Historia z przejścia granicznego pokazuje, że automatyczny defibrylator AED może uratować ludzkie życie. Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu chce, aby takie urządzenia znalazły się w newralgicznych punktach miasta.
Aplikant Daniel Cyrnek, starszy aplikant Grzegorz Bal i komisarz Jacek Wójcik to funkcjonariusze Podkarpackiego Urzędu Celno Skarbowego w Przemyślu. 28 sierpnia pełnili służbę na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Medyce. – Funkcjonariuszka Służby Celno-Skarbowej zauważyła leżącego nieprzytomnego mężczyznę w strefie ruchu pieszego. Z pomocą natychmiast ruszyło[paywall] trzech wyszkolonych z udzielania pierwszej pomocy funkcjonariuszy, w tym jeden mający uprawnienia dyplomowanego ratownika medycznego. Współpracując ze sobą przeprowadzili akcję resuscytacji krążeniowo-oddechowej poszkodowanego z użyciem defibrylatora do czasu przybycia zespołu ratownictwa medycznego. Po ustabilizowaniu funkcji życiowych, mężczyzna został przetransportowany do szpitala w Przemyślu – opisuje zdarzenia z sierpniowego wieczoru st. rachm. Edyta Chabowska, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie.
– Podczas tej akcji został skutecznie użyty automatyczny defibrylator zewnętrzny AED, jeden z dwóch, które znajdują się na terenie przejścia granicznego. Dzięki temu zostały przywrócone czynności życiowe u pacjenta. Dzięki zdecydowanej i ofiarnej postawie tych funkcjonariuszy pacjent otrzymał szansę na przeżycie, co jest godne pochwały, wyróżnienia i z pewnością powinno służyć jako wzór do naśladowania dla innych – mówi z kolei Marek Janowski, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu.
Jak mówi ratownik, to zdarzenie jest doskonałym przykładem na to, jak ważnym jest szybkie użycie AED w przypadku nagłego zatrzymania krążenia. – Mózg osoby będącej w takim stanie pozostaje bez uszczerbku jedynie przez 4 minuty. Dlatego zawsze najważniejszym ogniwem pierwszej pomocy jest szybka reakcja świadków zdarzenia oraz w miarę możliwości i dostępności, wczesne użycie defibrylatora AED. Jak wykazują statystyki 80 procent przypadków nagłego zatrzymania krążenia może zostać wyleczonych poprzez szybką defibrylację – podkreśla M. Janowski.
Już w sierpniu złożył on propozycję do budżetu obywatelskiego utworzenia w Przemyślu sieci 30 takich urządzeń. Pomysł wspiera dyrekcja stacji pogotowia. Jeżeli projekt „przejdzie” ratownicy zobowiązali się do przeprowadzenia cyklu szkoleń z obsługi tych urządzeń. M. Janowski zaznacza, że są one proste w obsłudze, ponieważ – podobnie jak nawigacje samochodowe – głosowo instruują krok po kroku jak należy postępować.
Stacje AED powstałyby m.in. w okolicy przystanków na ul. Jagiellońskiej i 3 Maja, dworców PKP i PKS, czy Rynku. Ratownicy nie obawiają się, że defibrylatory zostaną uszkodzone przez wandali, ponieważ każde ich wyjęcie ze stacji powoduje zaalarmowanie służb ratunkowych. Ponadto mają one wbudowany nadajnik GPS. Poza tym zniszczenie urządzenia do ratowania życia świadczyłoby o zupełnej bezmyślności sprawców.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wszystko prawda, tylko szkoda ze mnie nie ma na tym zdjęciu :(:(:(:(:
Wszystko prawda, tylko szkoda ze mnie nie ma na tym zdjęciu :(:(:(:(:
Racja szkoda