Reklama

Przydałoby się gospodarskie podejście do sprawy

11/07/2015 19:42

– Jestem mieszkanką osiedla Kazanów, często spaceruję tutejszymi ulicami i za każdym razem odnoszę wrażenie, że nie za bardzo dba się o porządek w tym rejonie. Wzdłuż skarpy na Opalińskiego, pomiędzy blokami numer 17 i 21, wysokie krzewy zahaczają o uschnięte gałęzie drzew, przez co te się łamią i spadają niejednokrotnie przechodniom na głowę.

Kiedy kończy się lato, a liście usychają i spadają na chodniki, zalegają potem na nich tygodniami. Po deszczu robi się przez to niebezpiecznie, bo na mokrych liściach z łatwością można się poślizgnąć. Na schodach pomiędzy wspomnianymi blokami też zwykle nie brakuje liści, a przecież tylu jest bezrobotnych w naszym mieście, którzy, w ramach prac interwencyjnych, mogli by je raz w tygodniu zamiatać. Można by tak jeszcze długo wyliczać, ale czy spowoduje to jakąś reakcję odpowiedzialnych służb? – pyta mieszkanka Kazanowa.


mieszkanka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama