Pierwotnie w ośmiu, ostatecznie w siedmiu placówkach oświatowych w Przemyślu odbył się strajk nauczycieli, zorganizowany 31 marca br. przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Łącznie uczestniczyły w nim 123 osoby ze wspomnianych placówek, czyli ok. 7,5 procent wszystkich zatrudnionych w nadsańskim mieście nauczycieli, pracowników administracji i obsługi.
W ostatni dzień marca br. strajkowały szkoły i przedszkola we wszystkich 16 województwach, w większości w godzinach od 7.30 do 15.30. Protest polegał na „zbiorowym powstrzymaniu się pracowników oświaty od wykonywania pracy”. W czasie strajku nauczyciele nie poprowadzili lekcji, zajęć wychowawczych i opiekuńczych. Swoich obowiązków nie wypełniali także pracownicy szkolnej administracji i obsługi. – To niespotykany od wielu, wielu lat strajk w edukacji. To jest strajk paru tysięcy zakładów pracy, kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy nauczycieli. Nauczycieli, którzy od kilku dni byli intensywnie atakowani i mobbingowani, a szkoły infiltrowane od kuratora oświaty począwszy[paywall]. Dostawałem informacje między innymi ze Śląska, Gliwic i Siemianowic, gdzie policja przychodziła do szkół, pytając o to, co się będzie działo w dniu jutrzejszym i jaki będzie udział nauczycieli. Traktujemy to jako próbę zastraszania bądź nadgorliwości władzy samorządowej, aczkolwiek nikt z tamtejszych włodarzy nie potwierdza, że wydał takie zarządzenie, aby policja wchodziła do szkół podlegających samorządom – powiedział w dniu strajku prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.
Z danych, które dotąd spłynęły do ZNP, wynika, że do strajku przystąpiło ok. 37 procent szkół i przedszkoli, czyli ok. 6,5 tys. placówek. Przed strajkiem i podczas jego trwania zbierane były także podpisy na rzecz przeprowadzenia obywatelskiego referendum w sprawie wprowadzenia reformy edukacji. Szef ZNP poinformował, że do końca marca br. zebrano 609 tys. podpisów. 4 kwietnia br. rozpoczęło się ich liczenie i weryfikacja. Jak powiedział S. Broniarz, w tygodniu poprzedzającym święta wielkanocne lista trafi do marszałka Sejmu RP Marka Kuchcińskiego.
Zarząd oddziału ZNP w Przemyślu poinformował 14 marca br. prezydenta miasta Roberta Chomę o wynikach przeprowadzonego 6 i 7 marca br. referendum strajkowego w szkołach i placówkach oświatowych, dla których organem prowadzącym jest miasto. W 19 placówkach oświatowych w referendum wzięło udział co najmniej 50 procent pracowników, z czego ponad 50 procent opowiedziało się za strajkiem. Z czasem jednak nauczyciele – w obawie przede wszystkim przed reperkusjami, które mogły ich dotknąć – zaczęli się wycofywać z tych deklaracji.
Jak udało się nam dowiedzieć 30 marca br., w strajku mieli wziąć udział pracownicy gimnazjów nr 1, 3 i 5, Przedszkola Miejskiego nr 9, szkół podstawowych nr 14 i 15 oraz specjalnych ośrodków szkolno-wychowawczych nr 1 i 2. Co warte podkreślenia, wszystkie dzieci miały w tym dniu zapewnioną opiekę. Ostatecznie w strajku wzięło udział siedem placówek. Łącznie 123 osoby.
Z wymienionych wyżej wycofała się Szkoła Podstawowa nr 15.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Mam nadzieję, że wynagrodzenie otrzymali z funduszu strajkowego ZNP a nie z budżetu!
Jakie jest pełne imię i nazwisko autora tego tekstu ?
Masz problem ze swym jestestwem? Maluj żwir na żółto!
Mam nadzieję, że wynagrodzenie otrzymali z funduszu strajkowego ZNP a nie z budżetu!
Jakie jest pełne imię i nazwisko autora tego tekstu ?
Masz problem ze swym jestestwem? Maluj żwir na żółto!