Kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej w Rzeszowie w przemyskim magistracie wykazała sporo nieprawidłowości, przede wszystkim w zakresie księgowości, dochodów i wydatków budżetowych oraz zamówień publicznych i dotacji. Niestety, były i przypadki zaniedbywania obowiązków służbowych przez pracowników urzędu i kierowników miejskich jednostek organizacyjnych.
Kontrola RIO trwała prawie trzy miesiące. Wiele instytucji podległych magistratowi nieterminowo odprowadzało podatek dochodowy do urzędu skarbowego w latach 2013 – 2014. W tym gronie są niemal wszystkie przemyskie przedszkola, szkoły podstawowe, gimnazjalne i ponadgimazjalne, straż miejska, powiatowy urząd pracy czy zakład robót drogowych. Łączne dwuletnie zobowiązania to ponad 1 mln 700 tys. zł...Podobnie rzecz się ma z nieterminowym odprowadzaniem składek na ubezpieczenie społeczne, fundusz zdrowotny oraz fundusz pracy na zastraszającą wręcz kwotę prawie 8 mln zł! POSiR oraz kilka przedszkoli, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych zaniżały kwoty zobowiązań wymagalnych. Urzędnicy zaniedbywali swoje obowiązki, jeśli chodzi o egzekucję zaległości podatkowych.
Notorycznie łamane były prawa pracownicze poprzez nieterminowe przekazywanie pieniędzy na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych oraz okresowe wykorzystywanie tych pieniędzy na finansowanie bieżących wydatków wielu instytucji, wśród których prym wiodą POSiR i jednostki oświatowe różnych szczebli. Na tę drugą „działalność” przez dwa lata przeznaczono łącznie ponad 17 mln 440 tys. zł. W jednym z przemyskich gimnazjów pieniądze zgromadzone w Pracowniczej Kasie Zapomogowo-Pożyczkowej były także wykorzystywane na bieżącą działalność. W kilku szkołach podstawowych przekroczony został plan finansowy, na szczęście nie były to wielkie kwoty.
Z wystąpienia pokontrolnego RIO wynika, że wspomniane wyżej nieprawidłowości można śmiało określić mianem „recydywy”, bo powtórzyły się po raz kolejny. Podobne można wyczytać w wystąpieniu z maja 2011 r.
Choć odpowiedzialność za nieprawidłowości w pierwszym rzędzie RIO zrzucił na dyrektorów i kierowników wymienionych instytucji, to jednak częściową winą można także obarczyć... miejskiego skarbnika, który nieterminowo przekazywał pieniądze na konta owych placówek. Za inne niejasności, związane choćby z podatkami, głową zapłacił naczelnik Wydziału Podatków i Opłat Lokalnych UM w Przemyślu.
– Kontrola przeprowadzona przez Regionalną Izbę Obrachunkową była kontrolą kompleksową, przeprowadzaną raz na cztery lata. Oczywiście przyjmujemy wnioski, które znalazły się w wystąpieniu pokontrolnym i właściwe zalecenia zostały wydane przeze mnie do kierowników jednostek. Kontrola pokazuje jednak, że proponowane przeze mnie wielokrotnie zmiany, między innymi reorganizacja jednostek oświatowych, są konieczne, podobnie jak dalsza racjonalizacja wydatków, a wykazane przez RIO błędy wynikają właśnie z ograniczonego budżetu oświaty – podsumował prezydent miasta Robert Choma.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.w urzędzie są braki kompetennych ludzi ,zatrudniani są znajomi bez odpowiedniego przygotowania
Jakoś mnie to wcale nie zdziwiło ! A kto zapłaci ? Z pewnością nie ci , którzy zawinili , lecz Wy - Przemyślanie. Jaki prezydent - takie i podległe mu urzędy !
w urzędzie są braki kompetennych ludzi ,zatrudniani są znajomi bez odpowiedniego przygotowania
Jakoś mnie to wcale nie zdziwiło ! A kto zapłaci ? Z pewnością nie ci , którzy zawinili , lecz Wy - Przemyślanie. Jaki prezydent - takie i podległe mu urzędy !
zgadzam sie w 100%