Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie umorzyła śledztwo w sprawie nieprawidłowości na maturze w Liceum Ogólnokształcącym w Dynowie i technikum w Zespole Szkół Zawodowych.
Egzaminatorzy Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Krakowie unieważnili tegoroczne pisemne matury z matematyki i biologii w przypadku aż 77 uczniów technikum i 24 liceum w Dynowie. Sprawą zajęło się kilka instytucji: Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie, Starostwo Powiatowe w Rzeszowie, Podkarpackie Kuratorium Oświaty w Rzeszowie i Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie. Dyrektorzy placówek ukarali upomnieniami trzech przewodniczących komisji egzaminacyjnych i odsunęli ich od pracy przy maturach. Im zaś nie zwiększono dodatków funkcyjnego i motywacyjnego[paywall]. Nie dostali też nagród od starosty (po 2,5 tys. zł). Ostatecznie rzecznik dyscyplinarny w podkarpackim kuratorium oświaty zdecydowała o umorzeniu postępowania dyscyplinarnego wobec dyrektorów dynowskich szkół. Jej zdaniem niesamodzielność prac uczniowskich nie była bezpośrednią winą dyrektorów. Sprawę badali także funkcjonariusze Wydziału do Walki z Korupcją KWP w Rzeszowie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie. Dotarli m.in. do billingów z telefonów zdających z dużą liczbą SMS-ów wysyłanych w godzinach trwania egzaminu.
Śledztwo trwało kilka miesięcy i zakończyło się umorzeniem. Rzeszowska prokuratura – po zakończeniu przesłuchiwania maturzystów – potwierdziła, że podczas trwania matur telefony uczniów były aktywne, choć – zgodnie z zasadami – powinny być wyłączone. Były używane przez osoby piszące maturę. Uczniowie kontaktowali się między sobą, wysyłając SMS-y. Problemem był fakt, że nieznana była i jest treść tych SMS-ów. I to było podstawą do umorzenia postępowania, czyli słowem: sprawa rozeszła się po kościach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze