Po dobrym, mądrze rozegranym i zwycięskim spotkaniu w Skawinie na inaugurację sezonu kibice III-ligowej Pogoni-Sokoła liczyli, że ich zespół pójdzie za ciosem i w pierwszym domowym wiosennym pojedynku zapisze na swoje konto kolejny komplet punktów.
To byłoby znakomite otwarcie, które znacznie oddaliłoby ekipę Łukasza Surmy od strefy spadkowej. Tymczasem na stadionie przy ul. Wyszyńskiego nic nie było na swoim miejscu. Diametralnie przemeblowany beniaminek tak naprawdę miał niewiele do powiedzenia w starciu ze Starem Starachowice i poniósł zasłużoną porażkę, rozczarowującą licznie zgromadzonych kibiców. To prawda, że temu zespołowi trzeba dać jeszcze trochę czasu na zgranie, ale nie za wiele, bo liga goni… Takie pojedynki, jak ten z ekipą Przemysława Cecherza, na własnym boisku lubaczowianie muszą wygrywać, aby nie martwić się o zachowanie ligowej bytu do końca sezonu. Kultowy i często przypominany polski serial kryminalny „07 zgłoś się” można nieco strawestować i w stosunku do ekipy KS Wiązownica napisać „09 zgłoś się”… Fakt, to był niezwykle trudny początek wiosny dla zespołu Szymona Szydełki, bo wyjazdowe starcia z aspirantami do awansu, czyli Podhalem Nowy Targ i Siarką Tarnobrzeg do przyjemności nie należą. W dwóch meczach wiązowniczanie stracili aż 9 bramek. Problem w tym, że kolejne starcia wcale łatwiejsze nie będą, bo każdy walczy o coś… Oby jednak na koniec sezonu można będzie rzec, iż były to złe miłego początki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze