Marcin Piotrowski to ojciec i szef znanego w całej Europie Festiwalu Kultury Pogranicza „Folkowisko”, właściciel ośrodka Chutor Gorajec. To także radny powiatu lubaczowskiego, wicedyrektor Centrum Kultury i Promocji w Cieszanowie. Niedawno wziął czynny udział w lubaczowskiej odsłonie Strajku Kobiet. To nie spodobało się posłance Prawa i Sprawiedliwości z Lubaczowa Teresie Pamule, która napisała list-skargę na jego zachowanie m.in. do burmistrza miasta i gminy Cieszanów Zdzisława Zadwornego.
Marcina Piotrowskiego na terenie ziemi lubaczowskiej znają wszyscy. Bo trudno go nie znać, kiedy jest prawdziwym wulkanem bardzo oryginalnych i niecodziennych pomysłów. Społecznik, animator kultury i regionalista. Znany z prowadzenia aktywnych działań na rzecz rozwoju polsko-ukraińskich dobrosąsiedzkich stosunków na pograniczu. Wychowany na wsi. Ma wielonarodowościową rodzinę. Jego żona jest Rosjanką z Estonii, dwóch synów to z urodzenia Irlandczycy. W 2006 r. rozpoczął przebudowę dawnej szkoły w Gorajcu, w której otworzył ośrodek wczasowy „Chutor Gorajec”. Znany jest także z wielkiego zaangażowania w inne znakomite na tamtym terenie przedsięwzięcie, czyli Cieszanów Rock Festiwal[paywall]. To on ożywił ideę świętowania rocznicy zniesienia pańszczyzny w Galicji pod hasłem Dzień Wolności Chłopskiej. Nie zawahał się zagłosować przeciw uchwale anty-LGBT, kiedy takową podejmowali radni powiatu lubaczowskiego. Przez kilka lat mieszkał w Irlandii. Był m.in. członkiem działającej przy Ambasadzie RP w Dublinie Rady Programowej organizowanego na terenie Irlandii PolskaEire Folk Festivalu, w którym brało udział tysiące osób.
W Lubaczowie, podobnie jak w setkach innych polskich miast, pod koniec października br. odbywały się protesty kobiet, sprzeciwiających się wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, tyczącemu się ustawy antyaborcyjnej. Czynnie wziął w nich udział Marcin Piotrowski. Ba, sam podobno mobilizował panie, aby wyszły na ulicę miasta.
2 listopada br. posłanka Teresa Pamuła (PiS) napisała list-skargę do burmistrza miasta i gminy Cieszanów Zdzisława Zadwornego oraz przewodniczącej Rady Powiatu Lubaczowskiego Marty Tabaczek w tej sprawie. Poinformowała, że to właśnie wicedyrektor Centrum Kultury i Promocji w Cieszanowie, radny powiatu lubaczowskiego M. Piotrowski stał na czele manifestacji, która była pełna nietolerancji, wulgaryzmów, obraźliwych haseł, nie tylko pisanych, ale także wykrzykiwanych na ulicach Lubaczowa, a także za idącymi za tym haniebnymi wpisami w mediach społecznościowych. Zdaniem posłanki PiS taka postawa zasługuje na potępienie i nie licuje z powierzoną M. Piotrowskiemu funkcją. „(...) Osoba na takim stanowisku powinna dawać przykład młodzieży, a nawet reagować na przypadki wulgaryzmów w przestrzeni publicznej, a nie je promować. Taka postawa stoi w sprzeczności z definicją kultury, rozumianej jako umiejętność współżycia z ludźmi (...)” – napisała m.in. Poprosiła także oboje o zajęcie stanowiska.
M. Piotrowski odpowiedział, że chyba zaczęły się próby zastraszania i represji w stylu białoruskim. Widać na samej górze zabolało, że nawet prowincja się zbuntowała. – To są zagrywki w najgorszym stylu. Polegające na zastraszaniu, szykanowaniu, atakach personalnych. Stosują je od lat reżimy. Żyjemy na szczęście w innych czasach i takie czyny nie pozostają bez echa. Na czyn pani poseł internet aż się zagotował. Co rusz dostaję kolejne wiadomości i słowa wsparcia zarówno od polityków, dziennikarzy, jak i setek ludzi – powiedział.

fot.ze zbiorów Marcina Piotrowskiego
Marcin Piotrowski to ojciec i szef znanego w całej Europie Festiwalu Kultury Pogranicza „Folkowisko”, właściciel ośrodka Chutor Gorajec.
Rzeczywiście, w internecie zawrzało. Zdecydowana większość wpisów to słowa otuchy i poparcia dla M. Piotrowskiego. Nie ma miejsca na zaprezentowanie choć małej ich części. Wspomnimy tylko o dwóch. Jeden zamieścił lubaczowianin Marek Skulimowski. To doświadczony dyplomata, biznesmen i filantrop. Był m.in. zastępcą konsula generalnego RP w Nowym Jorku, doradcą w Ambasadzie Polskiej w Tel Awiwie w Izraelu. Obecnie jest prezesem i dyrektorem wykonawczym Fundacji Kościuszkowskiej.
„Szanowna Pani Poseł. Z Pani zaledwie dwoma wystąpieniami i czterema interpelacjami w Sejmie warto pojechać do Marcina Piotrowskiego do Chutoru Gorajec i zobaczyć, jak się działa na rzecz lokalnej społeczności, promuje powiat. Popieram prawo każdego do protestu w demokratycznym społeczeństwie, tak samo jak Pani miała prawo wystąpienia do TK. Pani nie ma jednak prawa do oceniania innych, którzy nie mają wpływu na formę ekspresji i zachowania blisko tysiąca uczestników demonstracji. Zamiast marnowania czasu na pisanie donosów szykanujących poglądy innych, proszę się zabrać do pracy w Parlamencie RP na rzecz lokalnej społeczności. Niech zobaczy Pani drogi dojazdowe do Lubaczowa, wspomoże starostę w uzyskiwaniu grantów na różne cele, zadba o promocję regionu. Jeszcze przez trzy lata wiele można zrobić dla mieszkańców powiatu. Listy są oburzające, w stylu „białoruskim”! Życzę sukcesów na rzecz całej społeczności lokalnej” – napisał m.in. M. Skulimowski.
Drugi wpis to głos słynnego polskiego wokalisty, muzyka, kompozytora i instrumentalisty, w latach 1977 – 1991 lidera grupy Perfect Zbigniewa Hołdysa. „Czasem pytacie, jak to możliwe, że Polacy byli szmalcownikami, ubekami, donosicielami i tajnymi współpracownikami SB. No to zobaczcie, jak to się rodzi. Byłem w Cieszanowie latem na pięknym festiwalu, organizowanym przez tamtejszych działaczy i mieszkańców. Teraz Ci ludzie, w tym wicedyrektor Centrum Kultury i Promocji, a zarazem radny powiatu lubaczowskiego Marcin Piotrowski, za to, że wzięli udział w protestach mieszkańców w obronie praw obywatelskich, znaleźli się na celowniku pewnej „posłanki”. Teresa Pamuła pisze wstrętny donos do dwóch instytucji na aktywistę w nadziei, że... Że co? Że straci pracę? Że go zniszczy? Wykończy ich rodziny? A może, że się podliże lokalnym delfinom? Co za szmira! Naprawdę będzie dumna, że niczym pani prokurator Bardonowa za komunizmu, która niszczyła dzisiejszych bohaterów, a wówczas opozycjonistów z KOR, iż teraz ona dobierze się do ludzi myślących XXI wiekiem?” – napisał m.in.
– Z całą pewnością niestosowanie wulgaryzmów. Moje pisma miały przede wszystkim zwrócić uwagę na kulturę słowa i zachowanie osób w przestrzeni publicznej ze względu na zajmowane stanowiska i funkcje. Osoby takie nie powinny promować wulgaryzmów czy wyzwisk. Na demonstracji była młodzież niepełnoletnia, a nawet dzieci. Nie mam zamiaru na nikogo wywierać presji, ani na radnych rady powiatu, ani na burmistrza, który jest pracodawcą pana Piotrowskiego. To oni odpowiadają za kreowanie polityki kulturalnej w swoich środowiskach. Uważam, że mam prawo reagować, jeżeli zasady są łamane. Osoby, które powinny świecić przykładem, powinny się również troszczyć o polski język – stwierdziła posłanka T. Pamuła. – Nie wycofuję się ze swoich słów, że osobie piastującej takie stanowisko nie przystoi używać takich zwrotów lub popierać ich artykułowanie – podsumowała.
Wicedyrektor Centrum Kultury i Promocji w Cieszanowie, radny powiatowy Marcin Piotrowski: – Nie wiem, skąd pani poseł powzięła informacje, że to ja używałem wulgaryzmów? Owszem, zabierałem głos, ale w sposób bardzo stonowany. Nie była z nami na proteście. Źle jej doniesiono. To jest właśnie ból takich małych, prowincjonalnych miejscowości, że politycy wysokiej rangi myślą, że to są ich oddzielne państewka. Że ich jedno słowo będzie decydować o losach zwykłych ludzi. Ja mam to na piśmie. A takie rzeczy dzieją się na co dzień. Takich nacisków, małych czy większych, są setki. Przecież doskonale wiadomo, że pani poseł nie napisze wprost, żeby na przykład mnie zwolnić. To jest sprytnie zawoalowane. Robię swoje, bo po to mnie ludzie wybrali, aby działać na ich rzecz. Jeśli wychodzą na ulicę, chcę być z nimi. I będę. To ludzie stąd, z tych małych miejscowości, którzy są z dala od wielkiej, brudnej polityki.
Burmistrz miasta i gminy Cieszanów Zdzisław Zadworny nie wyciągnie żadnych konsekwencji wobec M. Piotrowskiego. Solidaryzuje się z nim i wspiera. – Mam już prawie 60 lat. Doskonale pamiętam czas komuny, w którym chcieliśmy zmienić to, żebyśmy mogli swobodnie wymieniać swoje poglądy. Pismo o takiej treści, niestety, ale troszkę trąci myszką i przypomina tamte czasy. Nie wiem, kto doradził pani poseł, by takie pismo przygotować. Na pewno nie byli to jej przyjaciele. Jeśli chodzi o tego typu protesty, zdecydowanie się z nimi zgadzam. Jako człowiek mam prawo do poglądów i takie ma też radny Marcin Piotrowski – stwierdził jednoznacznie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.https://www.youtube.com/watch?v=dJen3vZbHbU&ab_channel=karolkrupiak
Skarga do kajak glodek obrończyni życia w nie życiu przed życiem i wyjścia z żyć
Jaka szkoda że Pani poseł nie zapewniła szczepionek na grypę,nie walczyła o nie u ministra,nie martwi się swoimi wyborcami,tylko kasa,otwieranie ważnych pomników,obiadki itd. Ciekaw jestem wyniku za 3 lata,czy przekroczy 500?
zajebisty facet ,miałem okazje odwiedzić chutor Gorajec ,gdyby nie Covid byłbym tam w tym roku i na pewno będę w każdym następnym
Skarżypyta! Chyba ktoś pozazdrościł prawdziwego zaangażowania dla naszej małej ojczyzny. Pan Piotrowski bardzo aktywnie działa, robi swoje. Potrafi zmieniać i działać. Nie zawsze podoba się to tym którzy potrafią przecinać tylko wstęgi!
To strasznie smutna historia, mam nadzieję że ten oryginalny animator kultury nie zapłaci za głoszenie własnych przekonań!
Pan Piotrowski aktywnie szerzy kulturę i promuje swój region, robi wspaniałą robotę, teraz wyszedł na ulice wesprzeć kobiety, bo mógł i miał do tego prawo. To bardzo nie ładnie ze strony Pani Posłanki, że robi taki personalny atak, bo nie podobają jej się protesty.
Pisowska qrwa!
https://www.youtube.com/watch?v=dJen3vZbHbU&ab_channel=karolkrupiak
Skarga do kajak glodek obrończyni życia w nie życiu przed życiem i wyjścia z żyć