Za kompleksem Blue Park przy ulicy Lwowskiej w Przemyślu jest droga prowadząca do ogródków działkowych i nad brzeg Sanu. Miejsce nieco odludne. Wymarzone więc dla tych, którym słowo „porządek” jest zupełnie obce.
Bulwersującą sprawą zainteresował nas jeden z Czytelników. – Jeżdżę rowerem. Uwielbiam długie wycieczki. Bardzo często jeżdżę w tamtych rejonach ze względu na fajną nawierzchnię. Raz jest to polny dukt, a w innym miejscu szutrowa droga. Pewnego razu zdecydowałem się podjechać na sam brzeg Sanu[paywall]. Naraz musiałem aż zatrzymać rower, zsiąść z niego i podejść bliżej, bo nie wierzyłem własnym oczom. W dużych trawach i chaszczach zauważyłem najpierw wyrzuconą starą wersalkę. Poszedłem dalej, natrafiłem na stare, zużyte opony i jakiś spalony telewizor. Dziesiątki opon. Wokół walało się tyleż samo pustych butelek po napojach, alkoholu i puszek po piwie. Były jakieś zepsute owoce i warzywa. Mogę jeszcze tak długo wymieniać. Przecież to skandal! Nie wiem, kto zrobił sobie tam darmowe śmietnisko. Czy to może działkowicze, czy ktoś z miasta lub okolic woli wyrzucić to tutaj, bo za odpady trzeba zapłacić? Nie wie jednak idiota, jaki to ma straszny wpływ na nasze środowisko. Bardzo mnie to razi. To świadczy o braku kultury i elementarnych zasad wychowania. Dlaczego tego nie robi na własnym podwórku? – zastanawia się nasz Czytelnik.
Zapraszamy, w imieniu swoim i Czytelnika, miejskich strażników, aby zbadali sprawę.
Upłynęło już kilka lat od wdrożenia „reformy śmieciowej”. Niestety, nie wyeliminowała plagi dzikich wysypisk śmieci, które miały zniknąć z krajobrazu Polski, po wdrożeniu zmian w 2013 r. Mimo, że wyrzucanie odpadów byle gdzie jest zakazane, a samorządy mają prawne możliwości ukarania takich osób, niechlubny proceder wciąż trwa.
Chusteczki higieniczne rozkładają się 3 miesiące, ogryzek jabłka około 6 miesięcy, niedopałek papierosa – 1,5 roku, guma do żucia około 5 – 6 lat. Metalowa puszka rozkłada się 10 lat, a styropianowy kubek 50 lat. Worki foliowe rozkładają się od 100 do 200 lat. Czas potrzebny na rozłożenie się plastikowej butelki czy np. pieluch jednorazowych to 500 lat.
Skoro podobny jak w Polsce system gospodarki odpadami sprawdza się w Europie, warto postawić pytanie: czego zabrakło u nas, że mamy do czynienia z procederem porzucania odpadów w miejscach do tego nieprzewidzianych?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Tak po polsku tak po przemysku
Suweren się bawi.