Z „booktrucka”, czyli samochodu z książkami, każdy mógł wziąć jedną publikację dla siebie. Zainteresowanie było spore.
Przemyśl był kolejnym miastem na trasie akcji „Rusz książką”. Jej pomysłodawcami są: wykładowca akademicki Wojciech Grabowski z Katowic i studentka z Krakowa Paulina Pikiewicz, których połączyła miłość do książek. – Staramy się promować czytelnictwo. Chcemy przekonywać, że książki, które mamy w kanonie lektur to niejedyne, po które warto sięgać – mówi pani Paulina. – Ludzie bardzo mało czytają i stwierdziliśmy, że coś trzeba z tym zrobić – dodaje pan Wojciech.
„Booktruck” to[paywall] osobowy citroen, którego bagażnik wypełniony jest książkami. Przy samochodzie siedzi kukła „Zaczytanego”, który ani na moment nie przestaje czytać. – On też ma mobilizować do sięgania po książki – mówi P. Pikiewicz.
Jak przyznają, inicjatywa powstała dość spontanicznie, a odbiór jest bardzo życzliwy. – Podobnie było w Przemyślu. Dzięki temu nadal to robimy. Widzimy, że ludzie się interesują – opowiadają. – Bardzo dobry pomysł, świetna akcja – mówili przemyślanie, którzy przeszukiwali zbiory „booktrucka”.
Książki otrzymują od bibliotek oraz od ludzi, którzy chcą podzielić się swoimi zbiorami.
Odwiedzili już Kraków, Będzin, Bytom i Przemyśl. Z naszym miastem rodzinnie związany jest Wojciech Grabowski. – Stąd pochodzą moi rodzice i jako dziecko przyjeżdżałem do Przemyśla do dziadków. Nadal chętnie i z sentymentem tutaj wracam – mówi. Grodowi nad Sanem poświęcił także zbiór opowiadań Człowiek – motocykl.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze