Przez większość czasu temperatura obrad rady miasta była zwyczajowo letnia. Radni bezkonfliktowo i jednogłośnie przegłosowali 9 uchwał. Dopiero w punkcie 16. atmosferę podgrzało zapytanie jednego z mieszkańców, po którym burmistrz Superson musiał się gęsto tłumaczyć, dlaczego ulicy Gorliczyńskiej nie można podzielić na dwie kategorie.
Już sam porządek obrad wskazywał, że zażartych dyskusji na sesji rady miasta spodziewać się należy. Przygotowane projekty dotyczyły spraw wprawdzie istotnych, ale raczej politycznie obojętnych. Rada była zatem standardowo bardzo zdyscyplinowana i spokojna. Kolejne uchwały przechodziły bez dyskusji. Niemalże mechanicznie.[paywall]
Wśród uchwał podjętych 30 sierpnia znalazła się korekta budżetu miasta dotycząca zagospodarowania nieco ponad 30 tys. na remont jednego z zabytkowych nagrobków oraz doposażenia pracowni szkolnych. Radni wyrazili zgodę na wykonanie planu zagospodarowania przestrzennego przy ulicach Misiągiewicza i 11 Listopada oraz zgody na zbywanie i nabywanie nieruchomości. Spośród przygotowanych na sesję uchwał największy potencjał do dyskusji otwierały w zasadzie dwa projekty. Pierwszy dotyczył zbycia przez miasto na rzecz mieszkańców kilkunastu lokali komunalnych w bloku przy ulicy Konopnickiej i Kazimierzowskiej po bardzo atrakcyjnej cenie 10 proc. wartości. Radni nie zdecydowali się sprawy ani bliżej zbadać, ani przedyskutować, uznali, że w kwestii tego, czy i za ile zbyć mieszkania ich lokatorom, zawierzą ustaleniom komisji i uchwałę przyjęli jednogłośnie i bez zastrzeżeń. Drugi z projektów obciążony potencjałem do dyskusji to uchwała o liczbie miejsc, w których można sprzedawać i podawać alkohol. Także tutaj żaden z radnych nie postanowił rozważyć, czy w zaproponowanym projekcie uchwały maksymalna liczba punktów dystrybucji napojów wyskokowych w Przeworsku jest za wysoka lub też za niska. Oznacza to, że w mieście będzie 55 punktów, gdzie będzie można kupić piwo i 28 takich, gdzie będzie można je spożyć na miejscu. Napoje o większym niż piwo „woltażu” będzie można kupić w maksymalnie w 45 punktach dla alkoholu 18 proc i 45 dla alkoholu powyżej 18 proc. Po 18 będzie zaś miejsc, gdzie będzie można mocniejsze trunki spożywać na miejscu.
Atmosferę obrad podniósł dopiero ostatni punkt porządku obrad: wolne wnioski. Tu jeden z mieszkańców zapytał o utrzymanie ulicy Gorliczyńskiej. Zasugerował, że część ulicy do wiaduktu jest koszona, sprzątana, a przepusty udrożnione. Znacznie gorzej ma być za wiaduktem, na odcinku ulicy prowadzącym do granic miasta. – Co sobie mieszkańcy sami poprawią ,wykoszą, to ich – mówił wzburzony przeworszczanin. Zarzucał też bezczynność radnemu S. Wajdzie wybranemu w okręgu obejmującym sporną ulicę. W imieniu ratusza na tak postawione zarzuty odpowiadał zastępca burmistrza Andrzej Superson. Przede wszystkim zdementował oskarżenie o brak zaangażowania radnego Wajdy, który o utrzymanie Gorliczyńskiej miał zabiegać wielokrotnie na komisjach. Burmistrz Superson podkreślał także, że Gorliczyńska to ulica pozostająca pod zarządem województwa, w związku z czym miasto ma ograniczone pole działania. Owszem dokłada pieniądze na jej utrzymanie, ale to Wojewódzki Zarząd Dróg decyduje o zakresie prac. – Miasto może interweniować poprzez pisanie próśb do zarządcy drogi, do marszałka, ale to w zasadzie wszystko, co możemy zrobić – przekonywał Superson. Burmistrz wyliczał też prace wykonane przy Gorliczyńskiej, przypominał o jej uprzątnięciu przed Bożym Ciałem i czerwcowym przeczyszczeniu specjalistycznym sprzętem przepustów na całej jej długości, wspominał o przebudowach nawierzchni ulicy tej już wykonanej i tej, która zostanie zrealizowana niebawem. – Nie ma mowy o dzieleniu Przeworska na jakiś Przeworsk A i B – spuentował swoją wypowiedź Superson.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze