Przez lata kojarzyły się głównie z wiejskimi ogródkami i ogrodami starszego pokolenia. Dziś floksy, malwy, lilaki czy ostróżki coraz częściej pojawiają się także w nowoczesnych aranżacjach. Przyciągają nie tylko wyglądem, ale również odpornością i swobodnym, naturalnym charakterem.
Coraz większą popularność zyskują dziś ogrody bardziej naturalne, w których rośliny nie tworzą idealnych kompozycji. Właśnie dlatego wracają gatunki o luźniejszym pokroju i swobodniejszym charakterze. Ostróżki, naparstnice czy łubiny wprowadzają lekkość i sprawiają, że rabaty wyglądają mniej formalnie.
Lilaki
Lilak pospolity, potocznie nazywany bzem, od lat jest symbolem majowych ogrodów. Ceniony jest przede wszystkim za intensywny zapach i odporność. Starsze odmiany dobrze radzą sobie bez szczególnej pielęgnacji, a w czasie kwitnienia przyciągają owady zapylające. Coraz częściej sadzi się je także w nowoczesnych ogrodach jako luźniejsze, bardziej naturalne akcenty.
Floksy i malwy
Powracają również rośliny, które przez lata uznawano za staromodne. Floksy wiechowate i malwy tworzą wysokie, swobodne rabaty kojarzące się z dawnymi przydomowymi ogrodami. Ich zaletą jest długie kwitnienie, duża różnorodność kolorów i stosunkowo niewielkie wymagania. Dobrze komponują się zarówno z bylinami, jak i trawami ozdobnymi.
Skąd ta moda?
Dawne gatunki wracają dziś nie jako chwilowa moda, ale rośliny, które dobrze odnajdują się również we współczesnych ogrodach – mniej formalnych, bardziej naturalnych i bliższych przyrodzie. Są odporne, dobrze przystosowane do naszego klimatu, a w uprawie łatwiejsze niż wiele nowoczesnych odmian. Dodatkowo przyciągają zapachem i wyglądem, którego może brakować bardzo uporządkowanym nasadzeniom.
AM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze