za utrzymaniem postojów pociągów PKP Intercity w Przeworsku co najmniej na dotychczasowym poziomie – odniósł się do sprawy włodarz Przeworska Leszek Kisiel.
– Przeworsk może utracić postoje około 10 par pociągów PKP Intercity, czyli niemal połowę dotychczasowej oferty przewoźnika. Trudno zaakceptować takie rozwiązanie – dodał, komentując planowane przez przewoźnika zmiany, jakie miały się pojawić w nowym rozkładzie jazdy 2026/2027.
Reklama
Władze miasta, podobnie jak wcześniej radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego Krzysztof Kłak, zwróciły się do Zarządu PKP Intercity z apelem o utrzymanie postojów pociągów dalekobieżnych na stacji Przeworsk i o ponowne przeanalizowanie planowanych zmian, uwzględnienie rzeczywistej liczby pasażerów i funkcji węzłowej stacji Przeworsk, jak i skutków, jakie niewątpliwie przyniesie dla mieszkańców ograniczenie połączeń.
PKP Intercity zapewniło, że zmian nie będzie
O kwestię ryzyka utraty bezpośredniego dostępu miasta Przeworska do połączeń kolejowych zapytaliśmy bezpośrednio u źródła, w Zarządzie PKP Intercity. Poprosiliśmy o odpowiedź na pytanie, czy spółka potwierdza informacje o niekorzystnych dla miasta Przeworska zmianach w mającym wejść w życie rozkładzie, ale jeśli tak, czy rozważy uwzględnienie interesu społecznego mieszkańców Przeworska i nie zlikwiduje postojów składów w tym mieście? Krótka odpowiedź z biura prasowego spółki rozwiewa wszelkie wątpliwości.
„W nowym rozkładzie jazdy postoje w Przeworsku pozostaną dla wszystkich pociągów” – uzyskaliśmy zapewnienie.
A to oznacza, że niekorzystnych dla miasta zmian komunikacyjnych nie będzie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze