13 stycznia br. o niebezpiecznej sytuacji, do jakiej doszło w sklepie sieci „Biedronka” przy ulicy Łukasińskiego w Przemyślu, poinformowała nas jedna z mieszkanek będąca jej świadkiem. Ze względu na śliską posadzkę starszy mężczyzna robiący tam zakupy poślizgnął się, doznając upadku. Sklep, w odpowiedzi na naszą interwencję, tłumaczy się panującymi tego dnia trudnymi warunkami pogodowymi i jednocześnie zapewnia o podjęciu kroków gwarantujących wyższy poziom bezpieczeństwa klientów.
Zgłaszająca nam problem klientka sklepu była na tyle przejęta całą sytuacją, jaka wydarzyła się w supermarkecie, że zdecydowała się podjąć interwencję u kierownika obiektu, a następnie bezpośrednio u nas. – To naprawdę mogło się fatalnie skończyć dla tego starszego człowieka, bo upadek w tym wieku może mieć poważne konsekwencje – zrelacjonowała jeszcze tego samego dnia, w którym całe zajście miało miejsce.
– Fakt, że tego dnia w mieście intensywnie padał śnieg, więc błoto pośniegowe siłą rzeczy wnosiło się do środka, ale nie zwalnia to prowadzących handel z dbania o to, by nie było ślisko. Czy dochowano szczególnej staranności, by zapewnić bezpieczeństwo osobom, które robiły zakupy? Moim zdaniem ustawienie w holu sklepu „potykacza” z logo i obrazkową informacją o tym, że może być ślisko i położenie w nim wycieraczki to chyba za mało – powiedziała kobieta, która pomogła mężczyźnie wstać i upewniła się, czy nie doznał urazu i czy nie wymaga pomocy medycznej[paywall].
Reklama
Na szczęście w tej konkretnej sytuacji do takowego nie doszło, ale w internecie nie brak informacji o podobnych przypadkach, które niejednokrotnie rozstrzygane były nawet na drodze sądowej (jeśli klienci doznali w wyniku takiego zdarzenia uszczerbku na zdrowiu i zdecydowali się dochodzić swoich roszczeń). Z relacji mieszkanki wynikało, że zgłosiła fakt bardzo śliskiej podłogi kierowniczce sklepu. Jak mówi, otrzymała informację zwrotną, że problem był zgłaszany do centrali.
– Nie mam pretensji do kierownictwa, bo wiadomo, że bez decyzji z góry niewiele może wskórać, ale nie można tego tak zostawiać, lepiej nie ryzykować podobnych sytuacji w przyszłości – skomentowała na gorąco Przemyślanka.
Reklama
Jak powiedziała, finalnie w trakcie rozmowy odesłana została do kontaktu telefonicznego z działem obsługi klienta. Zdecydowała się jednak na bardziej zdecydowane kroki i zainteresowanie tematem mediów. Jej zdaniem rozwiązaniem problemu mogłoby być położenie w sklepie mat antypoślizgowych, co byłoby bardzo pomocne w okresie opadów.
Zapytaliśmy w centrali sieci, jaka jest polityka firmy w tym zakresie w okresie zimowym? Jakie środki bezpieczeństwa są stosowane, aby uniknąć poślizgnięcia się klientów sklepu i czy sieć ma w planie wprowadzenie dodatkowych środków bezpieczeństwa ze względu na ryzyko sytuacji, jaka miała miejsce w sklepie przy Łukasińskiego.
W odpowiedzi Iwona Stachurska, kierownik operacji i sprzedaży w sieci Biedronka zapewniła, że komfort i bezpieczeństwo klientów są dla sieci priorytetem, dlatego bardzo poważnie traktuje ona każde zgłoszenie dotyczące warunków panujących w sklepach.
– Tego dnia w Przemyślu panowały wyjątkowo trudne warunki pogodowe – intensywne opady śniegu powodowały, że do wnętrz sklepów wnosiła się wilgoć, która mogła się przyczyniać do śliskiej powierzchni podłogi. W związku z zaistniałą sytuacją, aby wyeliminować ryzyko poślizgnięć, w holu wejściowym sklepu został tymczasowo rozłożony dywan poprawiający przyczepność. Jest to rozwiązanie doraźne, stosowane do czasu zakupu i montażu profesjonalnej maty antypoślizgowej, która zapewni jeszcze wyższy poziom bezpieczeństwa – poinformowała.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze