Mówi się, że strażak – płetwonurek to profesja dla prawdziwego twardziela. I trudno się temu dziwić, bo w ramach codziennej służby przed nurkami straży pożarnej stoją niełatwe zadania, a jednym z nich jest to najmniej przyjemne – poszukiwanie ciał topielców. Pod koniec sierpnia na Jeziorze Solińskim w swoim fachu doskonalili się strażacy – płetwonurkowie z Podkarpacia, rywalizując o miano najlepszych.
Mowa o rozegranych w Polańczyku XX Mistrzostwach Województwa Podkarpackiego Strażaków – Płetwonurków Państwowej Straży Pożarnej, w których w szranki stanęło 7 drużyn i 22 zawodników w konkurencji indywidualnych.
Wśród nich nie zabrakło także reprezentacji strażaków z Przemyśla, którzy zaliczyli bardzo udany start w zawodach.
W klasyfikacji indywidualnej bezkonkurencyjny okazał się mł. kpt. Kamil Piejko z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu, który zajął 1. miejsce na podium, wyprzedzając reprezentantów Rzeszowa – mł. ogn. Mariusza Wędrychowskiego i bryg. Grzegorza Wójcickiego (obaj KM PSP Rzeszów).
Nieźle poszła nam także konkurencja drużynowa. Przemyska komenda PSP zajęła w niej[paywall] mocne, 3. miejsce (oczko wyżej znaleźli się strażacy z Sanoka, a pierwszą lokatę zajęła reprezentacja Jasła).
– Celem organizacji Mistrzostw Województwa Strażaków Płetwonurków jest sprawdzenie stopnia wyszkolenia strażaków płetwonurków, doskonalenie umiejętności poprzez rywalizację sportową i oczywiście wyłonienie najlepszych strażaków-płetwonurków oraz drużyn na zawody wyższego szczebla – opisuje założenia rywalizacji bryg. Marcin Betleja z Komendy Wojewódzkiej PSP w Rzeszowie.
W rywalizacji indywidualnej każdy zawodnik, ubrany w skafander piankowy, wyposażony w pas balastowy, maskę, płetwy i fajkę do nurkowania i zabezpieczony boją ratowniczą, startował z pomostu, do którego przycumowana była łódź wiosłowa.
Po sygnale wykonywał rzut rzutką na odległość około 15 m, tak aby trafić pomiędzy bojki rozstawione w odległości około 2,5 m od siebie. Po celnym rzucie jego zadaniem było ściągnięcie rzutki na pomost.
W dalszym etapie strażaków czekał skok ratowniczy do wody i przepłynięcie w sprzęcie ok. 20 m do boi, pod którą, na głębokości około 5 m, zatopiony był manekin. Należało go wydobyć i odholować do pomostu startowego, a następnie podpiąć do boi.
Po wykonaniu zadania zawodnicy płynęli łodzią ratownicza do boi, pod którą zatopiony był manekin, opływając ją z dowolnej strony i wracali na linię mety w okolicach pomostu.
Jeśli chodzi o rywalizację drużynową, brały w nich udział 3-osobowe reprezentacje. Każdy startujący był wyposażony w skafander, kompletny sprzęt oraz dodatkowo w sprzęt do nurkowania.
Pierwszym zadaniem nurków było ułożenie na łodzi ratowniczej butli i balonu wypornościowego, a następnie ustawienie łodzi na linii startu. Po starcie zawodnicy musieli dobiec do łodzi i wodując ją, przepłynąć ok. 50 m do boi, pod którą na podeście zatopiony był manekin.
Przy boi jeden z zawodników wskakiwał do wody i wydobywał go na powierzchnię, a następnie holował do kolejnej boi i tam podpinał. Potem cała drużyna płynęła wyznaczonym torem, opływając kolejną boję i cumując łódź w wyznaczonym miejscu.
Dwaj zawodnicy, wyposażeni w sprzęt do nurkowania, wchodzili do wody i zanurzali się na głębokość ok. 5 m. Tam wykonywali zadanie polegające na wyniesieniu na powierzchnię ciężaru ok. 30 kg.
– Muszą tego dokonać za pomocą balonu wypornościowego zasilanego z dodatkowej butli, którą zabierają ze sobą. Po wykonaniu tego zadania nurkowie płyną w kierunku mety ok. 50 m, z czego pierwsze 10 m po linie kierunkowej, a następne 40 m z pomocą kompasu. Metę stanowi bramka o szerokości ok. 2,5 m, w którą zawodnicy muszą wpłynąć i wyłączyć czas. W czasie trwania konkurencji pod wodą nurkowie nie mogą się wynurzyć, a zawodnik na łodzi asekuruje nurków płynąc za nimi do mety – opisuje przebieg konkurencji bryg. Marcin Betleja. W obu konkurencjach, sędziowanych przez funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej PSP w Rzeszowie pod przewodnictwem st. kpt. Piotra Flejszara – wojewódzkiego koordynatora PSP ds. ratownictwa wodnego – liczyły się przede wszystkim czas i dokładność wykonania. Wygrywał ten strażak i ta ekipa, która zadanie wykonała bezbłędnie i w jak najkrótszym czasie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze