Reklama

Ruchome piaski

26/11/2017 07:51

„Ignorantia iuris nocet” – nieznajomość prawa szkodzi – – to stara rzymska paremia. Krótko mówiąc, jeśli ktoś złamie normę prawną, nie może się tłumaczyć tym, że nie wiedział o jej istnieniu. Zasada stara, ale jara. Teraz wypadałoby do niej dołożyć jakiś suplement, bo prawo zmienia się w ekspresowym tempie. Nadążyć za tym nie mogą nie tylko obywatele, ale również prawnicy.

Zmian, nowelizacji, uzupełnień, małych i dużych reform jest teraz więcej niż grzybów w lesie po obfitych deszczach. Ciągle słychać dalsze zapowiedzi, co się jeszcze  ma zmienić. Tworzy to stan swoistej rozterki duchowej, bo nie ma nic lepszego w prawie niż ciągłe zmiany. Duży ruch można odnotować w prawie karnym. Trzy kolejne wcielenia zaliczyła już procedura karna. Dużo się dzieje w kodeksie karnym. W wyniku zreformowania poprzedniej reformy niektóre rozwiązania powędrowały do kosza. Szkoda. Znikła  możliwość umorzenia postępowania w określonych sprawach karnych, kiedy strony zawarły ugodę. Korzyści z tego mieli bezpośrednio zainteresowani, a sąd nie procedował sprawy, w której wyrównane zostały rachunki krzywd. Przepis znikł. Nieustanną metamorfozę przeżywają przepisy dotyczące jazdy na tzw. podwójnym gazie. Trzeba dobrze śledzić te zmiany, bo można nie nadążyć. Oby przełożyło się to na statystyki dotyczące jazdy „po spożyciu”.  Najlepszym przykładem nieustannej wędrówki są przepisy dotyczące obrony koniecznej. Instytucja jest stara jak świat i tłumaczyć jej specjalnie nie trzeba. Każdy ma prawo się bronić, jeśli zostanie zaatakowany. Najpierw ten kontratyp żył sobie pod szyldem art. 22 k.k.  Miał trzy paragrafy. Określały to, co trzeba. Potem, kiedy trafił pod art. 25, z czasem urósł do pięciu paragrafów, z których dwa ostatnie następnie uchylono. Są już zapowiedzi, że pojawią się nowe. Rzecz dotyczy ochrony domostwa i ma akcentować prawo do jego obrony. Idea jak najbardziej słuszna. Można oczywiście mnożyć szczegółowe uregulowania i brnąć dalej w kazuistykę. Potencjalnym podsądnym czy sądom z pewnością nie ułatwi to zadania. Wszystko dobrze, dopóki przepisu nie trzeba wdrażać w życie na podstawie konkretnej sprawy. To już jednak zadanie dla prawników, a nie polityków, którzy tworzą takie pomysły. Obrona konieczna po raz kolejny stała się na chwilę sławna. Pewnie sama się nie spodziewała, że nagle znowu stanie w błasku fleszy, przed czym nie mogła się obronić. Jedno jest pewne. Nasze prawo zmienia się nieustannie i zanosi się na to, że ciąg dalszy nastąpi. W kategorii produkcji przepisów jesteśmy już liderem w Unii Europejskiej. Prawo to szczególna materia. Są państwa, w których przepisy są stabilne. Poruszanie się w takim świecie prawa przypomina kroczenie po twardym gruncie. Stąpanie po ciągle zmieniającym się podłożu dostarcza innych wrażeń. Jak ruchome piaski.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    pp - niezalogowany 2017-11-26 09:32:08

    Janusz, jak zwykle w dobrej formie. Tylko, czy którykolwiek polityk przeczyta to ze zrozumieniem, i będzie wiedział o czym jest napisane. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mk - niezalogowany 2017-11-29 19:15:40

    Zdjęcia eurodeputowanych Platformy Obywatelskiej: Danuty Huebner, Róży Thun, Barbary Kudryckiej, Julii Pitery, Michała Boniego i Janusza Lewandowskiego, ONI GŁOSOWALI PRZECIW POLSCE I POLSKIEJ RACJI STANU . WYMIENIAĆ ICH NAZWISKA , UMIESZCZAĆ NA WSZELKICH ULOTKA ;JEŚLI SIĘ MAM MOŻLIWOŚĆ - NA BANERACH W MIEJSCACH NAJBARDZIEJ UCZĘSZCZANYCH , LUDZIE WIDZĄ Z KIM MAJA DO CZYNIENIA. INFORMOWANIE - BO W ISTOCIE TAK JEST , NIE JEST ŻADNYCH WYKROCZENIEM , TYM BARDZIEJ PRZESTĘPSTWEM . SAM ...ROZWIŃ

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości