Pochodząca z Jarosławia mama chciała pokazać swoim dzieciom rodzime miasto z dziecięcych lat, do którego chętnie wraca, stad pomysł, by zabrać wszystkich na historyczny spacer. – Nie zważając na upał, przyszli na zaplanowaną w tym konkretnym dniu wycieczkę – mówi Andrzej Zgryźniak, pracownik Miejskiego Ośrodka Kultury oprowadzający rodzinę.
Miejski Ośrodek Kultury w Jarosławiu, w ramach odbywającego się „Lata w MOK”, zorganizował w środę, 5 sierpnia, historyczny spacer po mieście z cyklu „Nie zapominajmy o zabytkach”. Pomimo panującego tego dnia upału rodzina z Warszawy przyjechała specjalnie po to, by pokazać dzieciom Jarosław oraz ciekawe miejsca[paywall] z nim związane.
– Wspólnie z koleżanką z Miejskiego Ośrodka Kultury, Janiną Suchożak, towarzyszyliśmy naszym gościom, odkrywając na nowo jarosławskie zabytki. Spacer rozpoczęliśmy od Miejskiego Ośrodka Kultury, byłej siedziby Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Jarosławiu. Pokazaliśmy bryłę budynku oraz historię z nią związaną. Później pozostałe budynki, w których funkcjonował ośrodek oraz budynek „Gwiazdy”. Następnie przeszliśmy przez Rynek do kamienicy numer 6, gdzie kiedyś gościł car Piotr I, August II Mocny – król Polski i król Karol Gustaw. Gościli w nim również Zagłoba i Skrzetuski, co jest opisane w ostatnim tomie Potopu. Pokazaliśmy naszym towarzyszom kolegiatę i urokliwe kamieniczki wokół Rynku. Na koniec poszliśmy do opactwa sióstr benedyktynek, z którym jest związana legenda o pochówku hetmana wielkiego litewskiego Jana Karola Chodkiewicza, małżonka księżnej Anny Ostrogskiej. Po spotkaniu udaliśmy się na wyśmienite lody do jednej z jarosławskich cukierenek – relacjonuje Andrzej Zgryźniak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Może nie doznali szoku przechodząc przez park Baśki Puzon i widząc jak menele zasiadający na zdewastowanych ławkach piją bezkarnie pod okiem kamer alkohol
Może nie doznali szoku przechodząc przez park Baśki Puzon i widząc jak menele zasiadający na zdewastowanych ławkach piją bezkarnie pod okiem kamer alkohol