Są pierwsze owoce ubiegłotygodniowej (28 września) sesji Rady Miejskiej w Przemyślu, zwołanej w trybie nadzwyczajnym na wniosek siódemki radnych (A. Grad-Mizgały, Piotra Krzeszowskiego, Jerzego Krużela, Ryszarda Kuleja, Macieja Kamińskiego, Janusza Zapotockiego i Liliany Kalinowskiej). Dyskusja dotyczyła stanu przygotowania miasta i mieszkańców na sytuacje kryzysowe. Jej efektem jest m.in. udostępniony na stronie magistratu wykaz tzw. Miejsc Tymczasowego Schronienia.
W czwartek, 17 września (a więc w dniu uruchomienia syren alarmowych i rozesłania SMS-owych alertów RCB w związku z zagrożeniem atakiem z powietrza) w mieście zapanował chaos i konsternacja. Większość mieszkańców nie wiedziała, jak zareagować prawidłowo i nie posiadała niezbędnej wiedzy, gdzie ma szukać schronienia w sytuacji zagrożenia. Nad zdarzeniem bez precedensu i stanem przygotowania miasta na podobne sytuacje (których prawdopodobnie nie unikniemy) radni pochylili się 28 września. Sesja pokazała, że w temacie bezpieczeństwa mamy lekcję do odrobienia. W tym względzie wszyscy byli zgodni – i to nie tylko radni opozycyjni, jak i ci z koalicji – ale też zastępca nieobecnego na sesji (z powodu urlopu) prezydenta Przemyśla Bartłomiej Barszczak oraz naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich i Zarządzania Kryzysowego Paweł Gałęza.
O wnioskach, jakie z zaistniałej sytuacji udało się wyciągnąć, mówił wiceprezydent B. Barszczak. – Nie wszystko funkcjonowało idealnie i nie będę tej tezy bronił – powiedział na początek, nie godząc się jednak z opinią, że w mieście zapanował chaos. – W wielu miejscach pojawiła się panika, ale uważam...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 85% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze