Do poważnych nieprawidłowości miało dojść przy zakupie Elektrociepłowni Przeworsk znajdującej się na terenie dawnej cukrowni w tym mieście. Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali 7 osób. Prokuratura postawiła im zarzuty dotyczące m.in. wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach.
Delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Rzeszowie, prowadzi pod nadzorem Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach śledztwo dotyczące tzw. afery podkarpackiej, w którą zamieszane są byli już pracownicy, np. wymiaru sprawiedliwości, przedsiębiorcy, samorządowcy i dawni parlamentarzyści.
– W jednym z wątków śledztwa jest sprawa[paywall] transakcji zakupu przez państwową spółkę energetyczną wchodząca w skład Grupy PGE niefunkcjonującej elektrociepłowni na Podkarpaciu – mówi Piotr Kaczorek z CBA. – Agenci CBA zatrzymali dziś (12 bm. – przyp. red.) czworo byłych członków zarządu PGE Energia Odnawialna S.A. w tym b. prezesa., b. dyrektora departamentu PGE Energia Odnawialna S.A., rzeczoznawcę majątkowego oraz prezesa zarządu spółki E. z branży energetycznej. Do zatrzymań doszło w Poznaniu, pod Bydgoszczą, w Warszawie i w Szczecinie. Zatrzymani przez CBA zostaną doprowadzeni do prokuratury gdzie usłyszą zarzuty dotyczące m.in. wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach – dodaje Kaczorek.
Wspomniana elektrociepłowni była zlokalizowana w budynkach starej Cukrowni Przeworsk i miała produkować ekologiczną energię. Jej właścicielem kilka lat wcześniej została prywatna spółka, która kupiła budynki za ok. 2,5 mln zł. W 2010 roku PGE Energia Odnawialna S.A. nabyła przedsiębiorstwo EC Przeworsk za kwotę prawie dziewięć razy większą, czyli 22 mln zł.
– Ustalenia CBA wskazują, że transakcja nie miała żadnych podstaw ekonomicznych – przekonuje Kaczorek. – Nabyty generator prądu był wyeksploatowany i nie było także możliwości dostarczania ciepła. Miasto (Przeworsk – przyp. red.) nie było zainteresowane zakupem ciepła z Elektrociepłowni Przeworsk. Od momentu zakupu urządzenia nie były używane, a ich wartość tuż po zakupie była szacowana praktycznie jako wartość złomu.
Inny wątek śledztwa: po otrzymaniu przez spółkę E. 22 mln zł prezes wyprowadził z niej około 6 mln zł poprzez pozorne kontrakty. Jak ustalili agenci CBA doszło do transakcji podpartych całkowicie fikcyjnymi fakturami wystawionymi przez spółkę offshore (działającą w tzw. rajach podatkowych – przyp. red.) zarejestrowaną na Gibraltarze. Adres spółki pojawiał się w ujawnionych materiałach dotyczących tzw. „panama papers”, jako adres także wielu innych spółek, które zajmowały się „praniem pieniędzy”. Dyrektor zarządzający spółki, mieszkaniec Dubaju, widnieje w ogólnodostępnych publikacjach dotyczących sprawy „panama papers” i prania brudnych pieniędzy – informuje przedstawiciel CBA.
Z zgromadzonych w śledztwie materiałów wynika, że przywołana spółka z raju podatkowego nie wykonywała żadnych prac ani usług związanych z remontem czy sprzedażą Elektrociepłowni Przeworsk. Pomimo tego otrzymała pieniądze. Na rachunek gibraltarskiej spółki przekazano blisko 1,4 mln euro. Pieniądze te zostały w krótkim okresie wypłacone częściowo w gotówce, a częściowo trafiły na konta innych zagranicznych spółek. W prowadzonym postępowaniu badany był także wątek wydania poświadczających nieprawdę wycen i operatów szacunkowych przedsiębiorstwa EC Przeworsk przez biegłych rzeczoznawców. Śledztwo jest w toku. Agencji CBA nie wykluczają kolejnych zatrzymań.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Za zniszczenie cukrowni Przeworsk też ktoś powinien odpowiedzieć! Decyzje zapadły w 2007-2008 roku!
a co jest z fabryką wagonów w Gniewczynie też poszła za małe pienądze ktoś powinien siedziedz też przekrent
Jednymi drzwiami zamykają i drugimi po cichu wypuszczają, a gawiedź ma radochę, bo myśli, że w końcu nastała sprawiedliwość.
Popieram , Fabryka Wagonów, Cukrownia . Przecież to była klasyka przekrętu . Cukrownię miał kupić ktoś z Niemiec i podobno miał sporo "zainwestować ". Tylko ,ze niedługo potem zaczął likwidować zakład , bo podobno okazało się "ze jest nieopłacalna produkcja". To jak to jest ,ze wspomniany szwab zainwestował , nie wiedząc ,ze że to nie przynosi zysku? . Prawda jest zupełnie inna , otóż on doskonale wiedział ,że zaraz zamknie produkcję i na to mu pozwalały ówczesne polskie" władze". Jemu chodziło o ziemię , polską ziemię , i tylko o ziemię .
W Przeworsku wszystko działa jakoś inaczej, ZUS inaczej nalicza świadczenia dla emerytów i rencistów, powiat robi inaczej przy budowie dróg, Może ktoś przejrzy się budowie drogi Przeworsk Sieniawa, /front , robót sposób i czas.
Za zniszczenie cukrowni Przeworsk też ktoś powinien odpowiedzieć! Decyzje zapadły w 2007-2008 roku!
a co jest z fabryką wagonów w Gniewczynie też poszła za małe pienądze ktoś powinien siedziedz też przekrent
prosze CBA sprawdzic papiery sprzedaży