Nadanie rondu imienia księdza kanonika Stanisława Żukowskiego, a mostu (tuż obok) – imienia Kresowian stanowiło główne punkty obchodów 76. rocznicy przesiedlenia mieszkańców Walawy z Kresów Wschodnich.
W zasadzie scenariusz dla wielu miejscowości w naszym regionie, zwłaszcza w powiatach: przemyskim, jarosławskim czy lubaczowskim był taki sam. Było tuż po zakończeniu II wojny światowej. Końcówka 1945 roku.
Gremialnie, wypędzani przez Sowietów z zagarniętych przez nich (należących wcześniej do Polski) terenów Kresów Wschodnich, przybywali do Polski w nowych granicach.
Po jej zmianie – w myśl umowy polsko-radzieckiej – część mieszkańców ukraińskich wyjechała do ZSRR, a część została przesiedlona na północne tereny Polski w ramach tzw. akcji Wisła[paywall].
Opuszczone przez Ukraińców zabudowania zasiedlone zostały właśnie przez przybyszów z Kresów Wschodnich, którzy tam pozostawiali swoje domy i gospodarstwa. Przywędrowali do „nowej” Polski tylko z tym, co dało się władować na furmanki lub do pociągu.
Wraz z ludnością przywędrowali tu również ich duszpasterze, jak choćby ks. Stanisław Żukowski, proboszcz z Biłki i Czyszek, który po kilku tygodniach bytności w Świętem przeniósł się do parafii w Walawie, gdzie było więcej ludzi z Czyszek.
Obecna ludność Walawy to repatrianci z bardzo wielu miejscowości zza Buga, m.in. takich jak: Czyszki, Dmytrowice, Biłka czy Głuchowice.
Od ponad 70 lat w wielu takich miejscowościach obchodzone są rocznice przesiedleń. Nie inaczej było 12 września br. w Walawie. Dzięki zaangażowaniu sołtysa Tadeusza Krupy, radnego gminnego Zenona Słabickiego oraz Stowarzyszeniu Kobiet Wiejskich „Walawianki”, z udziałem m.in. starosty przemyskiego Jana Pączka czy wójta gminy Orły Bogusława Słabickiego, po raz kolejny przywołano wspomnienia.
Najpierw podczas uroczystej mszy św. w kościele parafialnym i przy znajdującej się obok zbiorowej mogile pomordowanych, potem podczas ceremonii pod pomnikiem obok miejscowego domu ludowego.
Organizatorzy nie zapomnieli o pierwszym proboszczu walawskiej parafii, wspomnianym ks. kanoniku Stanisławie Żukowskim. Zdecydowano, że to jego imieniem nazwane zostanie rondo w centrum miejscowości, natomiast oddany do użytku w ub.r. most na Sanie otrzyma imię Kresowian.
Ks. kanonik S. Żukowski był proboszczem w Walawie aż przez 51 lat! Zmarł w 1996 r. Bardzo symbolicznym momentem było wypuszczenie w niebo przez młodsze pokolenie walawian różańca stworzonego z balonów…
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze