Reklama

Ślubne inspiracje od A do Z. Targi w Dworze Wapowce [ZDJĘCIA]

Targi Ślubne 2018 w Dworze Wapowce po raz kolejny skupiły mnóstwo wystawców z branży. Efektowne fryzury, modne suknie ślubne, niebanalne dekoracje i zaskakujące dodatki – młodzi pytali o wszystko.

Choć zima za pasem, dla nowożeńców to ostatni dzwonek, by dopiąć przygotowania do swojego wielkiego dnia na ostatni guzik. Wesela organizuje się najczęściej od końca kwietnia do końca października, za salą weselną warto zatem się rozejrzeć co najmniej rok wcześniej. Dlaczego? Organizatorzy, czyli Dwór Wapowce, zbierają już zapisy na 2020 rok! – Kolejny raz organizujemy targi ślubne, ponieważ z doświadczenia wiemy, że młodzi są często na początku mocno zagubieni i nieprzygotowani do podjęcia decyzji, które przed nimi. Nie wiedzą, że to oni muszą zdecydować, jak ubrać salę, dobrać kwiaty, usadzić gości... Dzięki targom mogą się rozeznać, co ich czeka, zorientować, co w trawie piszczy. Właściciele sal weselnych nie znają odpowiedzi na wszystkie pytania, a podczas targów młodzi mają bezpośredni kontakt z fryzjerami, fotografami, instruktorami tańca, cukiernikami... Mogą też się rozeznać w nieprzebranym ogromie dekoracji – opowiada właścicielka Dworu Wapowce Joanna Materla.

– W tym sezonie nie mieliśmy dwóch podobnych do siebie wesel! Atrakcji jest co niemiara – święcące napisy, obłoki dymu czy bańki mydlane. Narzeczeni wybierają rozmaite motywy przewodnie, kwiaty i aranżacje, choć da się zauważyć, że popularny jest styl boho – jutowe dodatki, drewno, zioła zamiast kwiatów. Na topie są też spersonalizowane prezenty dla gości, już nie tylko dla rodziców. Niedawno para młoda ofiarowała ozdobne doniczki z drzewkami szczęścia, inna podpisane miseczki – dodaje.

Co się działo?

Podczas Targów Ślubnych był cały weselny must have: pokazy bielizny, sukien wizytowych i ślubnych. Kamerzyści i fotograf przedstawiali efekty swoich prac. Można było zasięgnąć porad makijażystki, fryzjerki czy dekoratorki wnętrz. Popróbować smakowitych ciast i tortów, a na koniec, gdyby młodym brakowało formy przed weselem – zapisać się na kurs fitness. Szkoła tańca przygotowała kilka propozycji pierwszych tańców – nie tylko klasyczne walce, ale też rytmy latynoamerykańskie; gorące rumby, cza-cze czy jive’y.

Nie brakowało zabaw z nagrodami, a te były kuszące dla narzeczonych: bon na tysiąc złotych na suknię ślubną, bony na torty, kwiaty, zniżki na usługi kosmetyczne. Prawdziwą gratką był wyjazd dla dwojga do luksusowej willi nieopodal Krakowa czy nagroda główna – wesele za pół ceny w Dworze Wapowce, którą wygrał pan Paweł Kuśnierz!
AN
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama