Na wniosek radnych 21 listopada br. odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Przemyślu w sprawie przyjęcia oficjalnego stanowiska tego gremium, dotyczącego budowy zachodniej obwodnicy miasta.
W obecności 20 radnych (brakowało: Andrzeja Beresteckiego, Wojciecha Błachowicza i Tomasza Kulawika) na wstępie przewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu Robert Bal poinformował, co do tej pory zostało zrobione w tej sprawie.
Otóż 14 czerwca 2022 r. przyjęte zostało przez radę pierwsze stanowisko dotyczącego budowy zachodniej obwodnicy Przemyśla. Radni kategorycznie sprzeciwili się w nim przebiegowi trasy przez miasto, jak i temu, że budowa w całości zostanie sfinansowana z budżetu państwa lub pieniędzy unijnych.
Doszło do kilku spotkań wybrańców przemyślan z mieszkańcami, którzy na przebiegu obwodnicy przez miasto ucierpieliby najbardziej, po czym R. Bal wystosował pismo do rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z prośbą o odpowiedź na pytania, jakie warianty przebiegu obwodnicy są rekomendowane. Odpowiedź była dość obszerna i klarowna.
Problem w tym, że[paywall] pierwsze stanowisko zostało przyjęte przez radę 14 czerwca 2022 r., a wspomniane pismo przewodniczący R. Bal skierował 19 września br., czyli po 15 miesiącach. Odpowiedź rzeszowskiego oddziału GDDKiA była konkretna – rekomendowane są dwa warianty przebiegu zachodniej obwodnicy Przemyśla. Oba przez miasto (informacja o tym pojawiła się na naszych łamach w nr 44 z 1 listopada br., w materiale „Wyburzą więcej domów” – przyp. aut.).
Swoje stanowisko zaprezentował także prezydent miasta Wojciech Bakun.
– Za każdym razem, kiedy dyrekcja GDDKiA się do nas zwraca, zajmujemy jasne stanowisko. Nie godzimy się na przebieg obwodnicy przez miasto, ani na obciążanie budżetu miasta ogromnymi kwotami za partycypację w kosztach. Na początku tego roku wydawało się, że GDDKiA wybierze wariant najbardziej dla nas optymalny, czyli w większości poza granicami miasta. Liczyliśmy, że tak zostanie. Niestety
– stwierdził. Przytoczył przy okazji kilka pism, w których władze miasta zdecydowanie sprzeciwiają się przebiegowi trasy przez tereny mocno zurbanizowane, zwłaszcza w okolicach ulicy Węgierskiej.
– We wrześniu zostaliśmy zaproszeni na spotkanie Zespołu Oceny Przedsięwzięć Inwestycyjnych. Byliśmy tam tylko słuchaczami. Ku naszemu zaskoczeniu okazało się, że pod uwagę brany jest przede wszystkim wariant czwarty, czyli najbardziej inwazyjny, przebiegający oczywiście przez miasto.
A kiedy nie zmieniliśmy zdania, że nie będziemy partycypować w kosztach, bo te w wysokości około 600 milionów złotych są absolutnie poza zasięgiem naszego budżetu, GDDKiA stwierdziła, iż poprowadzi obwodnicę od skrzyżowania w Żurawicy w kierunku Hurka. Czyli przez teren, który jest w zupełnie innym miejscu. W odpowiedzi na to skierowaliśmy kolejne pismo do tej instytucji, informując, że stanowczo się sprzeciwiamy dalszym pracom nad projektowaniem owego wariantu. Sprzeciwia się temu lokalna społeczność, a jego realizacja prowadzi do wielu wyburzeń budynków mieszkalnych
Reklama
– wyjaśnił W. Bakun. W konkluzji pisma zaapelował do szefostwa GDDKiA o powstrzymanie się od podejmowania jakichkolwiek wiążących decyzji do czasu wybrania nowego polskiego rządu, bo nie wiadomo, czy program „Stu obwodnic” w Polsce w ogóle będzie kontynuowany.
– To my jako zarząd osiedla wspólnie z mieszkańcami, w akcie desperacji, doprowadziliśmy do zwołania tej sesji. Słuchając pana, panie prezydencie, można odnieść wrażenie, że wszystko, co tu do tej pory powiedziano, powstało teraz, na potrzeby tej sesji. Tyle czasu nikt o niczym nas nie informował! My jako zarząd osiedli rozmawialiśmy z mieszkańcami i przekazywaliśmy im wszystko to, o czym wiedzieliśmy. Ale były to zbyt ubogie informacje. Mamy nadzieję, że obecny zwrot w pana postrzeganiu całej sprawy nie jest spóźnioną reakcją. Mamy nadzieję, że nie jest jeszcze za późno, aby ochronić dobytek ludzi
Reklama
– powiedział przewodniczący Zarządu Osiedla nr 4 „Lipowica” Piotr Krzeszowski.
Prezentację ewentualnych wariantów przebiegu obwodnicy przedstawili Elżbieta Gaweł z komitetu protestacyjnego „Lipowica – Obwodnica” oraz Witold Kowalski z komitetu protestacyjnego „Stop obwodnicy przez miasto”.
– Na stronie internetowej GDDKiA znikły wszystkie informacje dotyczące zachodniej obwodnicy miasta. To znak, że coś jednak dzieje się za naszymi plecami. To nie jest dobre. Do spotkania ZOPI nie zostaliśmy dopuszczeni, bo powiedziano nam, że nie jesteśmy już stroną. To skoro nie jesteśmy stroną, to kim jesteśmy, skoro to nasze domy pójdą do wyburzenia.
ReklamaPan prezydent cały czas podkreśla, że miasto nie będzie partycypować w kosztach, ale czy ten głos będzie mieć znaczenie, to się okaże. Obowiązuje wszak ustawa, która mówi o tym, że gmina na prawach powiatu ma obowiązek partycypować w kosztach i potem to utrzymywać, czyli, czy to się komuś podoba, czy nie, jest to finansowane z budżetów tych miast. Jeśli nie będziemy mówić jednym głosem, to będzie źle. Musimy zachować jedność stanowisk. A tak nie jest
– powiedziała Elżbieta Gaweł z komitetu protestacyjnego „Lipowica – Obwodnica”.
– Pan prezydent był na posiedzeniu ZOPI i nie mogę zrozumieć jednej rzeczy. Być i nie zabrać głosu? To lepiej już nie być wcale. Liczyliśmy, że padnie tam nasze stanowisko, stanowisko rady. Panowie wysłuchaliście tylko, co tamci mają do powiedzenia.
Rekomendowane warianty stawiają nas w bardzo trudnej sytuacji, ale nadal jest szansa i czas, aby to odwrócić. W lipcu tego roku GDDKiA wysłało pismo, które otrzymał prezydent miasta i mieli otrzymać radni. Nie otrzymali. Dopiero po naszej interwencji, dwa tygodnie temu, pismo trafiło do radnych. Na co to dowód? Na pomijanie społeczeństwa w całej procedurze.
ReklamaNa brak konsultacji, kiedy dokonywano istotnych zmian. Te dokumenty, które do tej pory z różnych przyczyn nie ujrzały światła dziennego, umieścimy na Facebooku, abyście wszyscy mieli do nich dostęp. Bo prawda jest taka, panie prezydencie, że pan od początku był zwolennikiem przebiegu obwodnicy w granicach miasta. Przecież podczas pierwszych spotkań sam pan o tym wspomina. Kiedy zaczął się robić wokół tej sprawy szum, zmienił pan zdanie
– stwierdził W. Kowalski.
Pozytywnie zaopiniowane warianty przewidują wyburzenie ok. 30 budynków mieszkalnych. Zdaniem W. Kowalskiego, informacja o tym powinna od razu trafić do mieszkańców. Nie trafiła i to – jego zdaniem – było celowo ukrywane.
– To wina i władz miasta, i GDDKiA. Ta, naszym zdaniem, chce poza plecami zamknąć temat, zapłacić firmie przygotowującej studium i ewentualny projekt, nie patrząc na możliwości realizacji inwestycji. Potwierdza to pismo do przewodniczącego rady miejskiej, w którym możemy przeczytać, iż w wypadku braku pieniędzy po stronie miasta, obwodnicę proponuje się zrealizować według zupełnie innego wariantu.
GDDKiA naruszyła zasady współżycia społecznego, dostępu do informacji publicznej, a także zasad gospodarności. Wygląda na to, że czyjeś obłędne decyzje polityczne będą decydować o stagnacji, a nie rozwoju miasta
Reklama
– dodał.
Pismo w tej sprawie komitety protestacyjne wysłały już do centrali GDDKiA.
– Mam nadzieję, że pan prezydent zechce się wreszcie z nami spotkać. Bo jego rola w tym jest kluczowa. Jeśli wspólnie będziemy w tej sprawie działać, zgodnie z wolą mieszkańców, to będziemy w stanie to zahamować
– podsumował W. Kowalski.
Celem sesji nadzwyczajnej było przyjęcie kolejnego, niemal identycznego stanowiska przez radnych w sprawie przebiegu zachodniej obwodnicy Przemyśla.
„(...) Rada Miejska w Przemyślu zdecydowanie podtrzymuje swoje stanowisko przyjęte 14 czerwca 2022 r., w którym opowiedziała się za wariantem 5A obwodnicy. Rozpoczyna on swój bieg przed miejscowością Żurawica i omija miasto Przemyśl od jego zachodniej strony, nie wchodząc w jego granice, a następnie przechodząc rzekę San na wysokości miejscowości Tarnawce dociera do drogi krajowej nr 28. Takie rozwiązanie jest zgodne z interesami miasta, jego perspektywami rozwoju oraz z uzasadnionymi oczekiwaniami mieszkańców (...).
Rada stanowczo protestuje wobec próby narzucenia przez GDDKiA przeprowadzenia obwodnicy zachodniej miasta w jego granicach, co wiązać się będzie z olbrzymim problemem finansowym dla miasta w przypadku jej realizacji. Ponadto zwraca uwagę, że w razie zaprojektowania przebiegu obwodnicy w granicach miasta przy równoczesnym braku jej fizycznej realizacji stworzona zostanie sytuacja, w której wzdłuż planowanej trasy przebiegu oraz w jej okolicach zablokowany zostanie jakikolwiek rozwój inwestycyjny (...)”. Stanowisko zostało przyjęte jednogłośnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze