W tym roku mija 25 lat od momentu utworzenia w Przemyślu straży miejskiej. Jak zwykle przy okazji jubileuszy przypominamy początki tej formacji.
„21 grudnia 1990 roku Rada Miejska w Przemyślu podjęła uchwałę nr 86/90 w sprawie zapewnienia porządku publicznego na terenie Przemyśla. Na mocy tej uchwały Rada postanowiła zobowiązać Zarząd Miasta Przemyśla do podjęcia działań zmierzających do utworzenia na terenie miasta Straży Miejskiej” – tak zaczyna się kronika tej formacji prowadzona przez Jana Skotnickiego.Kradzieże, wyłudzenia i oszustwa były na porządku dziennym. Na wyposażeniu mieliśmy jedynie pałki, kajdanki i przestarzałe miotacze gazu, a jeździliśmy wysłużonym rumuńskim ARO, podarowanym przez weterynarię. Nasza skromna siedziba mieściła się na parterze urzędu miejskiego. Wtedy mieszkańcy nie bardzo wiedzieli, na czym polega nasza praca i wyobrażali sobie, że strażnik jest od załatwiania wszelkich spraw, na przykład zakupu węgla czy naprawy instalacji gazowej. Nagminne było też ignorowanie nas przez ludzi, którzy nie rozumieli, że reprezentujemy prawo. – Do dzisiaj jeszcze nie wszyscy mieszkańcy wiedzą, na czym polega nasza służba – dodaje komendant J. Geneja. – Nadal funkcjonują o nas różne mity. Na przykład ludzie uparcie powtarzają, że jesteśmy tylko od zakładania blokad, a my nie używamy ich już od szesnastu lat. Często też nie rozumieją, że jesteśmy formacją, która uzupełnia pracę policji, odciążając ją od prowadzenia drobnych spraw czy wykroczeń, ale to też się powoli zmienia i zwiększa się świadomość społeczna – kończy komendant Geneja i zaprasza na oficjalne obchody 25-lecia SM, które odbędą się 4 września w sali widowiskowej Zamku Kazimierzowskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przecież mieli to zlikwidować . Gdzie to refererndum?
Tzw " przepalcowanie" , oczywiście, że powinno być REFERENDUM