Przewodzący tabeli zespoły z Przemyśla i Tryńczy nie miały żadnych problemów z zainkasowaniem drugiego wiosną kompletu punktów. Korzystniejszy bramkowo wynik uzyskał Czuwaj i pozostał na fotelu lidera, ale od razu trzeba dodać, że rywalizował z o niebo łatwiejszym rywalem niż KS Wiązownica-Wisłoczanka.
Mecz w Tryńczy w zasadzie był hitem 17. kolejki, bo mierzył się w nim wicelider z trzecim zespołem. Gospodarze pokazali moc, bo wygrać z mocną Wólczanką aż 6:1. Spod topora uciekła Polonia Przemyśl. Po triumfie na inaugurację z ówczesnym przodownikiem tabeli, niewielu przypuszczało, że w Świętem ekipa Pawła Załogi będzie miała większe problemy. Weryfikacja przyszła brutalnie i nieoczekiwanie. Jeśli przemyślanie, którzy chcą kontynuować marsz po hasłem „odrabiamy straty”, będą mieć tak potworne problemy z takimi zespołami jak Sanoczanka (z całym szacunkiem dla zespołu ze Świętego, któremu za ten pojedynek należą się brawa przy otwartej kurtynie), to wspomniane hasło będzie ledwie pustym sloganem. Niestety. Ciekawy mecz obejrzeli kibice w Pruchniku, gdzie Start rywalizował z Piastem Tuczempy. Było gorąco, były czerwone kartki, a Piast wywiózł cenne zwycięstwo. Arcyważne zwycięstwo w kontekście walki o pozostanie w tej klasie rozgrywkowej odniósł w Torkach Płomień Morawsko. Punktami podzielili się piłkarze w Dobkowicach, Lisich Jamach i Horyńcu-Zdroju.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze