18 i 19 listopada br. piłkarze IV ligi podkarpackiej zakończyli rundę jesienną sezonu 2017 – 2018. Mistrzem został Sokół Sieniawa.
Kibice przemyskiej Polonii mogą żałować, że wspomniany weekend, 18 – 19 listopada br., był ostatnim w tym roku. To, co wyprawiali podopieczni Pawła Załogi w końcówce rundy, musi budzić szacunek i podziw każdej innej ekipy. W ciągu miesiąca strzelili aż 25 bramek! Osiągnęli taką dyspozycję, że byli lepsi o klasę od reszty ligowego towarzystwa. Ale to nie wystarczyło, aby zasiąść na zimę na fotelu lidera…
Mistrzem „jesieni” zasłużenie został Sokół Sieniawa, który w przekroju 17 rozegranych kolejek był zespołem grającym najrówniej. Ekipa Marcina Wołowca wyprzedziła polonistów – tylko i aż – faktem, że przy równej ilości punktów, wygrała bezpośredni mecz 2:0. Jedno jest pewne: jeśli obie drużyny utrzymają formę, wiosna zapowiada się ekscytująco. W ostatnim spotkaniu Sokół pokonał w Nisku drugiego Sokoła 2:0 (1:0), po bramkach Dawida Gnatka (31.) i Jakuba Stefana (90.+2 min).
Słabszą końcówkę rundy miał KS Wiązownica, ale i rywali mocniejszych. W efekcie długo kręcący się w okolicach podium podopieczni grającego trenera Walerija Sokołenki przezimują na 7. miejscu. W ostatnim pojedynku ulegli w Boguchwale Izolatorowi 5:1 (3:0), a autorem jedynej bramki był w 57. min Krystian Halejcio.
Lepiej mógł skończyć nieudaną rundę Piast Tuczempy, który z Głogowa Małopolskiego przywiózł punkt. A sztuką było nie wygrać to spotkanie. Mecz zakończył się remisem 1:1 (0:1). Bramkę dla Piasta zdobył Bartłomiej Raba (4. min).
Spore brawa należą się beniaminkowi ze Stubna, zwłaszcza za końcówkę rundy. Ale i za całokształt, bo 15 zdobytych punktów daje poważną legitymację do powalczenia na wiosnę o coś więcej niż utrzymanie się w IV lidze. Na pożegnanie jesieni beniaminek wygrał w Strzyżowie z Wisłokiem aż 2:5 (0:1). Bramki strzelili: Sławomir Śliwa (38. min), Bartosz Klepacki (61. min), Mariusz Błaszczyk (68. min), Grzegorz Gielarowski (87. min) i Kornel Żoch (90. min).
Polonia Przemyśl – Rzemieślnik Pilzno 5:1 (2:0)
Bramki: 1:0 Piątek 4. min, 2:0 Piątek 38. min, 3:0 Kuźniar 49. min, 4:0 Wanat 50. min, 4:1 Chłoń 64. min, 5:1 Głuszko 76. min.
Polonia: Lipka – Solarz, Kuźniar, Sobol, Kocój – Szpakowski (69. Głuszko), Bańka (80. Błahuciak), Kazek, Worobiej (90. Broda), Wanat (86. Stysiał) – Piątek.
Rzemieślnik: Leżoń – Fryś, Tragarz, Remut, Florian – Chłoń (80. Bała), Ślęzak (54. Furmański), Tomasiewicz (54. Bańdur), Barycza – Wolański (88. Anioł), Macnar.
Sędziował: Rafał Szydełko (Rzeszów). Żółte kartki: Wanat, Kocój oraz Barycza. Widzów: 200.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Mistrzem. jesieni została. Polonia. ponieważ według. regulaminu. po pierwszej rundzie liczy się. najpierw. Bramki. strzelone ,stracone i ich różnice. a tu Polonia jest lepsza. o 1 bramkę
Lonia masz w zupełności rację, ale skąd to może wiedzieć pan redaktor
W kazdym razie na wiosne bedzie ciekawie.Oby 3-cia loga wrocila do przemysla!!
Mistrzem jesieni zostal Sokół bo wygrał bezpośredni mecz 2:0. Nie siej chłopie zamętu jak nie znasz regulaminu rozgrywek. Tak jest w kazdej klasie. Co nie znaczy że Lonia noe bedzie mistrzem na koniec.
Bezposredni mecz po 1 rundzie sie nie liczy debilu bo wiadome ze wtedy faworyzowany jest gospodarz. Sam nie znasz regulaminu.
Mistrzem. jesieni została. Polonia. ponieważ według. regulaminu. po pierwszej rundzie liczy się. najpierw. Bramki. strzelone ,stracone i ich różnice. a tu Polonia jest lepsza. o 1 bramkę
Lonia masz w zupełności rację, ale skąd to może wiedzieć pan redaktor
W kazdym razie na wiosne bedzie ciekawie.Oby 3-cia loga wrocila do przemysla!!