Tylko punkt zdobyły w 4. kolejce III-ligowych spotkań zespoły z naszego regionu.
Dwie wygrane w dwóch meczach rezerw kieleckiej Korony mogły wskazywać, że to niebezpieczny zespół lub potwierdzać tezę, że beniaminek pierwsze kolejki w wyższej lidze bierze na entuzjazmie po awansie. Dlatego nieźle im idzie… Korona II Kielce w Sieniawie zaprezentowała się jako dojrzały zespół, który gra do końca. Dzięki temu w samej końcówce sprawił psikusa miejscowym, odbierając im trzy punkty.
Pierwszej porażki w tym sezonie doznała Wólczanka Stal Systems Wólka Pełkińska. I to u siebie (grają w roli gospodarza na stadionie w Przeworsku) z – wydawałoby się – niżej notowanym Hetmanem Zamość. Podopieczni Marcina Wołowca zagrali na miarę możliwości, ale od 30. minuty spotkania. Wcześniej stracili dwie bramki, które okazały się nie do odrobienia. Być może inaczej ten mecz by się potoczył, gdyby w 38. min Mateusz Podstolak wykorzystał rzut karny… Ostatecznie przegrali 1:2 (0:2), a jedynego gola w 89. min z rzutu wolnego zdobył Wiktor Kłos.
Sokół Sieniawa – Korona II Kielce 1:1 (0:0)
Bramki: 1:0 Buczek 71. min (karny), 1:1 Pierzchała 90. min.
Sokół: Korziewicz – Kardyś, Padiasek, Burka, Lis (85. Fryc) – Drelich (55. Skała) – Rogala (83. Kalin), Jędryas (80. Skrzypek), Ochał – Brocki, Purcha (60. Buczek).
Korona II: Kozioł – Szymusik, Dziubek (59. Górski), Pierzchała, Bujak – Prętnik, D. Lisowski, P. Lisowski (69. Jopkiewicz), Petrović, Jukić (69. Szałas) – Piróg (59. Sowiński).
Sędziował: Paweł Sowiński (Biała Podlaska). Widzów: 400.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze