Polityk Platformy Obywatelskiej Stanisław Gawłowski opublikował na jednym z portali społecznościowych notatkę byłego agenta Centralnego Biura Antykorupcyjnego, w której pojawia się nazwisko posła z Przemyśla Andrzeja Matusiewicza (Prawo i Sprawiedliwość). Chodzi o... aferę seksualną.
„Począwszy od miesiąca marca br. asystent posła Matusiewicza kontaktował się kilkukrotnie z moim przyjacielem, byłym funkcjonariuszem Straży Granicznej (tu pada nazwisko – przyp. aut.), proponował przez niego „układ” dla mnie w zamian za[paywall] przekazanie Matusiewiczowi nagrania wideo z politykiem Prawa i Sprawiedliwości, na których polityk ten dokonuje obcowania płciowego oraz innych czynności seksualnych z nieletnią kobietą, prawdopodobnie Ukrainką, zatrudnioną w jednej z agencji towarzyskich na Podkarpaciu” – napisał m.in. agent CBA.
Podobno w ramach wspomnianego „układu” agent miał otrzymać do wyboru – etat komendanta Biura Spraw Wewnętrznych Straży Granicznej albo inne stanowisko kierownicze w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Niektórzy dość opatrznie zrozumieli ten przekaz. To nie poseł A. Matusiewicz miał obcować z nieletnią, a jeden z jego kolegów partyjnych. Przemyski poseł miał natomiast zająć się sprawą i... zamieść ją pod dywan.
– Niech ujrzy światło dzienne to, jakie korzyści osiągają ludzie, którzy tak wiernie służą prezesowi partii – powiedział S. Gawłowski w rozmowie z portalem Wirtualna Polska. – Czy obawiam się prawnych konsekwencji? Niech mnie oskarża, kto chce. Po tym, co Prawo i Sprawiedliwość ze mną zrobiło, ja z ich strony nie mam się czegoobawiać. Nie są w stanie wywołać żadnego lęku i strachu. To wszystko trzeba ujawniać – dodał.
Rzecznik prasowy Centralnego Biura Antykorupcyjnego Temistokles Brodowski wyjaśnił, że autorem notatki jest funkcjonariusz, który w maju ubiegłego roku został zwolniony z CBA. A wcześniej wobec niego prowadzone było kontrolne postępowanie sprawdzające. Przez to był odsunięty od informacji niejawnych. Powiedział także, że informacje zawarte przez byłego funkcjonariusza w notatce są nieprawdziwe, a jej autor nie dostarczył żadnych dowodów w opisywanej przez siebie sprawie.
Od 1 marca br. poseł A. Matusiewicz przebywał w szpitalu, na Oddziale Kardiologii z Pododdziałem Intensywnego Nadzoru Kardiologicznego w Warszawie. Kiedy dowiedział się o tej sprawie, najpierw zareagował na swoim fanpage’u na Facebooku. Oto co zamieścił: „W związku z udostępnionym „Raportem dot. próby przekupstwa funkcjonariusza CBA” oświadczam, że zawarte w nim informacje są nieprawdziwe, oszczercze i wskazują na próbę haniebnego ataku, zarówno na moje dobre imię, pracowników Biura Poselskiego, jak i partii Prawo i Sprawiedliwość. Oburzające jest, że czołowe media w Polsce rozpowszechniają treść pisma, które obraża wyznawane przeze mnie wartości, jakimi kieruję się w trakcie wykonywania mandatu poselskiego. Z premedytacją wykorzystywany jest fakt, iż od dnia 1 marca br. przebywam w szpitalu i nie mam możliwości skutecznego reagowania na tego typu doniesienia. W przedmiotowej sprawie zostanie złożone zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa”.
Kilka dni później (13 marca br.) pismo identycznej treści – ale już jako oficjalne oświadczenie – poseł A. Matusiewicz wysłał do większości mediów w Polsce.
Swoje oświadczenie wydali także przemyscy asystenci posła PiS w latach 2018 – 2019. „Pracownicy Biura Poselskiego Posła na Sejm RP Andrzeja Matusiewicza wspólnie oświadczają, iż zdarzenia przedstawione w piśmie „Agenta Specjalnego” do Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego (data wpływu 16 maja 2018 r.), zatytułowanym Raport dotyczący próby przekupstwa funkcjonariusza CBA, nigdy nie miały miejsca. Żaden z asystentów posła nie zna autora pisma ani byłego funkcjonariusza Straży Granicznej i nigdy nie kontaktował się z ww. osobami. Przytoczone w piśmie informacje stanowią insynuacje i pomówienia, które mają na celu zdyskredytowanie Posła Andrzeja Matusiewicza oraz pracowników jego Biura Poselskiego w Przemyślu, plac Na Bramie 8”.
Sprawa wciąż jest rozwojowa i wrócimy do niej w jednym z najbliższych numerów.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze