Samochody przeciążone, niesprawne, nierzadko bez ubezpieczenia – to bardzo częste wykroczenia ujawniane przez Straż Graniczną na podkarpackim odcinku granicy państwa.
– Kontrola graniczna dokonywana przez funkcjonariuszy Straży Granicznej obejmuje nie tylko podróżnych, ale również pojazdy – wyjaśnia major Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu.
– Sprawdzenia dotyczą[paywall] między innymi legalności pochodzenia aut, stanu technicznego oraz spełniania warunków dopuszczenia do ruchu drogowego. Jak się okazuje, wielu kierowców świadomie podejmuje jednak ryzyko i ponosi konsekwencje wykroczeń poważnie naruszających bezpieczeństwo – dodaje.
Od początku 2020 roku na podkarpackich przejściach granicznych funkcjonariusze SG ujawnili prawie 2 tys. przypadków związanych z użytkowaniem pojazdów, które nie były dopuszczone do ruchu. Karani byli głównie obywatele Ukrainy sprowadzający auta z UE. Pojazdy te były bardzo często wyrejestrowane i nie powinny się poruszać po drogach publicznych. Legalnym rozwiązaniem w tym przypadku byłby transport na lawecie.
Nierzadko kontrolowanym pojazdom brakuje ubezpieczenia. Takich przypadków SG na Podkarpaciu ujawniła już ponad 200, z czego połowa kierowców była zobowiązana do uiszczenia opłaty karnej na rzecz Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego w wysokości od 800 zł do prawie 8 tys. zł.
– Jednakże największe zagrożenie dla bezpieczeństwa stanowią kierowcy, którzy poruszają się przeładowanymi ponad dopuszczalną normę pojazdami – mówi major E. Pikor. – Są wśród nich rekordziści. W jednym z przypadków zestaw (auto osobowe z przyczepką) o łącznej dopuszczalnej masie całkowitej 4,3 tony ważyło przeszło 10 ton. Z kolei inna osobówka o dopuszczalnej masie 3,5 tony ważyła 7,5 tony. Kierowcy, którzy jeżdżą przez granicę państwa przeładowanymi pojazdami to najczęściej obywatele Ukrainy, wywożący z Unii Europejskiej między innymi części do samochodów. Takich mandatów wystawiono już prawie 1000 – precyzuje.
Zdarza się, że kierowcy świadomie popełniają wykroczenie związane z przeładowaniem pojazdu, aby oszczędzić na liczbie kursów wykonanych przez granicę państwa. Jednakże mandat nie jest jedyną możliwą konsekwencją. Funkcjonariusze SG w związku z nagminnym stwarzaniem tego typu zagrożenia dla porządku publicznego mogą nakładać nawet kilkuletni zakaz wjazdu do UE. W ubiegłym roku SG na Podkarpaciu wydała 10 zakazów wjazdu do UE.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Polacy maja siedziec w domu,a kabany przekraczaja granicę jak gdyby nic sie nie działo.Zachodnia Ukraina jest zarażona okropnie.Zamknać granice.
Zamknąć granicę niech nie przywożą syfa z za wschodu tam jest tragedia z COVID tylko głośno o tym nie mówią
Też mi nowość! Ameryka już odkryta?
Polacy maja siedziec w domu,a kabany przekraczaja granicę jak gdyby nic sie nie działo.Zachodnia Ukraina jest zarażona okropnie.Zamknać granice.
Zamknąć granicę niech nie przywożą syfa z za wschodu tam jest tragedia z COVID tylko głośno o tym nie mówią