Zrobili to! Rozegrali zdecydowanie najlepszy mecz w historii swoich występów w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Mecz genialny pod każdym względem. Taktycznym, organizacyjnym, skutecznym. Aktualny mistrz Polski nie miał kompletnie nic do powiedzenia. Aktualny mistrz Polski został zdemolowany przed własną publicznością przez wielki Texom Eurobus Przemyśl.
Faworytem tej pary był Rekord Bielsko-Biała. Rekord musiał, Texom Eurobus – mógł. Mógł i chciał. Szkoleniowiec przemyślan Adrian Ribeiro doskonale wiedział, że tylko żelazne trzymanie się założeń taktycznych, konsekwencja, mobilizacja i minimalizacja błędów własnych może przynieść powodzenie.
Mistrz Polski został taktycznie zupełnie rozłożony na łopatki. Mimo posiadanej przewagi, dwukrotnie większej liczby ataków i strzałów na bramkę, nie miał kompletnie nic do powiedzenia. Nie miał ani jednego argumentu, aby przeciwstawić się kapitalnej determinacji i organizacji gry w defensywie. Przemyślanie byli nieomylni.
To nieprawdopodobne, aby stwierdzić, że mistrz Polski na własnym parkiecie tylko przez pierwsze 4 minuty miał nadzieję na dobry start w ćwierćfinale play-off. To nie miało prawa się zdarzyć. A jednak! Zaczęli od pięknego uderzenia reprezentanta Polski Mikołaja Zastawnika, a potem… A potem zostali tłamszeni przez rewelacyjnie funkcjonujący przemyski zespół.
Zespół, w którym wyróżnianie kogokolwiek byłoby nietaktem. Ale z pewnością fenomenalnie dysponowany strzelecko Artem Fareniuk, harujący i piekielnie skuteczny Leo Santana czy broniący to, co było… nie do obrony Artur Kuźma to indywidualności, które zbudowały kolektyw.
Przemyślanie zrobili wielki krok w stronę wyeliminowania z fazy play-off mistrza Polski, zdobywcę Superpucharu Polski i Pucharu Polski. Ale do tego jeszcze mimo wszystko daleka droga. Teraz przed nimi jeden (lub dwa) spotkania domowe. Na parkiecie hali POSiR. Nie ma co ukrywać: Rekord będzie bardzo groźny. Rekord nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Rekord jest w stanie wygrać w Przemyślu. Ale po tym, co pokazała armia Adriano Ribeiro można liczyć, że dojdzie do jednej z największych sensacji ostatnich lat w FOGO Futsal Ekstraklasie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze