W II rundzie eliminacyjnej Pucharu Polski w piłce ręcznej w hali MOSiR w Przeworsku gościła superligowa Handball Stal Mielec. Awansowała dalej, ale musiała w pewnym momencie sporo się napracować, aby zmóc SPR Orła.
Początek był wyrównany, ale lepsze wrażenie robili gospodarze. Objęli prowadzenie 2:1 po bramce Kamila Guzdka, który w 3. min dał kolejną inicjatywę. Było 3:2 i było to ostatni prowadzenie przeworszczan w tym spotkaniu. Potem mielczanie zaczęli wchodzić na wyższe obroty, ale nie potrafili, grając chaotycznie i nieskutecznie, solidniej odskoczyć od rywala. W 21. min był remis 11:11, ponownie po trafieniu K. Guzdka. Niewielką, jak na piłkę ręczną, przewagę stalowcy wypracowali sobie w końcówce II połowy.
Wciąż w miarę równo było przez pierwszy kwadrans II odsłony. Jeszcze w 43. min kibice „Armii Leliwa” mogli mieć nadzieję na wielką sensację, ich ulubieńcy bowiem przegrywali ledwie 21:23 po bramce Konrada Łuczyńskiego. Jednak z każdą kolejną minutą zaczęła się uwidaczniać wyższość superligowca, który doszedł do wniosku, że nie ma co zostawiać wszystkiego nerwowej w założeniu końcówce. Poprawili znacznie grę w defensywie, górowali parkietowym cwaniactwem i doświadczeniem. Szybko zbudowali bezpieczną przewagę, którą utrzymali do końca pojedynku. Najwyżej prowadzili w samej końcówce – 27:36 po bramce Andrija Kasaia.
Warto wspomnieć o debiucie w seniorskim zespole wychowanka przeworskiej Akademii Piłki Ręcznej 15-letniego Nikodema Folty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze