Reklama

Śmierdzi i jeszcze trochę pośmierdzi

14/10/2018 20:00

W ostatnim czasie mieszkańcy Przeworska mieli okazję wejść w skórę części sąsiadów miejskiej oczyszczalni ścieków i poczuć fetor, z jakim mieszczańscy bocznych odnóg Gorliczyńskiej muszą żyć na co dzień. Na szczęście to przykre doświadczenie dla większości przeworszczan skończyło się po kilku dniach, a dla sąsiadów oczyszczalni skończy się najpewniej dopiero za 3 lata.

Sygnały o tym, że oczyszczalnia ścieków daje się części mieszkańców Przeworska we znaki, docierały do nas od jakiego czasu. W ostatnim okresie coraz więcej słyszało się jednak, że przykry zapach wyczuwalny jest niemal w całym mieście, a na osiedlach zlokalizowanych przy oczyszczalni naprawdę trudno jest wytrzymać.

Trzeba się przyzwyczaić

Wszystkie te doniesienia potwierdziły się na miejscu. W okolicy oczyszczalni rzeczywiście da się wyczuć nieprzyjemny odór. Chwilami jest w porządku, jednak gdy wiatr zawieje – a podkreślają to wszyscy okoliczni mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy – charakterystycznego smrodu szamba nie da się z niczym pomylić[paywall] . – Najgorzej jest w lecie. W dzień zamyka się okna, zasuwa rolety, żeby chronić się przed słońcem. Wieczorem, kiedy chciałoby się złapać trochę świeżego powietrza, smród jest nie do wytrzymania – mówi nam pan Andrzej, którego sąsiedzi wskazują jako najbardziej zaangażowanego w walkę o czyste powietrze. – Tu niedaleko jest plac zabaw, dzieci chciałyby się bawić i się bawią, ale czasami brzydki zapach na to nie pozwala – dodaje.

Pytany o to, jak można w takim smrodzie żyć, odpowiada zrezygnowany, że po prostu trzeba było się przyzwyczaić. Zresztą, jak sugeruje nam pan Andrzej, okoliczni mieszkańcy są nieco zniechęceni. Przypomina, że kilka lat temu zebrali blisko setkę podpisów i zwrócili się do ówczesnej pani burmistrz z prośbą o interwencję. – Rzeczywiście, przez jakiś okres było lepiej, ale za chwilę znów się zaczęło – mówi pan Andrzej. – Ja nie wiem, czy oni na czymś oszczędzają, czy co, ale widziałem podobne instalacje na zachodzie i one tak nie śmierdziały – stwierdza nasz rozmówca. Pytamy go jeszcze o to, czy w okresie miesiąca lub dwóch było jakieś nasilenie przykrych zapachów. – Tak, rzeczywiście, było coś takiego – odpowiada.

Reklama

Wywóz i obciążenie

Jak się okazuje, problem jest doskonale znany w przeworskim ratuszu. Odnośnie okresowego zapachu, który dało się odczuć na terenie dużej części miasta, dowiadujemy się, że z oczyszczalni wywożone były tzw. osady, czyli jeden z „produktów” oczyszczania ścieków. – Zaczęto wywozić osady, czego, przede wszystkim ze względu na upały, nie robiono już dość długo – wyjaśnia burmistrz L. Kisiel. – Gdybyśmy pozwolili na to wywożenie wcześniej, byłoby naprawdę ciężko wytrzymać na tym terenie – dodaje. Niestety takie sytuacje mogą się powtarzać ze względu na otwartą konstrukcję oczyszczalni. Burmistrz pośrednio wyjaśnił też, dlaczego fetor w dzielnicy przyległej do obiektów się utrzymuje. Powodem, przynajmniej po części, jest obciążenie zakładu. – Jak kiedyś wywoziliśmy trzysta ton, tak teraz wywozimy tysiąc ton – informował burmistrz.

23 miliony powinny pomóc

Jest jednak i dobra wiadomość dla mieszkańców osiedli wokół oczyszczalni. Władze miasta i PGK przewidują gruntowną przebudowę całego obiektu. Będzie to gigantyczna, bo kosztująca ponad 23 miliony, operacja prowadzona w zasadzie na „otwartym sercu”. Oczyszczalni nie można bowiem wyłączyć, jej modernizację trzeba wykonać w trakcie jej działania. Po zakończonej inwestycji wiele powinno się zmienić – także dla mieszkańców najbliżej okolicy. Oczyszczalnia przede wszystkim zwiększy swoje moce przerobowe, będzie bezpieczniejsza, bo zamiast jednego ciągu technologicznego, będzie posiadać dwa – jeśli dojdzie do awarii jednego, drugi będzie do dyspozycji.

Zminimalizowane mają być też możliwości skażenia wody czy gleby, a – co ważne dla sąsiadów oczyszczalni – zastosowane zostaną rozwiązania zmniejszające jej uciążliwość zapachową. Kiedy do tego dojdzie? Najwcześniej za trzy lata. W tej chwili PGK jest w trakcie organizowania przetargu na wykonawstwo inwestycji, ale ze względu na trudną sytuacje na rynku wystąpiły tu pewne opóźnienia. Burmistrz zachęca jednak, by uzbroić się w cierpliwość. – Jest mi przykro, że nie da się tego wszystkiego przyspieszyć – mówi L. Kisiel.


pck
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerry - niezalogowany 2018-10-20 18:33:44

    są ważniejsze wydatki np remont dróg do najbardziej wpływowych ludzi w mieście... Szkoda pisać bo banda była jest i będzie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    apteka.forum_105 2018-11-08 11:46:03

    Niestety :/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości