To jak najbardziej zasłużona nagroda. Lekarz weterynarii Radosław Fedaczyński z Kliniki dla Zwierząt „Ada” w Przemyślu został Weterynarzem Roku 2019.
Pierwsza Gala Charytatywna „Sfinksy’2019”, podczas której był finał I edycji najważniejszego w branży felinologicznej plebiscytu pod taką samą nazwą, odbyła się 20 marca br. w Concept Store Mysia 3 w Warszawie[paywall]. Pomysłodawczyni i organizatorka, wydawca magazynu Trzy koty Nina Gowin i kapituła plebiscytu zdecydowali, że celem plebiscytu jest nagrodzenie tych wszystkich, którzy przyczyniają się do polepszenia losu zwierząt, ale także nagrodzenia produktów, które w znaczący sposób wyróżniają się na rynku.
Ocenie zostało poddanych 74 produkty i sklepy internetowe, ale również – przyznane przez kapitułę i ambasadorów nagrody specjalne: Weterynarz Roku, Firma Roku, The Best Sfinksy 2019, Dobry Produkt
Środki finansowe i rzeczowe, które pozyskano m.in. od sponsorów oraz z loterii fantowej przekazano na rzecz Fundacji „Ja pacze sercem”, która pomaga kotom niewidomym i niedowidzącym. – Zawsze chętnie zapraszamy do naszych domów tymczasowych, w których można przekonać się, że nawet kot bez oczu potrafi oddawać się beztroskim figlom na najwyższym stopniu drapaka. Staramy się o tym opowiadać, przekonywać, pokazywać, w czym bardzo pomagają nam cudowni ludzie, którzy do swojej rodziny zdecydowali się przyjąć „ślepaczka". Te koty patrzą sercem, a my uczymy się tego od nich – powiedziała Joanna Piotrowska-Wojczak, prezes Fundacji „Ja Pacze Sercem”.
Podczas drugiej części gali doszło do wręczenia prestiżowych tytułów. Tytuł Weterynarza Roku otrzymał bezapelacyjnie Radosław Fedaczyński z przemyskiej Kliniki „Ada”. – To ogromne wyróżnienie. I zobowiązanie do dalszej pracy na rzecz zwierzaków. Weterynaria to rzemiosło, które czasami jest sztuką. Kilkanaście lat ciężkiej pracy. Dużo potu, krwi i łez. To był dla mnie piękny dzień, za który wszystkim dziękuję – krótko podsumował najwyraźniej wzruszony R. Fedaczyński.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nagroda za bycie najbardziej medialnym weterynarze bo do leczenia to im daleko. Szczeniaki, kotki, zdrowy zagubiony pies czy kot ich nie interesuje. Najważniejsze są te zwierzeta na których zrobią historie i kasa będzie od nas idiotow lecieć strumieniami. Piesek. Musi być bez ucha, ogona, nogi. Kotek bez łapki i po przejściach do tego bardzo smutny opis i zdjęcia wielkich oczu Pana F. ze zwierzakiem. Powiedzcie mi gdzie jest teraz Forest? Jak się ma? Hajs się zgadza więc po temacie.
Pani Bożeno popieram, to nie Klinika, a słaba lecznica. Bardzo, bardzo, bardzo dobra medialnie, wielkie oczy, smutna mina i roześmiane wolontariuszki, a najlepsza była kura bez łapki. I jeszcze jedno lek. R. Fedaczyński to lekarz, a doktoratu to nigdy nie zrobi. Ludzie zacznijcie myśleć!!!
Jak najbardziej zasluzone!!!!!!!!!!!! Brawo! Gratulacje!
Korzystałam z usług tej lecznicy, ale nigdy już moja noga, ani łapa moich psów tam nie postanie.
Za medialność sie płaci i to bardzo słono.Ja juz przestałem leczyć tam psa,który wiecej kosztuje niz moje leczenie.Zmieniłem lekarzea i leczenie skuteczne,i za mniejszą kase.Naiwni daja sie nabierac na te wszystkie bajery.
Takie opinie warto pokazać, tam gdzie uznali, że to najlepsza lecznica w Polsce.
takie to twoje prowincjonalne myślenie, pewnych granic to ty nigdy nie przeskoczysz, uratowali mi psa pitbulla , poziom obsługi wysoki a że kasa nikt za darmo nie robi,a dla mojego pieska kasa się nie liczy...
Forest ma się dobrze, ma dwie protezy i jest szczęśliwym psem doktora Jakuba.Zapraszam na Zamoyskiego w trakcie dyżuru doktora, gdyż Forest zawsze mu towarzyszy i gdy ten leczy forest na gorze w sali edukacyjnej wyleguje się i bawi z moja Tigra. Pozdrawiam serdecznie
Podejmuję wyzwanie, póki co specjalista chorób psów i kotów, ale cóż na doktorat nigdy nie jest za póżno. Pozdrawiam z całego serca
Kiedyś prosiłam o pomoc dla psów w dramatycznej sytuacji. Poproszono mnie o zdjęcia psów w najgorszym stanie a dopiero potem miała zapaść decyzja o ewentualnej pomocy. W końcu mieli jechać sami i wybrać sobie psy i.. nie dojechali :) A potem sprawdziłam z kim miałam styczność. Dr Radek to raczej biznesmen roku a nie lekarz roku. Na jednego psa bierze kasę z 3 źródeł: od gminy gdzie ma umowę na odłów i opiekę nad bezdomnymi, ze swojej lecznicy która za darmo tego psa nie leczy i od naiwnych ludzi z sieci. Doktorze niech Pan przestanie dusić te psy do zdjęć, bo któryś wreszcie ugryzie!
Ja widzę, że niektórzy mają problem z medialnością innych! A cóż to przeszkadza? Gdyby nie właśnie ten przekaz, to niewiele byśmy widzieli z ich pracy! Pokazują co robią? Bardzo dobrze.Nie widzę w tym nic złego. A kto powiedział, że ci co cicho siedzą, pomagają i usypiają (też w cichości zwierzęta, bo nie radzą sobie z trudnymi przypadkami) - są lepsi??? Gratulacje panie doktorze, Gratulacje ADO! Ratujecie, pomagacie i jesteście potrzebni!
I żółć się wylała....taka nasza polska mentalność :(
Moi drodzy żadna żółć taka prawda osobiście znam lekarza który tam pracował więc wiem z pierwszej ręki co tam się dzieje cyrk na kółkach A dobro zwierząt napewno nie Na 1 miejscu. Są w Przemyślu bardziej kompetentmi lekarze
Nagroda za to że Pan R jest dobrym biznesmenem bo napewno nie lekarzem. Mojego psiaka by już nie było na świecie gdybym nie uciekła stamtąd do innego weta. Takie moje zdanie i opinia A każdy może mieć swój pogląd na sytuacje hmmm tylko zbieg okoliczności że jest aż tak dużo ludzi którzy jednak widzą że to jednak nie jest taki aniol
Wielkie brawa!Gratulacje Należało się.! :)CZŁOWIEK O WIELKIM SERCU!!! ;)
Brawo i serdeczne gratulacje!
Gratulacje!
Łapka! Gratulacje!!!