Reklama

Sławomir zapełnił Dolinę Jozafata

04/08/2021 07:12

Na kilka godzin dolinę nad Wiarem, uznawaną w tradycji kalwaryjskiej – ze względu na swoje położenie i odniesienie do Ziemi Świętej – za Dolinę Cedronu, zwaną też Doliną Jozafata, w niepodzielne władanie wziął wykonawca muzyki pop Sławomir.

W niedzielę, pierwszego sierpnia, od wczesnych godzin południowych malownicze okolice Huwnik zapełniały się fanami muzyki dance. W tym dniu władze gminy Fredropol zorganizowały Festiwal Muzyki Disco – Dance.

Chociaż prognozy pogody nie napawały optymizmem, ze wszystkich kierunków z każdą godziną napływała rzeka samochodów. Od Przemyśla, Birczy, Nowosiółek, Makowej. Jak poinformował wójt Fredropola Mariusz Śnieżek, festiwal to pierwsze od czasu pandemicznego zamknięcia wydarzenie kulturalne w dolinie Wiaru.

A miejsce to od lat słynęło, na przykład: z cyklicznej imprezy międzynarodowej pod nazwą Festiwal Smaków Wyszehradzkich. Pandemia przerwała możliwość zorganizowania kolejnej edycji transgranicznego wydarzenia, stąd pomysł na Festiwal Muzyki Disco – Dance „Disco nad Wiarem”.

Koncert Sławomira rozpoczął się tuż przed g. 21. Dolina Wiaru wybrzmiała wszystkim największymi hitami muzyka, a gdy na finał zaśpiewał „Miłość w Zakopanem”, widownia eksplodowała tańcem, śpiewem, radością.

Reklama

Co takiego jest w Sławomirze i jego muzyce?

Nieskomplikowane rytmy, prosty przekaz. Słowa o potrzebie miłości, przyjaźni, spotkania. Potrzebie dobrej zabawy, niekoniecznie wyszukanej, ale dającej chwilę wytchnienia od codziennego kieratu. Sławomir opowiada, a właściwie wyśpiewuje bajkowe historie, do których tęsknimy. W których wszyscy jesteśmy piękni, młodzi, zdrowi, bogaci aż do polewania się szampanem i objadania się truskawkami z bitą śmietaną.

Przede wszystkim w bajkach Sławomira nikt nigdy nie jest sam. A jak nawet jest, to tylko małą chwilkę, tak aby zbudować dramaturgię. Zawsze jednak przychodzi wielka, utęskniona, wyśniona, wymarzona, wyczekana, spełniona miłość.  

Czy nie za tym tęsknimy wszyscy? Zarówno zwolennicy muzyki wysokiej, bywalcy filharmonii, pubów jazzowych, rockendrolowcy, metalowcy, punkowcy, fani rapu, folkowcy, twórcy muzyki fusion, rocka progresywnego oraz bluesa.

Reklama

Ludziom bawiącym się razem ze Sławomirem w niedzielny wieczór nie przeszkadzał ani deszcz, ani wcześniejsza burza, ani błoto pod stopami, ani też świadomość, że trzeba będzie jeszcze swoje odstać w korkach po koncercie. Chwytali chwilę.

Następnego dnia, w poniedziałek, dolina nad Wiarem wypełniła się ponownie metafizyczną ciszą. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Adam - niezalogowany 2021-08-04 09:21:46

    Coś Pan bredzisz, redaktorku. Dolina Jozafata to symbolicznie jest umiejscowiona pod Kalwarią, ale na styku z Nowosiółkami, a nie pod huwnickim kościołem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Nnnn - niezalogowany 2021-08-04 11:42:09

    Gwiazda wieczoru haha a wieś tańczy i śpiewa porażka zwinął piniądz i pojechał a bagno zostało

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    czytelnik - niezalogowany 2021-08-04 13:07:16

    Artykuły jak z Onetu. Coś słyszał że gdzieś dzwonią ale gdzie to już sam musisz sobie sprawdzić w kilku źródłach bo inaczej będzie to manipulacja lub fake.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama