Reklama

Spalarnia odpadów w Przemyślu? „Warto się nad tym zastanowić”

31/07/2019 18:45

Spalarnia odpadów albo radykalna podwyżka opłat za śmieci – taki wniosek płynie z pisma, które władze Przemyśla otrzymały od Zakładów Usługowych „Południe”. – Nad propozycją powstania spalarni warto się zastanowić – mówi sekretarz miasta Dariusz Łapa, zaznaczając, że kluczowe będą kwestie związane z ekologią.

Na początku lipca do Urzędu Miejskiego w Przemyślu wpłynęło pismo ZU „Południe”, które są operatorem Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK) dla Przemyśla. To one zajmują się przetwarzaniem i zagospodarowaniem odpadów komunalnych. W praktyce wygląda to tak, że śmieci – podzielone na odpowiednie frakcje – są przekazywane do recyklingu. Natomiast odpady biodegradowalne są przetwarzane w specjalnych bioreaktorach i później umieszczane na składowisku. W sumie jest to ok. 50 procent wszystkich dostarczanych odpadów. Co z pozostałymi?

To śmieci, które[paywall] nie nadają się do recyklingu i biodegradacji. Można je zagospodarować na dwa sposoby: spalenie w spalarni lub jako wsad do pieca cementowego po wcześniejszym przetworzeniu na paliwo alternatywne RDF.

Reklama

 

Miasto musi się spodziewać podwyżki

Z pisma ZU „Południe” wynika, że instalacji do utylizacji takich odpadów jest zbyt mało, co powoduje, że odbiorcy drastycznie windują ceny w górę. „W roku 2017 płaciliśmy 72 zł za jedną tonę, a w chwili obecnej płacimy odbiorcy 440 zł” – czytamy. 

Takich problemów jest więcej. Wiceprezes spółki Antoni Szczepka twierdzi, że kiedyś za tonę folii można było uzyskać nawet 100 zł, natomiast obecnie trzeba zapłacić za jej odebranie aż 440 zł, gdyż „załamał się w Polsce rynek recyklingu folii w Polsce”.

Reklama

Zdaniem przedstawiciela ZU „Południe” sprawy nie rozwiązuje spalarnia odpadów w Rzeszowie, której moce przerobowe wystarczają, żeby spalić 80 tys. ton odpadów rocznie, podczas gdy sam Rzeszów produkuje 70 tys. ton odpadów zmieszanych.

Według A. Szczepka, politycy również nie znaleźli skutecznego rozwiązania tego problemu, jedynie koncentrując się na dokładniejszej segregacji odpadów. Nałożyli też dodatkowe obowiązki i opłaty na RIPOK-i.

 

Jedynym rozwiązaniem spalarnia

„To wszystko powoduje, iż w celu zbilansowania zagospodarowania kosztów odpadów, Miasto musi się spodziewać znaczącej podwyżki ich ceny, gdyż już w połowie realizacji obowiązującej umowy, koszt przetworzenia, zagospodarowania i dalszego przekazania odpadów przekroczył cenę ich przyjęcia” – pisze wiceprezes Szczepek.

Reklama

W dalszej części zaznacza, że „istnieje wyjście z tego impasu i wiele gmin w Polsce podjęło już takie działania”. „Rozwiązaniem problemu wydaje się lokalna instalacja do spalania wysokokalorycznych odpadów, która w kogeneracji może produkować energię cieplną do miejskiej sieci ciepłowniczej i energię elektryczną np. do oświetlenia ulic” – wskazuje.

„Eksploatacja takiej instalacji nie powoduje hałasu, odoru, czy zanieczyszczeń powietrza. Obiekt spełnia wszystkie standardy emisyjne, które nadzorowane są w sposób ciągły. Instalacja taka jest obiektem bezpiecznym dla ludzi, a proces spalania spełnia wszelkie normy dotyczące ochrony środowiska, które są bardziej rygorystyczne wobec obiektów termicznego przekształcania niż wobec obiektów energetycznych opalanych paliwami kopalnymi” – opisuje.

Reklama

Zakład deklaruje, że sam znajdzie pieniądze na sfinansowanie takiej instalacji. Od miasta oczekuje lokalizacji w zasięgu miejskiej sieci ciepłowniczej oraz pomoc w uzyskaniu niezbędnych do działania decyzji i pozwoleń.

„Informujemy, iż metoda całkowitego zagospodarowania odpadów w miejscu ich wytwarzania, jest jedyną możliwością zatrzymania gwałtownie rosnących kosztów gospodarki komunalnej i pozwoliłaby na długie lata rozwiązać problem odpadów w Przemyślu” – podkreśla wiceprezes ZU „Południe”.

 

Co na to władze Przemyśla?

– Nad propozycją powstania spalarni warto się zastanowić. Wśród argumentów przytoczonych przez Zakłady Usługowe „Południe” szczególnie przemawiają te ekonomiczne, czyli możliwość ograniczenia kosztów systemu odbierania odpadów komunalnych, a tym samym przeciwdziałanie ewentualnym kolejnym podwyżkom cen za śmieci – mówi sekretarz miasta Dariusz Łapa.

Zaznacza, że kluczowym aspektem jest jednak ekologia i oddziaływanie takiej spalarni na czystość powietrza w Przemyślu. – Do podjęcia bardziej konkretnych rozmów będziemy musieli poznać dokładne informacje na temat oddziaływania instalacji na środowisko. Spotkanie z ZU „Południe” będzie się mogło odbyć dopiero po okresie urlopowym, najprawdopodobniej we wrześniu. Być może udziałem w nim będzie zainteresowana także spółka PGNiG Termika, która planuje inwestycje w naszej spółce ciepłowniczej MPEC – zapowiada D. Łapa.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jan - niezalogowany 2019-07-31 18:48:39

    Najlepiej ulokować ją w centrum Przemyśla tak jak strzelnicę na ul. Słowackiego ..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jan - niezalogowany 2019-07-31 18:54:29

    Najlepiej umiejscowić ją w centrum Przemyśla tak jak strzelnicę przy ul.Słowackiego ..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Szczecin - niezalogowany 2019-07-31 19:01:47

    Znając życie ,zanim zapadnie decyzja w sprawie spalarni  śmieci upłynie wiele lat ,tylko my mieszkańcy będziemy  płacić drakońskie opłaty za odpady. Zaczną się  kłócić,nic z tego nie będzie.kto to widział,żeby w takim miasteczku jak Przemyśl,było tylu urzędników ,w Rzeszowie można powiedzieć  metropolii Podkarpacia jest tylko 20 osób więcej.I jak tu ma być dobrze?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama