Prokurator rejonowy zaskarżył wysokość stawek za odholowywanie pojazdów uchwalonych przez radę powiatu niespełna dwa miesiące wcześniej. Według prokuratury są one za wysokie. Innego zdania jest starosta. Według jego wyliczeń w zeszłym roku powiat do „holowniczego interesu” dołożył 80 tys. zł.
Sporna uchwała została podjęta przez radę powiatu 27 czerwca br. Ustalała ona, że koszt odholowania motocykla ma wynosić 223 zł, osobówki 486 zł, a właściciele największych pojazdów musieliby się liczyć z kwotą nawet 1260 zł. To najwyższe stawki, na jakie pozwala polskie prawo. Jarosławska prokuratura postanowiła przyjrzeć się temu cennikowi. – Uchwale zarzucono, że rzeczywiste koszty usunięcia i przechowywania pojazdów ponoszone przez powiat jarosławski na podstawie umowy zawartej przez organ z podmiotem zewnętrznym są znacząco niższe od stawek maksymalnych określonych w zaskarżonej uchwale – informuje prokurator rejonowy Agnieszka Kaczorowska.[paywall]
Prawo wymaga, by skarga prokuratura została przedstawiona radzie powiatu, która winna przekazać ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Tak też się stało 21 sierpnia br. W trakcie obrad radny W. Strzępek zasugerował, że stanowisko prokuratury jest uzasadnione. Wysnuł podejrzenie, że wynik postępowania w WSA będzie niekorzystny dla powiatu. – Cenię pańską dbałość o pieniądze tych, którzy porzucają auta, ewentualnie prowadzą pod wpływem alkoholu – ripostował starosta T. Chrzan. W dalszej części swojej wypowiedzi przekonywał, że proces odholowania nie kończy się na zabraniu auta z drogi i umieszczeniu go na strzeżonym parkingu. Wyjaśniał, że cała operacja wymaga obsługi administracyjnej i fiskalnej, niekiedy także kosztownych usług prawnych czy ponoszenia kosztów sądowych. To wszystko sprawia, że rosną koszty całkowite i nijak mają się one do umów podpisanych z firmami wykonującymi usługę odholowania. – W ubiegłym roku, mimo, że też mieliśmy ustalone najwyższe stawki, musieliśmy „dopłacić do tego interesu” 80 tysięcy złotych – mówił starosta. – Ta skarga i to, co zrobiła prokuratura, to po prostu śmieszne – puentował, wyrażając jednocześnie przekonanie, że w postępowaniu przed sądem administracyjnym powiat wcale nie stoi na straconej pozycji.
Według danych dostarczonych przez starostwo, w okresie, kiedy obowiązywała poprzednia uchwała o stawkach odholowywania, tj. od czerwca 2017 do czerwca 2018 r.,wydział komunikacji procedurą objął 145 aut. Większość odebrano albo kierującym bez uprawnień, albo jeżdżącym pod wpływem alkoholu. Znacznie rzadziej powodem odholowania auta były: zły stan techniczny pojazdu, brak OC czy wypadki, a sporadycznie porzucenie. – Najbardziej obciążające finansowo są przypadki, gdy samochód stoi na parkingu kilka miesięcy, a nawet dłużej. Tak długi okres wynika zaś z różnych przyczyn, najczęściej postępowania administracyjnego, dotyczącego ustalenia właściciela lub kierującego – informuje Konrad Sawiński z Wydział Rozwoju i Promocji Powiatu Starostwa Powiatowego w Jarosławiu. Do takich sytuacji dochodzi np. wówczas, gdy auto porzuci obcokrajowiec przy przejściu granicznym. – W tej chwili takich samochodów jest 25 – dodaje Sawiński. Miesięczny koszt parkowania aut to około 5 tysięcy. To pokazuje skalę problemu.

fot.Bartłomiej Pacek
Najbardziej obciążające finansowo są przypadki, gdy samochód stoi na parkingu kilka miesięcy, a nawet dłużej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.tzw," kasta " uzurpuje sobie coraz większe prawo do ingerencji tam , gdzie im się tylko podoba .
tzw," kasta " uzurpuje sobie coraz większe prawo do ingerencji tam , gdzie im się tylko podoba .