To był absolutny hit 20. Kolejki spotkań. Całego sezonu nie, bo przed Sokołem Kolbuszowa Dolna i JKS-em Jarosław jeszcze sporo grania i pewnie dla jednych i drugich hitowe, najważniejsze w kampanii 2024 – 2025, pojedynki przyjdą. Tak czy siak, tu i teraz, mecz w Kolbuszowej Dolnej lidera z wiceliderem nie miał sobie równych.
Jarosławianie mogli uzyskać sporą przewagę psychologiczną przed dalszą częścią sezonu, ale w ciągu siedmiu minut przehulał prowadzenie 1:3. Finalnie potyczka zakończyła się polubownie, w czubie tabeli ani więc drgnęło. Co wiemy po tej konfrontacji. Ano to, że JKS musi mieć punkt więcej od rywala na finiszu rozgrywek, bo w spotkaniach bezpośrednich jest gorszy. Drugie zwycięstwo z rzędu odniósł przeworski Orzeł, ale musiał się sporo napocić, aby ostatecznie zapisać na swoim koncie trzy punkty. Przedostatni w klasyfikacji Strug Tyczyn ani myślał ustąpić i dopiero dwie bramki Patryk Zygmunta przechyliły szalę na korzyść ekipy Łukasza Cabaja. Dobry mecz z trzecim w tabeli Igloopolem Dębica rozegrał Sokół Sieniawa. Tyle, że za prezencję nikt punktów nie daje. Zdecydowała jedna bramka, którą dla popularnych „Morsów” zdobył Dorian Buczek. Piłkarz, który 10 lat temu występował w Orle, a potem jeszcze pół sezonu w Wólczance Wólka Pełkińska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze