W Państwowej Wyższej Szkole Techniczno-Ekonomicznej w Jarosławiu przez dwa dni panowało ogólne odprężenie i imprezowy nastrój. Przez dwa dni maja studenci byli myślami jak najdalej od książek i uczelni. Wszystko za sprawą wielkiego święta żaków – juwenaliów.
– Bawimy się świetnie, są świetne zespoły, fajny klimat, dużo osób, każdy ma w sobie pozytywną energię. Te dni będą dla nas odpoczynkiem od codziennych zajęć na uczelni. Juwenalia są też świetną formą odstresowania się przed obroną – komentowała studentka trzeciego roku pielęgniarstwa.

– Jesteśmy po raz pierwszy na juwenaliach. To dobra okazja, by nawiązać nowe kontakty, starsze i młodsze roczniki mogą się dzięki temu poznać. Nastrój, jak widać, jest bardzo pozytywny. Zresztą to jedyna fajna rozrywka w tym mieście, za wyjątkiem kilku klubów – stwierdził uczestnik sobotniego koncertu Bob One & Bas Tajpan.
Młodzież świętowała w tym roku m.in. przy dźwiękach: Akurat, Happysad i Bob One & Bas Tajpan. Po reakcji studenckiej braci śmiało można powiedzieć, że był to strzał w dziesiątkę.

– Nawet nie wiedzieliśmy, że w naszej uczelni jest aż tylu studentów, na co dzień nie zauważamy takich tłumów na zajęciach – żartowali uczestniczący w juwenaliach studenci geodezji i kartografii. – To nasz czas, kiedy nie musimy myśleć o nadchodzących egzaminach i zaliczeniach. Przez dwa dni zero stresu – podsumowali.



Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Studenci, uczelnia. Hahahaha.