Służba Bezpieczeństwa Ukrainy na swojej stronie internetowej poinformowała o rozpracowaniu grupy przestępczej, która dewastowała polskie i żydowskie miejsca pamięci na Ukrainie.
W ubiegłym roku na Ukrainie doszło do szeregu incydentów związanych z polskimi miejscami pamięci narodowej oraz placówkami dyplomatycznymi. W styczniu nieznani wtedy sprawcy zdewastowali pomnik Polaków pomordowanych w Hucie Pieniackiej. W marcu z granatnika RPG-26 ostrzelany został[paywall] konsulat RP w Łucku. Nikt nie ucierpiał, zniszczona została jedynie elewacja budynku. Pół roku później na terenie konsulatu zdetonowano ładunek wybuchowy. Wtedy też nikt nie ucierpiał.
30 maja do budynku polskiej szkoły im. Królowej Jadwigi w Mościskach wrzucono koktajle Mołotowa. W nocy z 25 na 26 grudnia w Mielnikach sprawcy zamalowali i rozbili krzyże na grobach żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy zginęli we wrześniu 1939 r. w bojach z Armią Czerwoną. W nocy z 29 na 30 grudnia ci sami sprawcy namalowali napisy o antysemickiej treści na Domu Żydowskim w Sumach, w obwodzie wołyńskim, na północnym wschodzie Ukrainy.
Funkcjonariusze SBU wraz z prokuraturą wykryli w Czernihowie zorganizowaną grupę, która dokonywała przestępstw, mających wzniecać konflikty na tle narodowościowym na Ukrainie. Ustalono, że członkowie grupy byli zamieszani w przeprowadzenie serii aktów wandalizmu, wymierzonych w polskie i żydowskie miejsca pamięci na Wołyniu i obwodzie sumskim. „Grupa pracowała na zlecenie rosyjskich służb specjalnych, a jej działania miały szkodzić wizerunkowi Ukrainy” – czytamy w oficjalnym komunikacie SBU. Według SBU siedziba grupy znajdowała się w Czernihowie na północy Ukrainy, natomiast celem jej działań były upamiętnienia i miejsca kultu religijnego na Wołyniu i w obwodzie sumskim. Podczas rewizji w mieszkaniach członków grupy znaleziono trotyl, granaty, białą broń, symbolikę antyukraińską i inne materiały potwierdzające działalność niezgodną z prawem.
W ubiegłym roku schwytano członków grupy zwanej „Torpeda”, również zajmującej się niszczeniem polskich i żydowskich miejsc pamięci. Grupa była powiązana z działaczami Partii Regionów byłego prezydenta Wiktora Janukowycza i to jej zarzucono ostrzelanie z granatnika polskiego konsulatu w Łucku w marcu 2017 roku. Według ustaleń ukraińskiego MSW lider grupy miał powiązania ze środowiskiem kryminalnym i wypełniał konkretne zadania, na przykład za atak na święte dla Żydów miejsce w Humaniu każdy z członków grupy miał otrzymać 500 dolarów. Wszyscy oni uczestniczyli również w antymajdanie. Toczy się śledztwo w tej sprawie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze