Reklama

Strażnicy więzienni szkolili kuratorów sądowych

19/02/2018 13:30

Funkcjonariusze Służby Więziennej szkolili kuratorów z Sądu Okręgowego w Przemyślu. Pokazywali im jak radzić sobie w sytuacjach zagrożenia bądź jak skutecznie go unikać.

Na przełomie października i listopada ub. roku w całym kraju ruszyła kampania społeczna „Bezpieczni w służbie i w pracy – czyli jak pracować z trudnym podopiecznym”. Kampania skierowana jest przede wszystkim do pracowników i przedstawicieli administracji publicznej, których w Polsce jest ponad 400 tysięcy: pracowników Miejskich Ośrodków Pomocy Społecznej, Gminnych Ośrodków Pomocy Społecznej, Wojewódzkich Urzędów Pracy, pracowników socjalnych, pielęgniarek środowiskowych,  kuratorów sądowych, urzędników państwowych i samorządowych różnego szczebla. Celem głównym kampanii jest wyposażenie pracowników szeroko rozumianej administracji publicznej w podstawową wiedzę i umiejętności mogące pomóc im bezpieczniej wykonywać swoje codzienne obowiązki.

– Na Podkarpaciu funkcjonariusze Służby Więziennej, posiadaną wiedzą i doświadczeniem dzielą[paywall] się z kuratorami sądowymi – mówi major Jarosław Wójtowicz, rzecznik prasowy dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Rzeszowie. – W zajęciach zorganizowanych wspólnie przez Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Rzeszowie i Sąd Okręgowy w Przemyślu wzięło udział ok. 35 kuratorów sądowych z rejonu działania SO w Przemyślu. Zajęcia przeprowadzono w siedzibie Sądu Okręgowego w dniach 15-16 lutego 2018 roku. W rolę instruktorów wcielili się funkcjonariusze z Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Rzeszowie, Zakładu Karnego w Jaśle i Zakładu Karnego w Medyce. Szkolenie obejmowało część teoretyczną. W jej trakcie psychologowie ze Służby Więziennej starali nauczyć się uczestników szkolenia jak rozpoznać oznaki kłamstwa i próby manipulowania przez rozmówcę. Starali się przekazać wiedzę na temat niewerbalnych oznak agresji i sposobów radzenia sobie z agresją werbalną. Druga część szkolenia to zajęcia praktyczne. Tutaj, jako instruktorzy wystąpili operatorzy rzeszowskiej Grupy Interwencyjnej Służby Więziennej. Sześciu najbardziej doświadczonych funkcjonariuszy GISW nie tylko przeprowadziło podstawowe szkolenia z zasad samoobrony, ale również pokazło, jak w bezpieczny sposób zorganizować miejsce pracy, na co zwrócić uwagę, aby wizyta w mieszkaniu podopiecznego przebiegła w sposób bezpieczny lub jak poradzić sobie w przypadku agresji w miejscu publicznym – np. na klatce schodowej – dodaje.

Reklama
Na co dzień obcują z zagrożeniem

Służba Więzienna jest jedyną formacją w Polsce, która na tak dużą skalę (ponad 73 tysiące osób pozbawionych wolności) i w tak długim okresie czasu zajmuje się trudnym podopiecznym. Osobami skazanymi za popełnienie najcięższych przestępstw na wieloletnie kary pozbawienia wolności, w tym również na kary 25 lat i dożywotniego pozbawienia wolności, a także ukaranymi i tymczasowo aresztowanymi. Wśród nich występują uzależnieni od alkoholu, środków odurzających lub substancji psychotropowych, z zaburzonymi preferencjami seksualnymi, upośledzeni umysłowo, czy niepełnosprawni fizycznie. Przytłaczająca większość z nich to osoby o dyssocjalnych cechach osobowości, mające poważne problemy w przestrzeganiu norm społecznych i prawnych. Wszyscy oni trafiają do zamkniętego miejsca odosobnienia – zakładów karnych i aresztów śledczych, gdzie poddawani są żmudnemu i trudnemu procesowi resocjalizacji przez funkcjonariuszy i pracowników Służby Więziennej.

Ulidowska: – Zachowanie ludzi nie jest przypadkowe

– Nigdy nie jest tak, że można przewidzieć każde zagrożenie, na jakie możemy natrafić – zapewnia pragnący pozostać anonimowy dowódca Rzeszowskiej Grupy Interwencyjnej Służby Więziennej. – I nigdy nie możemy być przygotowani w 100% by sobie z nim poradzić. Oczywiście długotrwały, stały trening sprawia, że potrafimy więcej ale i tak zawsze możemy trafić na kogoś większego, silniejszego, sprawniejszego czy po prostu bardziej zdeterminowanego. Dlatego tak ważne jest nauczyć się nie dopuszczać do sytuacji zagrożenia. Przygotować odpowiednio miejsce pracy – np. zdjąć z biurka kubek z długopisami i nożyczkami. Tak samo gdy idziemy w obce miejsce – zawsze warto zapamiętać co mamy za plecami i gdzie są drzwi. A najważniejsze – zachować zimną krew. Pewność siebie czasami potrafi uratować życie – radzi.

Reklama

Z kolei major Bożena Ulidowska, psycholog, specjalista Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Rzeszowie zauważa:

– Zachowanie ludzi nie jest przypadkowe. Funkcjonujemy w oparciu o utrwalone w trakcie życia schematy. Jeśli potrafimy te schematy rozpoznać, możemy próbować przewidywać, jak ktoś się zachowa. Dzięki takiemu doświadczeniu wiemy np., że tupiące nogą dziecko za chwilę może wybuchnąć płaczem, ale wiemy również, jaki jest najczęściej schemat zachowania osoby agresywnej. Psycholog w więzieniu musi bardzo często sięgać do tego typu doświadczeń – bo „podopieczny”  jest najczęściej specyficzny – kończy.
red.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości