Podczas gdy w Kościele rzymskokatolickim wierni powoli wychodzą z okresu świąt Bożego Narodzenia, cerkiew greckokatolicka dopiero szykuje się do ich obchodzenia i choć w kwestiach doktrynalnych się nie różnimy, to już w sposobie obchodzenia i owszem. O tym, ile wigilii obchodzą grekokatolicy, dlaczego świętują trzy dni i o tym, czy mają pasterkę, rozmawiamy z księdzem Pawłem Szadym z parafii greckokatolickiej pw. Przemienienia Pańskiego w Jarosławiu.
Zdaję sobie sprawę, że fundamenty Kościoła rzymskokatolickiego i Kościoła greckokatolickiego, nawet jeśli czasem wydaje się, że jest inaczej, nie różnią się aż tak bardzo. Różnice jednak są i o nich, przede wszystkim dla poszerzenia horyzontów, chciałbym porozmawiać w kontekście zbliżających się dla Was świąt Bożego Narodzenia. Zacznijmy jednak od początku. W tradycji łacińskiej święta poprzedza okres przygotowania – adwent. Jak to jest w Waszej tradycji?No dobrze, dotarliśmy szczęśliwe do okresu świątecznego. Co dalej?
To, co jest charakterystyczne dla nas, to to, że wigilię przygotowujemy przed Bożym Narodzeniem, ale jest też druga, nieco skromniejsza, przed Jordanem. Ta pierwsza to „święty wieczór”, a przed Jordanem „szczodry wieczór”. Będzie na pewno mniej tych potraw, przy czym tradycja tej drugiej wigilii może zanikać w młodszych pokoleniach, ale na pewno jest dla naszego Kościoła bardzo charakterystyczna.
W naszym Kościele podczas wigilii podaje się potrawy postne, ma ich być 12 i zwykle są to dania, których nie jada się na co dzień.
– W kwestii potraw, które jemy w wigilię, to będzie dokładnie tak samo. Potrawy wigilijne to też w wielu przypadkach tradycje regionalne, natomiast rozdzielać, że coś jest greckokatolickie albo coś jest łacińskie, byłoby trudno. Pewnie czymś takim charakterystycznym jest kutia, bo tę potrawę ciężko jest znaleźć na stołach łacińskich, ale z drugiej strony przecież i to się zdarza, zwłaszcza tu, na wschodzie.
Święta wiążą się nieodzownie z udziałem w liturgii. U nas święta w tym wymiarze rozpoczyna nocna msza, pasterka…
– Rzeczywiście, po wigilii w Kościele łacińskim idzie się na pasterkę. U nas takiego nabożeństwa jak pasterka nie ma. Są za to wełyke poweczeria, w pewnym uproszczeniu można by to nazwać „modlitwą powigilijną”, ale nie jest to nabożeństwo, które odprawia się tylko w Boże Narodzenie. Za chwilę będzie Jordan i to nabożeństwo będzie bardzo podobne, później, w wielkim poście też jest możliwość jego odprawienia. Jest ono jednak szczególne w Boże Narodzenie i jest to nabożeństwo, na które najczęściej wierni uczęszczają. W jego trakcie błogosławione są: olej, wino, pszenica i oliwa. To są rzeczy, które powinny asocjować się z dobrobytem. Zresztą wypowiadana przy błogosławieństwie modlitwa silnie na to wskazuje.
Są jakieś inne elementy liturgii właściwe dla Bożego Narodzenia?
– W pierwszy dzień świąt jest też taka ładna tradycja myrowania. W ten dzień po liturgii chleb, który był wcześniej błogosławiony, jest rozdrabniany, ludzie przystępują do myrowania, na czołach wiernych kapłana znaczy olejem znak krzyża, a każdy z wiernych bierze sobie kawałeczek chleba. Tę tradycję ogranicza obecnie epidemia.
A co z kolędowaniem?
– Jeśli chodzi o tradycję kolędowania, różnic między nami nie ma. Śpiewamy je po wigilii, w trakcie wigilii, a w niektórych domach praktykuje się tak, że kolędą w ogóle zaczyna się wigilię. Tak samo kolędowanie odbywa się w cerkwi, w tych miejscach, gdzie są zmienne części liturgii, miejsca na pieśni, wówczas też śpiewa się kolędy. Kolędy śpiewamy na poweczerii, a potem w tradycji takiej bardziej lokalnej, regionalnej, w sam dzień Bożego Narodzenia śpiewa się „Z namy Boh”. Śpiewają na zmianę ksiądz z wiernymi. To jest bardzo głębokie przeżycie, bo nawet gdy ktoś do cerkwi przychodzi kilka razy w roku, to ten hymn jest taki, że uderza.
A długość okresu bożonarodzeniowego? Zdaje się, że święta celebrujecie trochę dłużej niż my.
– To prawda. Mamy 3 dni świąt zamiast dwóch. Pierwszy dzień to oczywiście Boże Narodzenie. Drugi dzień to Sobor Preswjatoji Bohorodyci, jest to dzień poświęcony Bogurodzicy. Trzeciego dnia, podobnie jak w Kościele rzymskokatolickim, wspominamy pierwszego męczennika Stepana.
Wspomniał ksiądz o drugiej wigilii przygotowywanej przed Jordanem. To święto, które już majaczy na horyzoncie.
– Ten okres zimowy w cerkwi jest dość szczególny. W Kościele łacińskim też następuje kumulacja ważnych świąt, bo tuż po świętach Bożego Narodzenia jest Trzech Króli. Podobnie jest u nas. Za chwilę będą dodatkowe święta, które korespondują ze świętem Bożego Narodzenia. Nawet w jednej z kolęd śpiewamy, że będą trzy wielkie odpusty. Pierwszy to Boże Narodzenie, następny to święto św. Bazylego i kolejnym jest święto Jordanu, święto Epifanii czyli Chrztu Pańskiego.
Rozmawiał Bartłomiej Pacek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze