Choć prządek obrad na to nie wskazywał, temat szpitala w Przeworsku okazał się jedną z ważniejszych kwestii omawianych na ostatniej sesji rady powiatu. Zgodnie z planem wybrano członków rady społecznej tej placówki, radny Doskocz dopytywał o zarobki pracowników technicznych, a starosta zapowiadał rychłe przedstawienie wyników przeprowadzonego w szpitalu audytu.
Temat SP ZOZ w Przeworsku dość niespodziewanie urósł do jednego z najważniejszych, jakie omawiano na ostatniej sesji rady powiatu. W porządku obrad do kwestii szpitala nawiązywał jedynie wybór społecznej rady tej instytucji, ale pytanie radnego Zdzisława Doskocza o zarobki zatrudnionych[paywall] w niej pracowników administracyjno-technicznych oraz rozległe wyjaśnienia starosty Bogusława Urbana finalnie sprawiły, że kwestia ta zajęła proporcjonalnie duży procent czasu obrad.
Wybór członków rady powiatu, którzy mają zasiąść w radzie społecznej szpitala, przebiegł sprawnie. Ze zgłoszonych kandydatów tylko Tomasz Syk nie zdobył przychylności radnych powiatowych i jego kandydatura do rady społecznej szpitala przepadła. Tym samym ustalono jej skład. Przewodniczącym został Bogusław Urban, jako przedstawiciel wojewody zasiadł w niej Tomasz Trojnar, a z ramienia rady powiatu Paweł Tworek, Mieczysław Żuk, Jacek Pieniążek, Zenon Koper i Marcin Fujarowicz. Skład uzupełnili burmistrz Przeworska Leszek Kisiel i wójt gminy Zarzecze Tomasz Bury.
Najciekawsza dyskusja na temat funkcjonowania przeworskiego SP ZOZ wywiązała się po zapytaniu radnego Zdzisława Doskocza. – Chodzi mi o osoby, które najsłabiej zarabiają – zaczął radny. Następnie Z. Doskocz z pewnym niepokojem przytaczał liczby. Według jego danych nawet jedna trzecia pracowników zarabia mniej niż 2000 zł. – Problemem, z jakim przyjdzie nam się wszystkim zmierzyć, jest kwestia zatrzymania i utrzymania pracowników – uzupełniał, wskazując na fakt, że duża cześć personelu jest w takim wieku, że niebawem będzie przechodzić na emeryturę, a o zastąpienie tych braków kadrowych będzie trudno. – O ile określone grupy, które pracują w szpitalu, dostają na mocy ustawy pewne pieniądze bądź są zorganizowane w związkach zawodowych i mogą cokolwiek uzyskać, o tyle ci pracownicy, bez których szpital się obejść nie może, są pod tym względem słabi – przekonywał Doskocz, apelując do zarządu powiatu o pochylenie się nad zagadnieniem.
Do apelu radnego Doskocza odniósł się starosta Bogusław Urban. – Jedną z pierwszych decyzji zarządu było stanowisko, by podnieść zarobki do pułapu płacy minimalnej – stwierdził na początku, wyjaśniając, że chodzi o zmianę w formie naliczania dodatku stażowego, do niedawna będącego składową pensji minimalnej. Decyzją zarządu zaczęto naliczać go jako odrębny dodatek.
Zapowiedział jednak, że dyskusja na temat SP ZOZ musi się wkrótce odbyć. Potwierdził też, że zakończony został w placówce audyt i że przychodzi czas decyzji. – Chciałbym, żebyśmy w sprawy szpitala zajrzeli głęboko i podjęli odpowiednie decyzje – mówił starosta, deklarując jednocześnie, że w debacie o aktualnym stanie oraz o przyszłości szpitala weźmie udział możliwie szerokie spektrum środowisk związanych z placówką.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Spokojnie, nie musi się martwić PISoBOLSZEWIA da każdemu 5 tys +
Spokojnie, nie musi się martwić PISoBOLSZEWIA da każdemu 5 tys +
Won szmaciarzu na wysypisko!