Reklama

Sensacja w Przemyślu! SRS Czuwaj pokonał lidera

Tak inteligentnie, rozważnie, bezkompromisowo i urozmaicenie grającego SRS Czuwaju bardzo dawno nie widziano! Efekt był sensacyjny: przemyślanie pokonali lidera tabeli Piotrkowianina Piotrków Trybunalski. A pomyśleć, że przed meczem wielką sztuką było znaleźć choćby jeden rozsądny argument przemawiający za takim rozstrzygnięciem.

Specjalne wyróżnianie kogokolwiek w szeregach SRS Czuwaju byłoby niesprawiedliwe. Każdy wniósł swoją cegiełkę w sensacyjne pokonanie lidera. Szansą dla gospodarzy było wolne prowadzenie akcji. Goście, nie wiedzieć czemu, przystali na to. Może liczyli, że prędzej czy później i tak przełamią opór przetrzebionego przeciwnika. W I połowie równo było tylko do 9. min. Zaczęło się od 2:0 dla miejscowych. Goście prowadzili raz, w 8. min, po trafieniu Szymona Woynowskiego (3:4). Na ponowną bramkową przewagę wyprowadził swój zespół rewelacyjnie grający Stanisław Makowiejew, którego strzelone bramki były przedniej marki. Jedna piękniejsza od drugiej. A już dwa trafienia z biodra lub jak kto inny woli z podłoża były poezją. Do końca pierwszych 30 minut lider nie miał nic do powiedzenia. W 25. min przegrywali już 14:9. Wynik I połowy z rzutu karnego już po upływie regulaminowego czasu gry ustalił Mateusz Kroczek.
Kiedy minęła 40. min spotkania, kapitalnymi interwencjami zaczął popisywać się Artur Banisz, Paweł Mróz doprowadził do remisu 19:19, a za moment z rzutu karnego Paweł Swat wyprowadził swój zespół na pierwsze od 36 minut prowadzenie 19:20, wydawało się, że kapitalnie walczący piłkarze ręczni SRS Czuwaju muszą poddać się zdecydowanej ofensywie, agresywności w poczynaniach i o wiele dłuższej ławce rezerwowych lidera. Ale nie! Przemyślanie wznieśli się na wyżyny swoich umiejętności i nie odpuścili! Dokonali rzeczy wręcz niebywałej. Od 52. do 57. min grali w podwójnym osłabieniu, a mimo to potrafili w owej 57. min wyjść na prowadzenie 26:25! Znakomitymi interwencjami popisywał się Adrian Szczepaniec, który kopiował wcześniejsze wyczyny Pawła Sara. Kiedy w na półtorej minuty przed końcem odważnym wejściem w strefę gości i celnym trafieniem popisał się Sebastian Piechnik (28:26), sensacja była coraz bliżej. I stała się faktem, bo akcję Mroza na skrzydle zatrzymał Szczepaniec, a mocnym rzutem Banisza pokonał Stanisław Makowiejew. Wynik brzmiał wówczas 29:26 i goście spuścili głowy! Wiedzieli, że czarnego scenariusza nijak nie da się już odwrócić.

SRS Czuwaj Przemyśl – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 29:26 (17:12)
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Orłowski – Makowiejew 8, Kubik 0, Puszkarski 2, Dejnaka 0, Stołowski 2, Kulka 1, Piechnik 3, Kroczek 10, Kubisztal 3.
Piotrkowianin: Procho, Banisz – Mróz 1, Zinczuk 6, Woynowski 2, Iskra 0, Chełmiński 0, Pakulski 1, Swat 9, Góralski 1, Cichocki 0, Surosz 4, Pożarek 0, Pacześny 0, Wędrak 2.
Sędziowali:  Jakub Czochra (Zwierzyniec) i Michał Szpinda (Zamość). Kary: SRS Czuwaj –  16 min; Piotrkowianin – 8 min. Widzów: 300.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    lobizonia - niezalogowany 2016-02-06 23:20:52

    ale to nie zmienia faktu ze jebac czuwaj :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kisy rpk - niezalogowany 2016-02-07 08:30:18

    Proszę Adriana Szcepańca dopisać do składu Panie redaktorze.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    andi - niezalogowany 2016-02-07 08:50:37

    nowy trener reprezentacji ma dobry narybek z Przemyśla.Brawo Chłopaki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama