Część przemyskiego Rynku wciąż wzbudza wiele emocji. Jednym się podoba, innym nie. Z gustami jednak się nie dyskutuje. W przestrzeni pojawiły się jednak zarzuty, że w kwestii obecnego wyglądu wyremontowanej części decydujący głos miała Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków. Zapytaliśmy, czy to prawda?
Podoba się Pani nowy wygląd części przemyskiego Rynku?
– Tak. Podoba mi się to, że można się po staromiejskim Rynku poruszać dowolnie. Nie ma sztucznego ukierunkowania na skośną alejkę. Widzimy kamienice rynkowe, zauważalne są podcienia, nie ma szpecącego parkingu przy wschodniej pierzei. Wybudowane zostały tarasy wzdłuż kamienic wschodnich, gdzie powstało miejsce do szerokiej działalności usługowej, mamy sporą przestrzeń rekreacyjną i reprezentacyjną dla mieszkańców, która może zostać wykorzystana do wielu działań artystycznych, rzeźbiarskich czy festiwalowych. Podoba mi się, że mieszkańcy odnaleźli teren zielony „na ratuszu” dla chwili odpoczynku. To miejsce odżyło. Najbardziej jednak cieszy mnie fakt, że po pięćdziesięciu latach od ostatnich badań archeologicznych możemy powiedzieć, gdzie dokładnie stał ratusz. Nie będzie już błędów w jego lokalizacji i mylnego sytuowania na miejscu odwachu. Rozpoznaliśmy wielkość ratusza, fazy budowy, wiemy, co było w piwnicach, gdzie były wieże, gdzie wprowadzono skarpy dla poprawienia konstrukcji. Zabezpieczono relikty ratusza pod nawierzchnią i potrafimy je zlokalizować bardzo precyzyjnie. To niezmiernie ważne dla pogłębienia wiedzy o historii miasta.

fot.Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków
– W trakcie realizacji, na wniosek miasta, uzgodniliśmy protokolarnie mniejszą liczbę drzew, niż przewidywano w projekcie. Jako przyczynę miasto podało brak miejsca do zasadzenia w pierzei południowej z uwagi na istniejące pod nawierzchnią media. Dlatego od strony południowej nie ma drzew – wyjaśniła Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot.
Czy w jakikolwiek sposób „partycypowała” Pani w projekcie przebudowy?
Podług jakiego projektu do niej doszło?
– Projekt, według mojej wiedzy, stanowił część większego zadania pod nazwą „Budowa podziemnej trasy turystycznej w Przemyślu”, w którego ramach zrealizowano również ekspozycję „Złoty wiek miasta”.
Podstawą do realizacji projektu prac w Rynku było pozwolenie na budowę wydane w 2008 roku dla projektu mgr. inżyniera architektury Jacka Mermona z pozwoleniem konserwatorskim z grudnia 2007 roku i zmienionym po wynikach badaniach archeologicznych decyzją konserwatorską z 2022 roku, uwzględniającą ich wyniki.
Inwestor, czyli miasto, wybrał biuro projektowe do wykonania projektu zamiennego.
Jako konserwator wojewódzki[paywall] uczestniczyłam w badaniach ratowniczych w obszarze ratusza, w sprowadzeniu i opracowaniu porównawczych materiałów archiwalnych ze Lwowa, w opracowaniu programu prac konserwatorskich dotyczących sposobu zabezpieczenia i ekspozycji ratusza, w badaniach architektoniczno-konserwatorskich, w sprawowaniu merytorycznego nadzoru konserwatorskiego i archeologicznego. W trakcie prac korzystałam z opinii i wiedzy ekspertów z dziedziny historii, archeologii, architektury, architektury krajobrazu, konserwacji zabytków.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze